Bez kategorii

Moja przygoda z … testem ciążowym.

Opiszę Wam jaką kiedyś miałam przygodę… z testem ciążowym. Nie wiem, czy będzie ciekawa, ale może trafi się, choć jedna osoba, która przeczyta.
Jak się zaczęło?
Byłam w ciąży, gdy u mnie wykryto raka szyjki macicy. Lekarz ginekolog / wielki etyk i bardzo dobry fachowiec/ zaproponował mi aborcję twierdząc przy tym, że może pomóc, ale też że zabieg uaktywni raka. Dodał przy tym, że ciąża może skończyć się jeszcze szybszą śmiercią.
Nie wahałam się. Odmówiłam. Ludzie, co ja wtedy przeżyłam. Popadłam w depresję. Płakałam. Wypatrywałam każdego dnia, czy aby nie przyniesie mi … wyroku śmierci. W końcu zaczęłam się modlić, ale…tak po cichutku w domu.
Urodziłam! Dziś już mój syn jest w gimnazjum. Jest bardzo zdolny i cieszę się, że wybrałam tę drogę!
Co było potem?
Zaraz po porodzie miałam zabieg. Goiło się dobrze, nie czułam powikłań i … o nim zapomniałam.
Pozwoliłam sobie na chwilę przyjemności z ukochanym i stało się. Kupiłam test ciążowy. Zrobiłam i nie byłam pewna wyniku. Zamiast opisanej w ulotce różowej kreski, całe okienko zabarwiło się na różowo. W pracy mi powiedzieli, że to bardzo dobry wynik. Lekarz jednak nic nie stwierdził. Kupiłam drugi test. ten sam wynik i nic. Kupiłam trzeci, wynik ten sam, a lekarz…
Gdy mu opowiedziałam wszystkie swoje objawy, zdiagnozował nieżyt żołądka, zapalenie nerek i grużlicę. Poszłam do psychiatry i powiedziałam, że mam urojone zapachy. Leczył schizofrenię. Bo ja jestem taki dziwny przypadek i zapędzam wszystkich lekarzy w kozi róg!
USG nic nie wykazało!!!
Po trzech miesiącach poszłam na zupełnie inny zabieg. Poczułam wtedy w szpitalnej sali zapach benzyny. Lekarz okazał się oczytany. Czytał … Zazdrość i medycynę. Rozpoznał ciążę pozamaciczną. Zabieg laparoskopem zrobiono w ostatniej chwili.
Czy nie było w tym Ręki Opatrzności?
Dziś jestem szczęśliwa. Mogę się cieszyć gromadką dzieci. I narodzę Wam jeszcze tyle, że będziecie mieli nas dość.
Czy zatem jest Bóg? Czy to tylko triumf medycyny i łańcucha ludzi dobrej woli? Ludzie odpowiedzcie sobie sami. Ja tam wolę wierzyć w SWOJEGO BOGA! On jest dla mnie natchnieniem! Czy blużnię?
Postuluję więc: wierzyć w … testy ciążowe.
Amen!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s