Bez kategorii

” Z Komborni…w świat”

Niedawno byłam ze swoim pięcioletnim synkiem we Wrocławiu w Ogrodzie Zologicznym. Synek stanął przed klatką lwa i zaczął wykrzykiwać z radością:

– O, jakie dziwne zwierzę!

Niedługo dzieci będą oglądać w ZOO krowę i na jej widok będą podobnie wykrzykiwać…

Co dała nam reforma rolna?

Chłop polski był zawsze przywiązany do ziemi i do…tradycji. Przed II Wojną Światową było w Polsce dużo bogatych chłopów. Jednakże mieszkali w drewnianych chatach pamiętających wieś przed Powstaniem styczniowym. W domach nie zakładano elektryczności, a za domem królowała drewniana sławojka. Chlop polski lubił chodzić boso. Często buty zakładał dopiero jak szedł do kościoła. Ten obraz polskiej przedwojennej wsi wykorzystywała Komuna do propagandowego pokazywania, jaki to biedny był przedwojenny chłop polski. Przed II Wojną światową było jednak dużo chłopów małorolnych i bezrollnych zasilających margines wiejski. Ci…najbardziej ucieszyli się z rewolucji polskiej po zakończeniu II Wojny Światowej.

Reforma rolna 1946r.

Chlop, który nigdy nie widział, jak wygląda własna ziemia, ucieszył się, kiedy władza za darmo dała mu pięć hektarów. Rolnictwo polskie bazowało na małych i srednich gospodarstwach rolnych. Były także olbrzymie Panstwowe Gospodarstwa Rolne, ale nie były  one podstawą naszej gospodarki. Chłop polski, ktory raz otrzymał ziemię, nie chciał jej oddawać. Mimo licznych represji nie utworzono w Polsce kolchozów. Rolnictwo indywidualne traktowano w Polsce po macoszemu. Chlop swoje pole wielkości ” chusteczki do nosa” uprawiał metodą tradycyjną, za pomocą kosy i sierpu. Miał od trzech do pięciu krów. Widok tych krów pasacych się na łakach był pięknym widokiem krajobrazu polskiego. Dopiero w czasach gierkowskich chłopom polskim się polepszyło. Gierek zapalił zielone światło dla rolnictwa indywidualnego. Chłopi mogli mieć kombajny lub korzystać z państwowego sprzętu / kółka rolnicze/. Mogli zakładać farmy mleczne i fermy drobiu. Państwo miało obowiązek skupować od chłopa mleko…

Demokracja…

Demokracja w Polsce zaczęła się od likwidacji Państwowych Gospodarstw Rolnych, nawet tych dobrze prosperujących. Dziś Agencja Rolna Skarbu Państwa nie wie, co zrobić z ziemią. Dawne uprawne pola leżą odłogiem i zarastają chwastami. Nie ma chętnych na ich kupno. Chlop polski jakby przestał być chłopem polskim…Nie zależy mu już na ziemi! Wysprzedaje inwentarz. Wystarczy mu jedna krowa na potrzeby własne. Nikt nie chce skupować od niego mleka. Rzekomo. bo …nie spełnia norm unijnych.

Nowoczesne farmy…

Dziś Unia postawiła na wielkie , specjalistyczne gospodarstwa. Krowy muszą być kolczykowane. Wielkie, mleczne farmy liczą ponad tysiąc krów. te krowy to przedsiębiorsrwa. Stoją w wielkich halach od razu popodłączane do dojarek. Karmi się je specjalnymi mlekopędnymi mieszanakmi. Dziś można przejechać całą Polskę i…nie uswiadczy się krowy pasącej się na pastwisku. Właściciele tych farm to biznesmeni. Chlop polski odchodzi do historiii…

Co z pracownikami byłych PGRów?

O nich panstwo zapomniało. Z dnia na dzień wyrzucono ich na brok. Są bezrobotni. Zasilają margines społeczny. Lepper próbował coś dla nich zrobić. Proponował ich uwłaszczyć popegeerowską ziemia. Nikt nie był zainteresowany tymi ludżmi. Czy było to dobre wyjście z sytuaji? Niektórzy mówią, że ludzie, którzy całe życie pracowali na cudzy,, nie wiedzieliby, co zrobić z ziemią, którą dostali na własność.

Syndrom profesora Pigonia!!!

Profesor Pigoń napisał wspomnieniową książkę ” Z Komborni w świat.” Pochodził on z bardzo biednej wsi Kombornia z bezrolnych chłopów. Wykształcił się dzięki pomocy państwa. Został swiatowej sławy naukowcem. Komuna umożliwiła wielu biednym, czasem niepiśmiennym chlopom życiowy start. Ideologia awansu społecznego zrobiła swoje. Chłopu łatwiej było się dostać na studia. miał punkty za pochodzenie.

Czy ideologia awansu społecznego była słuszna?

Czy warto bylo ciągnąć ” ciemnotę’ za uszy?

Dziś mamy skutki bezmyślnej polityki.

Mamy inteligencję jaką mamy…

Mamy rządzących jakich mamy…

A,,,nasze dzieci będą się cieszyć, kiedy zobaczą krowę w ZOO!!!

2 thoughts on “” Z Komborni…w świat””

  1. Witaj Magdo… i tu Cię dopadlem, ha,ha,ha.:)) Ogólnie podoba mi sie ten wpis, ale… (musi być to “ale”, prawda?). Otóż mam za złe dziwną, a może przewrotną(?), konstrukcję logiczną, która w największym skrócie, zakłada, że powszechny dostęp do oświaty – per saldo – zemścił się złym losem pracowników byłych PGR-ów. No, nijak nie mogę na to przystać. Czy “niedouków” “produkowano” tylko wtedy i tylko spośród dzieci chłopskich? Czy przypadkiem nie człowiek z tytułem profesorskim i bogatą karierą na zagranicznych uczelniach nie był ojcem reformy, która w odniesieniu do PGR-ów oznaczała w istocie ich likwidację?

    Like

    1. To prawda, niedouków nie produkowano tylko spośród dzieci chłopskich i robotniczych. Niedouctwo szerzyło się wszędzie tam, gdzie królowała zasada: Nie matura, lecz chęć cztera zrobi z ciebie oficera. A wtedy ta zasada była powszechna. Po wojnie można się było dostać na studia przedstawiając tylko dwóch świadków, że się zdało maturę. Ileż ludzi tego nadużywało! Ta zasada pokutuje jeszcze do dzisiaj. Jeśliby taka zweryfikować wielu pracowników, to …wyszłoby, że magistra kupili sobie na giełdzie. A tak poważnie! To nasze wyższe uczelnie wciąż mają komunistyczne myślenie i hurtowo produkują magistrów. Nie liczy się poziom ale liczba.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s