Bez kategorii

Czy warto pamiętać o dacie 22 lipca 1944r.

Mam czterdzieści jeden lat. Wiem, że Komuna to było zło, ale nie wspominam jej żle. Mam do niej sentymentalny stosunek, bo …na czasy Komuny przypadło moje dzieciństwo i młodość.

Co nam zostanie, gdy pozbawi się nas wspomnień?

Dzisiaj siedzę sobie na bujaku przed moim dużym domem, patrzę na moją dużą rodzinę i…wspominam tamte czasy. Wiele zatarło się w pamięci. Komuna kojarzy mi się z pochodami pierwszomajowymi, kolejkami i…darami, które w Stanie Wojennym przychodziły z ” wolnego świata” do kościoła.

Pochody pierwszomajowe

Moja siostra mówi, że lubiła brać udział w pochodach. Spotykała wiele znajomych. U mnie pochody pierwszomajowe w latach siedemdziesiątych nie budzą takiego entuzjazmu. Nie dlatego, żebym była opozycjonistką i nienawidziła wszystkiego, co nam serwowała władza. Po prostu w pierwsze maje, które pamiętam, była pogoda jak w marcu, było zimno, że nos odpadał. Nam zaś w ten ziąb kazali paradować przed trybuną w cienkich, białych bluzeczkach. Pamiętam / nie pamiętam, który to rok/ tak przewiewało, że scierpła na mnie skóra i zemdlałam pod trybuną. Na trybunie siedział mój wujek, który był redaktorem naczelnym miejscowej gazety. Rozpętało się pieklo. ” Prawdziwi” komuniści do dzisiaj nie mogą mu wybaczyć tego, że w prasie prezentował ” prawicowe odchylenie”. Kiedy w 1989r. prezydentem został solidarnościowieć / nawiasem mówiąc zwykły szczyl/, pierwszą jego decyzją jako prezydenta było zdjęcie mojego wujka z dyrektora miejscowego Domu Kultury. Prezydent uznał, że był…komunistą.

W 1980r. przyszła odwilż. Władza zrezygnowała z obowiązkowych pochodów pierwszomajowych. Solidarność w 1981r. organizowała wiece. przychodziło masa ludzi, dobrowolnie. W Stanie Wojennym powrócono do tradycji pochodów pierwszomojowych. Szły wtedy dwa: legalny i opozycyjny i…była fajna zadyma, gdy się spotkały. Byłam wtedy w Ogólniaku. Chyba dyrekcja uzyskała jakieś wytyczne z Komitetu Miejskiego, bo nam powiedziała, że kto nie weżmie udziału w pochodzie, to nie zda matury. Trzeba było widzieć te tłumy i…tę ” wojnę” , gdy na ulicy niepodległości nastąpiło zderzenie z pochodem nielegalnym!

Kolejki!

Kolejki za mięsem były przez całą Komunę. W latach osiemdziesiątych doszlo już do absurdu. Mnie tem fenomen Komuny zadziwia! Ledwo w 1989r. wprowadzono wolny rynek od razu mięsa zrobiło się skolko ugodno i znikły kolejki. Czy to znaczy, że jak przyszła demokracja to świnie wróciły z zagranicy?

Pamiętam 1981r. Do sklepu mieli rzucić szynkę. Siostra trzymała kolejkę, by mama mogła ją zająć, gdy wyjdzie z pracy. Przyszłam do siostry razem z psem. Stoimy, stoimy! Tobiemu zaczęło się nudzić, podniósł nogę i…obsikał siostrze buta.

Dary z kościoła…

Kto je otrzymywał. Rozchwytywały je między sobą dewotki, które cały dzień przesiadywały w kościele. Siostrze raz udało się coś uzyskac. Dostała słone masło i chleb z puszki. Na mnie wypadła konserwa dla psów. Ale Tobi miał uciechę! Na codzień jadał kaszankę i salceson.

Tyle wspomnień!

Dziś siedzę na bujaku i myslę. Dzieci rosną. My się starzejemy. Lat przybywa. Doswiadczenia przybywa. Dziś inaczej patrzymy na swiat, na to co się stało z Polską, co się z nami stało. I…robimy się cynikami!

Bojownik, który w Stanie Wojennym ryzykował życiem, dziś …bije się o władzę.

A ja chciałabym być znowu młoda! Wszystko jedno mi, czy byłoby to w demokratycznej Polsce czy w komunistycznym zamorddyżmie.

Mieć szesnaście lat i…szaleć?

Dziś 40% Polaków tęskni za Komuną.

Czy warto pamiętać o dacie 22 lipca 1944r?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s