Bez kategorii

Czy własność jest Święta?

Na studiach miałam zajęcia z prawa karnego. Ćwiczeniowiec tłumaczył nam zasadę ” znikomości społęcznego niebezpieczeństwa”. Powiedział, że znikomość społecznego niebezpieczeństwa zachodzi wtedy, gdy pracownik wynosi codziennie z pracy po jednej kartce papieru. Wstałam z miejsca i zapytałam:

– Co się stanie, gdy wyniesie tyle, że utworzy mu się składnica makulatury?

Ćwiczeniowiec zaniemówił.

Arabowie za kradzież obcinali rękę!

Pojęcie własności jako świętego prawa wywodzi się z prawa rzymskiego. Póżniej gwarantował ją Kodeks Napoleona, a na nim oparte było całe nowoczesne ustawodawstwo cywilne.

Komuna!

Związek Radziecki całkowicie zreformował prawo własności. Przestała istnieć własność prywatna, była tylko własność państwowa i nieco na gorszych prawach własność społeczna.

Polska Rzeczpospolita Ludowa nie poszła tak daleko. Zawarto kompromis społeczny, na mocy którego wprowadzono własność państwową, społeczną i indywidualną. Teoretycznie własność indywidualna podlegała takiej samej ochronie, co dwie pozostałe. W praktyce sądy po macoszemu traktowały własność obywateli. W Socjalistycznej Polsce karierę robiło tak zwane nieformalne przeniesienie własności, tzn. bez sporządzenia aktu notarialnego. Sądy to sankcjonowały. Nawet…Sąd Najwyższy usankcjonował to uchwałą:” Nieformalne przeniesienie prawa włąsności jest ważne, jeżeli…” Do dzisiaj pokutuje wśród społeczeństwa ten błędny pogląd.

Czy Społeczeństwo Polskie szanuje własność?

Rzecz dyskusyjna. Powiem tylko, że u nas kradną nawet…chrześcijanie w Kościele. W jednym mieście przed kościołem stoi krzyż, ale nie ma na nim Chrystusa. Ludzie zwykli żartować, że…zszedł z krzyża i sobie poszedł.

w Innym kościele chór zdobył na jakimś konkursie pierwsze miejsce. Przez pewien czas puchar stał na ołtarzu. Był jednak żółty i się błyszczał jak Święty Graal. Skoro zaś to był Święty Graal, to lepiej go było mieć w domu. Od dłuższego czasu pucharu w Kościele nie ma.

Polak musi uważać nawet… na koleżanki. Znam przypadek, że gdy do jednej żony przyszła koleżanka, to zabrakło jej póżniej w szafie sukienki, kołnierza z lisa i kolczyków z jablonexu.

Własność społeczna!

Zwykło się mówić, że jak społeczna to niczyja, a jak niczyja, to znaczy można swobodnie i bezkarnie kraść. W ten sposób, gdy przychodzi Boże Narodzenie ludzie masowo wycinają w lesie choinki, bo one przecież…niczyje.

Wbiła mi się w pamięć likwidacja pewnego przedsiębiorstwo budowlanego na początku lat dziewiędziesiątych. Pracownicy szabrowali wszystko, co się dało. Można było się okazyjnie zaopatrzyć w biurko, maszynę do pisania i puchary, które za Komuny stanowiły chlubę przedsiębiorstwa / zdobyły je drużyny sportowe/.

Czy w kapitalistycznej Polsce coś zaszło w sprawie ochrony własności?

Zaszło. Zmieniono przepisy w kodeksie cywilnym. Dzisiaj w sprawie ochrony własności jest tyle przepisów dodatkowych, że kodeks …spuchł i puchnie nadal.

Społeczeństwo jednak nic się nie zmieniło, jak kradło , tak kradnie. Trudno w trakcie jednego pokolenia zmienić nawyki kilkudziesięciu lat.

Mój znajomy musiał kupić do firmy nowy komputer, bo mu pracownicy powiedzieli, że stary się zepsuł i oddali go do naprawy. Z naprawy już… nie wrócił.

Politycy idą masowo do władzy nie po to, by działać ” in publico bono”, ale po to by się dorobić. Sposoby dorobienia są zaś najczęściej niezgodne z prawem, bo polityk nie ma żadnych hamulców moralnych. W ten sposób do historii przeszły afery: Bagsika, Spółki Telegraf, FOZZ i ostatnio / niedokończona/ PZU. Wciąż zaś wybuchają nowe. Na ” wokandę” czeka prywatyzacja szpitali. Znając naszych lekarzy pewnie będzie na co popatrzeć.

Ja jednak jestem dobrej myśli. Niech idą do władzy i kradną. Tego, co z Komuną nie mogła zrobić SBecja i Okrągły Stół, dokonają sądy. Już dzisiaj klawisze w więzieniach trzeba kolanami dopychać, a będzie więcej skazanych. Cwaniactwo ma bowiem krótkie nogi, a ryba zaczyna się psuć…od glowy.

I dobrze niech kradną i idą do więzienia!

Kiedyś był jeden profesor Na Uniwersytecie Jagiellońskim, który całe życie poświęcił głoszeniu zasady, że Własność jest Święta. Wywodził się z przedwojennej starej prawniczej rodziny. Dziś jego syn… kultywuje tradycję rodzinną. I dobrze! Może powołają nowe Komisje Kodyfikacyjne, które w nowych kodeksach: cywilnym i karnym w pełni zapewnią ochronę własności.

” Wyciągniesz rękę po cudzą własność, to ci się ją utnie!”

Amen!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s