Bez kategorii

” Zdrowie Wasze…w gardła Nasze”

Różnica między porządnym człowiekiem, a marginesem społecznym jest bardzo płynna. Nikt nie wie, jakie będzie jego życie w przyszłości. Może wystarczyć jeden błąd, by zasilić szeregi wyrzutków społecznych.

Anna K. miała wszystko, czego dusza zapragnie, zakochanego męża, zdolne dzieci, pracę, która dawała jej satysfakcję. Była nauczycielką – polonistką. Wychowała tabuny młodzieży na inteligentnych, przydatnych społeczeństwu ludzi. Była z tego dumna. Nagle jej świat się rozpadł! Dzieci się usamodzielniły. Mąż odszedł do młodszej. Przyszła demokracja i Anne K jako ” partyjną” i niesłusznie polityczną zwolniono z pracy. Do tego…weszła w okres klimakterium. Zaczęła szukać ratunku w alkoholu. Z początku piła tylko w towarzystwie. Póżniej zaczęła pić w domu ” do lustra”. Z czasem nie mogła się obejść bez alkoholu. Dzisiaj jest wrakiem człowieka. Nie dba o siebie. W domu warstwy brudu i robactwo i smród, że trudno wytrzymać. Ją samą widuje się w lokalach gastronomicznych jak siedzi sama nad butelką wódki. To jednak nie ostateczny jej upadek. Widzi się ją także w knajpach zwanych ” Piekiełko” jak razem z menelami pije ” mamrota ” z jednej butelki. Kilka razy próbowała się leczyć, ale…po trzech miesiącach wracała do nałogu.

Co to jest alkoholizm?

Alkoholizm to ciężka choroba psychiczna. Taka sama jak schizofrenia, depresja czy choroba dwubiegunowa. Jakkolwiek ci ostatni wzbudzają współczucie, czegoś takiego społeczeństwo nie ma w stosunku do alkoholika. Uważa się, że alkoholik lub jak kto woli pijak sam jest sobie winny, że wpadł w nałóg. Alkoholik kojarzy się z menelem stojącym pod monopolowym i pijącym z gwinta ” mamrota”. Nikt nie zareaguje, gdy widzi leżącego na ulicy człowieka, a ów człowiek okaże się pijany do nieprzytomności.

Czy każdy może zostać alkoholikiem?

Alkoholizm to choroba dziedziczna. któś kogo dziadek i ojciec byli alkoholikami ma 90% szans, że też zapadnie na tę chorobę. Alkoholik jest jak narkoman i objawy alkoholizmu są podobne. Na głodzie alkoholikowi trzęsą się ręce, wszystko go boli i musi …” zalać robaka”. Niestety, chory sam nie pójdzie się leczyć, bo jak każdy chory psychicznie nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest chory. On jest zdrowy. Uważa, że pije bo chce i kiedy chce może przestać. Tymczasem tak nie jest! Alkoholik zwykle trafia do szpitala już w ostatnim stadium choroby, tzw. delirium tremens. Wtedy urojenia i omamy. Widzi ” białe myszki”. Wydaje mu się, że jest kimś innym i ciężko go opanować. Rzuca się i jest agresywny. Alkoholik w stadium delirium tremens zwykle kończy samobójstwem. Ból jest zbyt silny, by go wytrzymać, zabijają go omamy i nie widzi sensu, by żyć dalej.

Jak leczyć alkoholika?

Za leczenie alkoholików zabrał się niegdyś Wojciech Jaruzelski / sam abstynent/. Wprowadził w życie ustawę o przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wprowadził między innymi słynną podaż alkoholu od godziny trzynastej i kierowanie alkoholików na przymusowe leczenie. Niestety, problemu to nie zmniejszyło, a przeciwnie zwiększyło. Bolączki kapitalizmu sprawiły, że coraz więcej ludzi sięga po alkohol, bo…zapomina się o problemach / nędzy, bezrobociu/. Pojawił się jeszcze jeden problem, alkoholizm wśród młodzieży. Już trzynastolatkowie mają chorobę alkoholową. A o alkoholizm wśród młodzieży nie jest trudno. To młody organizm, nierozwinięty emocjonalnie i…podatny na sugestię. Zaczyna się od chęci szpanowania w towarzystwie, a kończy…koniecznością picia.

Psychoterapia a farmakologia!

W Polsce utarł się zwyczaj, że alkoholika leczy się szprycując lekami. Nic błędnego! Choremu zaszyje się esperal, on sobie wypruje i…pije dalej. Duże znaczenie w leczeniu alkoholizmu ma dobry lekarz psychiatra i psycholog – psychoterapeuta, którzy będą potrafili nastawić chorego do pozytywnego myślenia i przekonać go do leczenia. Przekonanie to rzecz najważniejsza w leczeniu alkoholizmu. Alkoholik, który nie stanie przed lustrem i nie powie sobie, że jest alkoholikiem i że chce się leczyć, nigdy się nie wyleczy. Zawsze wróci do nałogu. To nałóg zdradliwy! Wystarczy jeden kieliszek belwederskiej, by…znowu zasilić rzesze meneli.

Ktoś kiedyś powiedział, że jak jest się alkoholikiem lub narkomanem to już ” umarł w butach”.

Chyba tak nie jest!

Człowiek człowiekowi nie jest wilkiem!

Pomóżmy alkoholikowi wyjść z nałogu.

Jak sobie społeczeństwo uswiadomi, że alkoholizm to choroba psychiczna, którą się leczy, to już połowa sukcesu w leczeniu alkoholika.

“Zdrowie nasze i gardła nasze”! Dbajmy o nie by nigdy nie szwankowało!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s