Bez kategorii

” Gdy się farsa zmienia w dramat…”

12 grudnia 1981r. godz. 23 minut 30 w mieszkaniu na drugim piętrze w blokowcu słychać dzwonek u drzwi. Właściciel otwiera. W progu stoi dwóch milicjantów. Bez słowa wyjaśnienia zabierają właściciela mieszkania i ojca rodziny i wyprowadzają niewiadomo dokąd.

Wiele męzczyzn przywitało ranek 13 grudnia 1981r. będąc już internowanym. Komunikat o ogłoszeniu Stanu Wojennego usłyszało w miejscu odosobnienia.

Powróćmy do tamtych dni!!!

Gdy ogłoszono Stan Wojenny kończyłam właśnie piętnaście lat. Chodziłam do drugiej klasy Liceum Ogólnokształcącego. Dla mnie były to beztroskie lata dzieciństwa, które jeszcze nie odeszło. 13 grudnia 1981r. to była niedziela, zwykła niedziela mrożnego grudniowego poranka. Nikt nie spodziewał się, że tego dnia życie wielu osób wywróci się dokumentnie. Ja też!

Tego dnia wstałam jak zwykle o dziewiątej / niedziela i można było dłużej pospać, bo nie szło się do szkoły/. Włączyłam telewizor i oczekiwałam ” Teleranka”, mojego ulubionego programu dla młodzieży. Jakie było moje żdziwienie, gdy okazało się, ze ” Teleranka” nie będzie. W zamian na ekranie ukazał się ubrany w odświętny mundur gen. Wojciech Jaruzelski i z poważną miną powiedział: ” Ukonstutuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.”

Ogłosił Stan Wojenny…

Nie wiedziałam, co to znaczy. Pierwszą moja myślą było: ” Wojna! Rosjanie wkroczyli!”

Mieszkałam w Lubinie, mieście na Dolnym Śląsku. Mieście, które było jak wiele 100 tys. miast w Polsce, niczym się nie wyróżniało. Póżniej okazało się, że to miasto zostało wybrane. Dlaczego…?

13 grudnia 1981r. przez moje miasto przejeżdżała kolumna czołgów. Wyszłam zobaczyć, bo myślałam, że to radzieckie czołgi/ Lubin leży 20 km. od Legnicy, a tam stacjonowała radziecka jednostka/. Na szczęście, to były polskie czołgi. Nic się nie wydarzyło. Mój ojciec powiedział, że była to tylko demonstracja siły i że wszystko rozejdzie się po kościach.

Na to się zapowiadało!

Na pozór nic się nie zmieniło w stosunku do poprzednich dni. Wprawdzie była godzina milicyjna i lokale pozamykane, ale to nam nie przeszkadzało dobrze się bawić. Po rynku chodziły patrole wojskowe i …nudziły się. Żołnierze zaczepiali idące do szkoły dziewczyny i żartowali z nimi.

– Dokumenty! – Mówił patrol.

Pokazałam legitymacje szkolną.

– Nie podobna jesteś na tym zdjęciu. – Stwierdził patrol.

– A co, jestem za młoda? – Zapytałam ze śmiertelną powagą.

– Nie! Nie! – Stwierdził patrol. – Ale w oryginale jesteś ładniejsza!

Takie przekomarzanie przedłużało się czasem do pół godziny.

Jedynym otwartym lokalem w tamtych czasach na Dolnym Śląsku był Klub Dziennikarza we Wrocławiu. Jeżdziłam tam codziennie. Mój Boże, jakże było wesoło! Jakie wymyślaliśmy sobie zabawy!

Za punkt honoru postawiliśmy sobie, by przejść po szynach tramwajowych przez Wrocław z kijem jak Bohdan Łazuka w filmie ” Nie lubię poniedziałków.” Sztuką było, by przez całą drogę nie złapała milicja. Śpiewaliśmy Dekret o Stanie Wojennym, za co wyrzucono nas z Klubu Dziennikarza. Wylecieliśmy wtedy z krzykiem i zaczeliśmy pod nosem Urzędu Bezpieczeństwa zdobywać Wrocławskie Wzgórze Partyzantów, gdzie wtedy mieściła się nieczynna stara knajpa. Wszyscy wylądowaliśmy na Łąkowej / wrocławski areszt śledczy/.

Czas płynął. Zabawom nie było końca. A co potem?

Potem był 30 sierpnia 1982r. W Lubinie postanowiono urządzić uroczyste obchody podpisania Porozumień Sierpniowych. Zaplanowano manifestację pod Komitet Miejski, a prawo Stanu Wojennego zabraniało wszelkich zgromadzeń…

Na cmentarzu spoczywa 30 ofiar ” Wydarzeń Lubińskich”. Ile osób znalazło grób w kanałach? Na to pytanie niech odpowiedzą ci, którzy wrzucali tam gaz.

Jakie wnioski wyciągnęliśmy z wydarzeń tamtych dni?

Robiłam wywiad z polskim emigrantem do USA z lat Stanu Wojennego. Języka Polskiego już zapomniał, a Angielskiego jeszcze się nie nauczył. Niech jego słowa wyjaśnią, jakie wnioski wyciągnęliśmy z tamtych dni. Powiedział:

“… bohaterzy są zmęczeni…” 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s