Bez kategorii

Siedzieć … bez wyroku!

Mój dziadek w 1948 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Przesiedział wtedy w więzieniu na Kleczkowskiej we Wrocławiu pół roku. UB usiłowało go zmusić do przyznania się do winy. Nie mieli innych dowodów jego zdrady.

Jak jest teraz?

Kodeks Karny rozróżnia dwa pojęcia pozbawienia wolności. Jednym areszt tymczasowy, czyli środek zapobiegawczy stosowany przez sąd w czasie postępowania karnego. Jest to czasowe pozbawienie wolności, by “mieć podejrzanego na oku” i uniemożliwić mu mataczenie w sprawie. Pozbawienie wolności a w Kodeksie Wykroczeń areszt to kara, która może być zastosowana tylko prawomocnym wyrokiem Sądy.

Realia!

Dla odróżnienia tymczasowego aresztowania od kary pozbawienia wolności rozróżniono miejsca ich wykonywania. Aresztowanych tymczasowo osadza się osobno w aresztach. Pozbawionych wolności w więzieniach. Realia są jednak zupełnie odmienne. Przepełnienie w aresztach i więzieniach, jakie jest obecnie, przyczyniło się do tego, że ludzie, wobec których zastosowano tylko środek zapobiegawczy, siedzą w więzieniach razem ze skazanymi i to czasami za ciężkie przestępstwa. W aresztach śledczych odsiadują zaś karę skazani. I tak w praktyce różnica między tymczasowo aresztowanymi a skazanymi zaciera się.

To nie jest jednak jedyny sposób zacierania różnicy między tymczasowo aresztowanym a skazanymi!

Tymczasowe aresztowanie ustanawia się na trzy miesiące. Po ich upływie sąd może je przedłużyć na dalsze trzy miesiące, jeżeli zachodzą ważne ku temu przesłanki. Jeżeli zaistnieje konieczność areszt tymczasowy przedłuża się dalej bezterminowo. Znam osoby, które w areszcie tymczasowym siedzą już pięć lat, bo Prokuratura nie może się zdobyć na skierowanie do Sądu aktu oskarżenia. Wciąż wynikają ” ważne ” okoliczności do zbadania. Śledztwo się ślimaczy, co fachowo nazywa się zawiłością postępowania.

Okres tymczasowego aresztowania zalicza się na poczet kary pozbawienia wolności. Za Komuny, gdy np. ktoś dostał karę trzech lat pozbawienia wolności, w czasie postępowania w areszcie siedział dwa lata, to wychodził po odbyciu roku kary.

Dziś zrodził się paradoks!

Podejrzany siedział w tymczasowym areszcie pięć lat. W postępowaniu sądowym prokurator przegrał sprawę i sąd oskarżonemu wymierzył karę trzech lat pozbawienia wolności. Okres tymczasowego aresztowania mu się zalicza. Skazany odsiedział swoje z nawiązką. Nie idzie więc odbyć kary do więzienia, a do tego jest jeszcze osobą pokrzywdzoną przez wymiar sprawiedliwości. W czym więc się zasadza wychowawcza rola kary pozbawienia wolności?

Za niesłuszne skazanie poszkodowany może dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa, może wystąpić do Sądu Najwyższego o rehabilitację. Niestety, takiej możliwości nie ma, gdy ” odsiedzi swoje bez wyroku”.

Czy zatem nasz kodeks karny i postępowania karnego nie dojrzały już do gruntownych zmian?

Tyle się mówi o prawach osoby poszkodowanej przez wymiar sprawiedliwości. W praktyce tego jednak nie widać. Mamy wszechwładzę organów ścigania. Prasa i media zaś im wturują. Trąbią na całą Polskę jak sprawnie się łapie ” aferzystów.” Gdy Sąd ” aferzystę uniewinni, nie robią o tym żadnej wzmianki. Co obchodzi społeczeństwo to, co przeżył ” aferzysta” siedząc bez wyroku?!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s