Bez kategorii

Pięć dni z życia Emeryta

Pod koniec Komuny telewizja nakręciła serial pod takim tytułem. Główną rolę w nim zagrał Edward Dziewoński. Serial opowiadał, że ” wesołe jest życie staruszka. Emeryt miał nawet młodą kochankę, która dla niego rzuciła męża.
Jaka jest prawda?
Za Komuny serial ten przedstawiał nawet prawdziwą sytuację. Ale teraz?
Emerytury to nie jest wymysł socjalizmu. Gdy w dziewiętnastym wieku rodził się kapitalizm, manufakturowi pracownicy zaczęli sie przekształcać w robotników najemnych, zaczęli walczyć o swoje prawa. Jednym z tych praw było zabezpieczenie na starość, czyli emerytura. Pod koniec tego wieku emerytury już istniały. Gdy po II Wojnie Światowej ONZ uchwaliła Kartę Praw. Prawa socjalne należały w niej do głównych. Państwa… kapitalistyczne tak się tym przejęły, że ludziom, którzy wypadli z obiegu zabezpieczyli nie tylko byt, ale i realizację ich marzeń.
I tak.
Amerykański człowiek pracy nie ma na nic czasy, nawet na lunch. Pracuje, cały dzień zabiegany. Nie ma czasu na urlop. Życie dla niego zaczyna się dopiero po przejściu na emeryturę. Zaczyna jeżdżić … zwiedza świat. Spędza lato na Hawajach / najdroższy kurort na świecie/ Obecnie amerykańscy emeryci odkryli Rosję. Coraz więcej ich tam jeżdzi, choć ten kraj też nie należy do najtańszych. Emeryci z Niemiec i Szwecji spędzają wakacje na Majorce, Bali.
Jak jest w Polsce?
Gdy powstała Polska Ludowa, miano pełną gębę frazesów na temat zabezpieczenia praw socjalnych ludu pracującego, w tym emerytur. Władze postawiły sobie za cel, że u nas musi być lepiej niż na ” zgniłym zachodzie”.
Zaczęto tę propagandę realizować. Powołano ZUS, wprowadzono obowiązkowe składki emerytalne. Zajęto się systemem wyliczenia emerytur. I… wprowadzono taki, że ten, co zarabiał mało dostawał dużo, a ten co dużo, mało. Wszyscy zaś razem dostawali tyle emerytury, by… ich nie objął domiar. Za komuny to nawet nie było żle, ludzie nie narzekali. Wszyscy zarabiali po równo, mieli tyle samo i nie narzekali. Potrzeb dużych nie mieli, bo nie mogli jeżdżić za granicę.
A teraz?
W III Rzeczpospolitej premier Mazowiecki oświadczył, że trzeba się zająć reformą systemu emerytalnego. Wtedy się okazało, że nie ma z czego, bo… ZUS roztrwonił wszystkie nasze pieniądze. Rządy Polskie zaczęły sukcesywnie reformować emerytury, przez… przykręcanie emerytom śruby. Nastał kapitalizm. Urealniono ceny. Zamrożono płace i świadczenia socjalne. Najdalej w ” reformowaniu systemu emerytalnego” poszedł rząd Hanny Suchockiej. Obniżono do 90% podstawę wymiaru świadczenia. Żeby ludzi uciszyć, wprowadzono waloryzację. Skombinowano ją tak sprytnie, że ten, co ma wysoką emeryturę, dostaje nawet około 100 zł, a ten, co wegetuje na granicy minimum socjalnego aż 20 zł. A ceny i opłaty co roku rosną. Brawo za realizację pomysłu: wytrzebić emerytów, bo z nich i tak nie ma pożytku.
Czytałam na forum wypowiedzi młodych, że rząd słusznie robi, że chce podwyższyć wiek emerytalny. Emeryci to darmozjady! Może to i słuszne twierdzenie? Ci młodzi jednak zapominają, że za jakiś czas również będą emerytami. Wyjdą z obiegu i co… będą darmozjadami?
Niedawno rząd poszedł bardzo na rękę emerytom. Anulował ” reformę” Suchockiej. Wprowadził likwidację tzw. starego portfela i jednocześnie waloryzację. Teraz z polskim emerytem się nie pogada! Jeżeli ma 600 zł emerytury, to dostał: 20 zł waloryzacji i 40 zł z tytułu likwidacji starego portfela. Razem 60 zł. No to jest krezusem! Rząd może myśleć, co mu zabrać, by zatkać dziurę budżetową. Obecnie w Sejmie podnoszą się głosy, by emerytom pobierający najniższe świadczenia, przyznawać co roku jednorazowe wyrównanie. Ten pomysł pewnie jednak nie przejdzie. Diety parlamentarzystów są ważniejsze! Dziura budżetowa nie wybiera!
Jaka przyszłość emerytów?
W 1998 r. rząd Buzka diametralnie zreformował system emerytalny. Przeniósł pieniądze na te świadczenia z ZUS-u do prywatnych Funduszy. Wprowadzono Fundusze obowiązkowe i dodatkowe. Co z tego. Ludzie przyzwyczajeni do ZUS-u, płacą najniższe składki, a w dodatkowych funduszach się w ogóle nie ubezpieczają. Ile dostaną rzeczywistej emerytury z tak genialnego systemu… już niedługo się przekonają!
A co z ZUS-em?
ZUS to nadal smok bez dna. Chandryczy się z prywatnymi funduszami o składki. Nie ma pieniędzy na renty. Jednym daje lekką ręką, innych wysyła z kwitkiem. Utarło się nawet powiedzenie, że do rzecznika ZUS-u można przyjść z głową pod pachą i nie dostać renty. Nikt nie wie czym się kieruje ta instytucja w wydawaniu orzeczeń? Za to sama ma się bardzo dobrze. wystarczy popatrzeć na jej nowoczesne, eleganckie budynki. Jest na czym oko oprzeć! A na emerycie? Starym dziadzie bez pieniędzy. Po co?
Ile dni przeżyje emeryt z emerytury?
Rzecz do dyskusji. Wiem tylko jedno. Polski emeryt nawet nie marzy o wakacjach na Hawajach. Przecież go nie stać nawet na wyjazd do Republiki Bananowej. Szkoda. Bo oni mają system emerytalny podobny do naszego. Emeryt polski z murzyńskim, by się dogadali.
Ludzie w Polsce obudzili się dzisiaj z letargu, który trwał od 1990r. Walczą o swoje. protestują lekarze, nauczyciele, sędziowie, nawet policja. A jak protestować może emeryt? Może przestać umierać. Dla naszego rządu to byłaby katastrofa! Znając bowiem sytuację naszego budżetu i liczbę ludzi, którzy go doją, śmiem  mieć wątpliwości, czy ktoś w tym kraju ujmie się za emerytami. Są zbyt daleko od ” koryta’, nie mają przebicia, a wśród polityków nadal wygrywa opcja: zlikwidować emerytów, bo z nich nie ma pożytku. Przyszłość tej grupy ludzi można czarno widzieć. Amen!

3 thoughts on “Pięć dni z życia Emeryta”

  1. W Ameryce nie jest tak słodko jak się wydaje. Ludzie całe życie inwestują w nieruchomości. Prawo jest tam takie, że nie opłaca się ich zbywać, po spłacie jednej, wynajmuje się, nabywa następną, itd. Urlopy zarówno w Stanach, jak Kanadzie to 2 tygodnie na rok, i koniec. Pracuje się, pracuje, inwestuje , inwestuje. Przychodzi czas emerytury i jest wybór albo zostawia się nieruchomości dzieciom i dziaduje, albo sprzedaje wszystkie(mimo wysokich podatków), kupuje domek na Florydzie i tam w sposób lekki, łatwy i przyjemny, wśród rówieśników dobywa do końca. To, że jeżdżą po świecie wiąże się z wysoką wartością dolara w stosunku do obcych walut. Nie neguję tego, że w Polsce emerytom żyje się bardzo źle. Jest to najtrudniejszy okres (transformacja). Jeśli ktoś myśli, że mu państwo nadaje pieniędzy na starość nawet teraz(gdy np płaci górną stawkę ZUSu), to jest w grubym błędzie. Nic nie zastąpi własnej zaradności. W Polsce urlopu ludzie otrzymują prawie 6 tyg/rok. Sporo ludzi choruje. Z czego ma tu być budowany dobrobyt. Praca za min to robienie łaski( na zachodzie robienie łaski trwa max 3 mce i do widzenia), i oskubywanie w mniej lub bardziej dolegliwy sposób pracodawcy.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s