Bez kategorii

Marzenia o… własnym domu.

Jak wyglądało zapotrzebowanie na mieszkania i jego realizacja za Komuny?

Ano tak jak w serialu Stanisława Barei ” Alternatywy 4 “. Choć … nie zawsze. Stanisław Gomółka obiecał Polakom mieszkania i realizował ją. Zafundował nam tzw. tanie mieszkania oszczędnościowe. Budowano szybko . W ciągu roku stawało osiedle czteropiętrowych punktowcow. To  nic, że budynki były z wielkiej płyty nieocieplane, a w drugiej połowie XX wieku zafundowano nam kamienice ze wspólnymi ubikacjami na klatce schodowej. Mieszkania były szybko budowane, tanie i… pożądane. W latach sześdziesiątych w Lubinie budował się przemysł górniczy. Poszukiwano robotników. Ludzie masowo przybywali do miasta. Dla każdego miasto miało mieszkanie, samotni bez przeszków otrzymywali locum w hotelu robotniczym.

W latach siedemdziesiątych sytuacja się diametralnie zmieniła!

Powstały spółdzielnie mieszkaniowe i kolejki oczekujących na mieszkanie, nierzadko po dziesięć lat.

Komuna wprowadziła ochronę lokatorów. Zrodził się paradoks. Ludzi nieprzystosowanych społecznie, którzy mieszkania dewastowali i wszczynali burdy lub z domu robili burdele nie można wyrzucić, a rodziny z małymi dziećmi nie miały, gdzie mieszkać, bo … brakowało mieszkań.

Ten pogląd panuje do dziś!

Demokracja pozwoliła na wyrzucanie lokatorów na bruk. Zrobił się wielki hałas, bo wyrzucano matki z małymi dziećmi, kobiety w ciąży i emerytów. Na dworcach we Wrocławiu i Warszawie powstało całe osiedle bezdomnych. Dziennikarze bili na alarm. Naprzeciw wyszedł rząd Millera i zakazał eksmisji na bruk, tzn. bez przyznania nieszkania socjalnego. Tych zaś nie ma. Miasto nie buduje mieszkań socjalnych, żadnych nie buduje. Gospodaruje tym co… kiedyś zbudowała Komuna. W stutysięcznym Lubinie są tylko cztery budynki socjalne. Mam znajomego prezesa spółdzielni mieszkaniowej. Jego zmorą są ludzie nie przystosowani społecznie, samotne babcie z Aizheimerem. Alkoholicy urządzają z domu meliny, robią libacje , są uciążliwi dla lokatorów. Mieszkania są zapuszczone, stanowią wylęgarnie robactwa. Mój znajomy ma 50 wyroków eksmisyjnych, których nie może zrealizować, bo… miasto nie ma lokai socjalnych. Z babciami z Aizheimerem poradził sobie w ten sposób, że podcinał im gaz i założył sprzęty na elektryczność. Poskutkowało to tym, że babcie nie płacą rachunków, bo … mają niskie renty i emerytury.

Moja koleżanka zamieniła się na większe mieszkanie ze sztajmeską. Wyremontowane mieszkanie oddała sztajmesce do gnojenia, sama wzięła po niej zdewastowane z lokatorami w postaci karaluchów i mrówek faraona. Gdy wymieniała okna, były w takim stanie, że tylko je dotknęła i same wyleciały.

Ja jestem za eksmisją na bruk, no może nie każdego. Są jednak ludzie, którzy nie nadają się do życia w społeczeństwie. Dla nich są slumsy za miastem. Tak jest na całym świecie. Rząd Jarosława Kaczyńskiego zrozumiał to. przywrócił eksmisję na bruk. Wprowadził tylko okres ochronny. Chronić lokatora też trzeba z głową.

Każdy marzy o własnym domu!

Jak realizowane były te marzenia, niech świadczą dwa przykłady, które podam.

Lechowi Wałęsie zarzuca się, że był agentem SB, bo dostał mieszkanie spółdzielcze dwupokojowe … z puli służb specjalnych. Wałęsa w momencie strajku w Stoczni w 1980r gnieżdził się w jednopokojowym mieszkaniu z siódemką dzieci. W Stanie Wojennym po dziesięciu latach oczekiwania otrzymał dwupokojowe mieszkanie spółdzielcze. Chyba mu się należało? O puli służb specjalnych ja nie słyszałam. Nie zmienia to jednak faktu, że były przypadki, że komendant SB interweniował telefonicznie. Jak postąpił prezes? Zależało od prezesa!

Mój znajomy gnieżdził się w dwupokojowym mieszkaniu z dziesiątką dzieci. Czteropokojowego mieszkania spółdzielczego doczekał się … pod koniec Komuny. Zawsze wyprzedził go ktoś ” ważniejszy”!

Marzenia o własnym domu w Demokracji!

Za demokracji od dziewiędziesiątego roku nie wybudowano ani jednego mieszkania komunalnego. Gminy nie mają pieniędzy! O własnym domu mogą marzyć ludzie bogaci. Budują sobie sami, biorą kredyty, młodym domy budują rodzice. Domy budują tzw. spółdzielnie mieszkaniowe dewelloperskie, tzn. budują i sprzedają. Co też jest dla ludzi bogatych.

Czy więc w zakresie marzeń ludzi o własnym domu tak wiele się zmieniło od czasów Komuny?

Tak, na dworcach śpią bezdomni w kartonowych pudłach, a kraj zamienia się w Argentynę. Coraz więcej powstaje zamkniętych osiedli dla ludzi bogatych, z których straż goni biednego, gdy nieopatrznie się tam zabłąka.

Czy o tym marzył Lech Wałęsa, gdy podpisywał Porozumienie Sierpniowe?

” O take Polske walczyłem”! Miała być druga Japonia, a jest Argentyna!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s