Bez kategorii

Choroba…duszy

W latach osiemdziesiątych chodziłam do Ogólniaka. W mojej pamięci zapisała się zwłaszcza jedna nauczycielka, od geografii, nie dlatego, że wyróżniała się szczególna wiedzą, talentem pedagogicznym i charyzmą, ale tym, że potrafiła każdego ucznia sprowadzić do poziomu, w którym czuł się, że prezentuje ” mniej niż zero.” Pani ta wchodziła na lekcję z miną gradowej chmury, zawsze skrzywiona. Młodzież się jej bała. Wprowadzała na lekcji klimat strachu, który przeradzał się w nieustający stres. Szczególnie podpadła tej nauczycielce Magda S. geografica dołowała ją jak mogła. Magda nie wytrzymała psychicznie. Zaczęła się zmieniać. Z początku nikt nie zauważał zmiany. Stała się zamknięta, skryta. Nieszło z nią porozmawiać, bo mówiła dziwne rzeczy, nieskładnie i tworząc nowe słowa. Nikt jednak na to nie zwracał uwagi. Zauważono…gdy zaczęła zachowywać się dziwnie. Nauczycielka geografii przeszła załamanie nerwowe i poszła na zwolnienie lekarskie. Magda na lekcji wstała z ławki, usiadła na niej i założywszy nogę na nogę podrygując nią zaczęła mówić do klasy udając nauczycielkę. Wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. Zdiagnozowano u niej…schizofrenię. Dziś ma czterdzieści trzy lata i jej życie toczy się od remisji do remisji. Pobyt w szpitalu. leki. Podleczenie. Uciecha z normalnego życia. I znowu ucieczka we własny świat…

Co to jest schizofrenia?

Zainteresowanie tą chorobą zaczęło się na początku XXwieku. Od tego też czasu datują się nowoczesne szpitale psychiatryczne, które wyglądem przypominają elegancki hotel, mający pokoje dla chorych i domki dla odwiedzających bliskich. Już od dość dawna nauka wyróżniła cztery rodzaje schizofrenii. Nowoczesna psychiatria lat dziewiędziesiątych próbowała zmienić tę klasyfikację. Podzielono schizofrenię na lekką, która kończy się na jednym ataku i chory całkowicie zdrowieje i ciężką tylko z remisjami. Wkrótce jednak psychiatrzy doszli do wniosku, że jednak ta choroba jest nieuleczalna. Remisja może trwać bardzo długo. Nawrót może nastąpić po piędziesięciu latach, jest to jednak tylko remisja. Leki nowej generacji są jednak tak dobre, że ich stałe zażywanie powoduje, że nawrót choroby nigdy nie nastąpi. Są one o tyle łatwe do zażywania, że nie wywołują skutków ubocznych w postaci ruchów bezwarunkowych. Do tej pory najnowocześniejszym lekiem jest zyprexa i jej polskie odpowiedniki.

Psychiatria jednak idzie naprzód…

Cztery rodzaje schizofrenii!

Najgrożniejszą postacią jest schizofrenia kataleptyczna. Na szczęście, najrzadziej spotykana! Polega ona na tym, że oprócz typowych objawów schizofrenii jak: urojenia, omamy, błędy w myśleniu chory okresowo popada w stan katalepsji zwany inaczej stuporem. Popada on w odretwienie, jego mięśnie zastygają, martwieje w jednej pozycji. Chorego w stuporze nie można ruszać, bo można mu złamać kręgosłup. Najlżejszą postacią jest schizofrenia zwykła. Jej przebieg jest tak lekki, że niektórzy psychiatrzy nie klasyfikują jej jako schizofrenii, Nazywają ją syndromem paranoidalnym. Jest to jednak SCHIZOFRENIA!!!

Skąd się bierze schizofrenia?

Nie wiadomo! Do końca lat osiemdziesiątych uważano, że jest to choroba dziedziczna i w jej trakcie zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu. Była nawet kiedyś metoda leczenia, polegająca na okaleczeniu chorego, wycięciu mu płatu mózgu. Dziś już wiadomo, że tej choroby się nie dziedziczy. DZIEDZICZNA JEST TYLKO ZDOLNOŚĆ DO ZACHOROWANIA. Choroba wystąpi, kiedy pojawią się warunki sprzyjające zachorowaniu. Dużą rolę odgrywa tu życie, jakie prowadzi dany osobnik. Nowoczesna nauka mówi, że choroba ta powstaje na skutek braku równowagi pewnej substancji chemicznej w móżgu. Dlatego leki niwelują jej objawy pozytywne. Nie jest to jednak takie pewne.

Ja uważam, że schizofrenia to choroba duszy!

Wprawdzie nauka nie wyróżnia takiej substancji w ciele człowieka, ale na pewno jest to choroba świadomości.

Organizm ludzki składa się z ciała i świadomości. Coś się dzieje niedobrego, gdy ta druga płata mu figle i nie funkcjonuje normalnie, tzn. tak jak nakazują utarte normy społeczne. Chory zamyka się w świecie własnej świadomości niezrozumiałej dla nikogo z zewnątrz.

Może on jest normalny, a my nie?

Jest udowodnionym, że schizofrenia to choroba ludzi bardzo inteligentnych, o dużym współczynniku inteligencji. Jakby organizm ucieczką w chorobę bronił się przed nadmiarem wiedzy.

Schiazofrenia to choroba humanistów, ludzi obdarzonych dużą wyobrażnią.

Czy wyobrażnia to rodzaj schizofrenii?

Chorowali na nią i chorują pisarze, malarze, muzycy.

Chory umysł, a jaki talent?

Czy to zawsze musi iść w parze?

Pozwólcie Magdzie S. realizować się w tym co robi najlepiej! Nie będzie myślała o marażmie życia od remisji do remisji i… oddali się widmo nawrotu choroby.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s