Bez kategorii

Jak Pawlak z Kargulem…

Stosunki między sąsiadami zawsze były ważne. Teraz jednak, gdy jak grzyby po deszczu wyrastają prywatne domki, gdy tworzą się całe osiedla, gdzie jeden sasiad ma za płotem drugiego sąsiada, są coraz ważniejsze. I rodzą problemy! Są to problemy sąsiedzkie. Z nich rodzą się problemy prawne. Dla mieszkających obok siebie ludzi bardzo ważne!

Immisje są to szkodliwe oddziaływania jednej nieruchomości na drugą. Zgodnie z Kodeksem Cywilnym właściciel nieruchomości ma tak korzystać ze swojej własności, aby nie utrudniać sąsiadowi korzystania ze swojej. Jak się więc okazuje nie działa tu zasada” wolnoć Tomku w swoim domku”, co się wielu ludziom wydaje, że tak jest. Jeżeli jeden właściciel przy użytkuje swoją nieruchomość w ten sposób, że zakłóca spokój drugiemu, ów ma roszczenie do sądu o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu poprzedniego.

Jak jest w rzeczywistości?

Opiszę tu tylko jeden przykład z mojej prawniczej praktyki, za to bardzo typowy i znamienny.

Obok siebie stoją dwa domki. Jeden Zenona N, drugi Agaty T. Dobrze im się współżyło. Do czasu. Tego lata Zenon N wybudował sobie komin na zewnątrz budynku. Wybudował go bez pozwolenia i niezgodnie ze wszelkimi możliwymi przepisami. Jego komin sięga tylko do nasady spiczastego dachu. Tymczasem przepisy mówią, że ma wystawać półtora metra nad kalenicę dachu. Taki komin jest też niezgodny z przepisami przeciwpożarowymi. Stanowi zagrożenie dla właściciela domu, przy którym go wybudowano i jego sąsiadów. Wszystko było dobrze dopóki nie przyszła jesień. Zenon N zaczął palić w piecu. Dym z niskiego komina zasłoniętego dachem nie idzie w niego, tylko snuje się przy ziemi. Zatruwa sąsiadom rośliny w ogródku i wdziera im się do domu zmuszając do wdychania dwutlenku węgla ze spalin. Jest to uciążliwe i szkodliwe dla zdrowia.

Czy problem jest rozwiązywalny w stosunkach dobrosąsiedzkich?

Ano nie jest! Zwrócenie Zenonowi N uwagi spowodowało ten skutek, że się obraził i złośliwie dymi jeszcze bardziej. Sprawa poszła do właściwego urzędu. Agata T czeka na wynik sprawy i… wdycha dwutlenek węgla. Ciekawa jestem, kto jej zapłaci odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu?

Sprawy w urzędach i w sądzie!

Takich spraw jest mnóstwo. Czynią one zwykle to, że od tej pory dwaj dobrzy sąsiedzi stają się dla siebie jak dwa warczące psy. Wystarczy złożyć pozew do sądu o szkodliwe immisje, by uruchomić lawinę złośliwości. Urzędnik starostwa mówił mi, że w jednej sprawie wystarczy, że u sąsiada pies zaszczeka, by drugi sąsiad wezwał Straż Miejską na interwencję.

Czy więc trzeba zacisnąć zęby i dla dobra stosunków sąsiedzkich znosić gryzący dym z komina, nierzadko bardzo szkodliwy? Ludzie różne rzeczy palą w piecach. Najszkodliwsze są foliówki i opakowania plastikowe!

Wiele można wytrzymać. Niestety, nie zawsze się da. Czasami trzeba powiedzieć dość i iść do urzędu lub sądu.

Pawlak z Kargulem z komedii Chęcińskiego cały czas się ze sobą kłócili, wyzywali i robili sobie drobne złośliwości. Z ich kłótni Polak od wielu lat zaśmiewa się do łez.

Gdy napotyka na takiego sąsiada w życiu, wcale nie jest mu do śmiechu…

Czym zatem życie różni się od popularnej komedii?

Amen!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s