Bez kategorii

Kultura…przez duże ” K”?

Kiedy w moim mieście Lubinie remontowano Miejski Dom Kultury rozpisano konkurs na nazwę placówki. Wygrała nazwa ” Centrum Kultury ” Muza”. Dziś Centrum Kultury ” Muza ” nie przypomina Domu Kultury ” Muza” z czasów Komuny. To elegancki, duży, nowoczesny budynek, na którego remont wydano masę pieniędzy. A mieści się w nim…kino i restauracja.
Powróćmy jak za dawnych lat…
Komuna kładła nacisk na wychowanie kulturalne społeczeństwa polskiego, które, jej zdaniem, miało w tej kwestii zaniedbania sięgające czasów przedwojennych. Komuna więc wymyśliła…domy kultury. Miały one powstawać na wsiach, małych miastach i miastach wojewódzkich. I…realizowała te plany. Domy Kultury powstawały więc jak grzyby po deszczu. Były więc wiejskie domy kultury, miejskie i wojewódzkie. W Domach Kultury mieściło się wszystko. Centralne miejsce zajmowało kino, na wsiach objazdowe. Ponadto w domach kultury znajdowały się liczne koła zainteresowań.
Jako przykład podam Lubin jako mi najbliższy.
Kiedy w pod koniec lat sześćdziesiątych budowano w Lubinie dom kultury, Lubin był miastem powiatowym. Dom Kultury został stworzony więc na miarę miasta powiatowego. Sam budynek był niepozorny, cechował się architekturą typową dla tamtych lat, czyli oszczędnościową. Zorganizowany jednak został bardzo dobrze.
Życie kulturalne Lubina skupiało się wokół Domu Kultury!
W Domu Kultury działało kino. Sprowadzano wtedy hitowe filmy, na które władze nie żałowały pieniędzy. Pamiętam, że stałam w kolejce do kasy po bilety na filmy z Jamesem Bondem, Planetę Małp, Godżillę czy Gwiezdne Wojny. Wiele ludzi kupowało bilety u koników. Ja konikami gardziłam. Dyrektorem Domu Kultury był w latach siedemdziesiątych Miller. Jego córka chodziła ze mną do klasy. Zakolegowałam się z nią i miałam za darmo bilety na wszystkie hitowe filmy. Raz nas tylko nie wpuszczono – film był od osiemnastu lat. Jaka była afera!
Czy działalność domu kultury ograniczała się do kina?
Nie!!! W domu kultury był zespół taneczny, kawiarnia, koła zainteresowań. Organizowano akademie rocznicowe i konkursy recytatorskie. W jednym takim brałam udział. Zajęłam pierwsze miejsce. Przewodniczącą Jury była póżniejsza moja nauczycielka polskiego w ogólniaku, pani Horoszczak.
Złote lata Domu Kultury ” Muza” w Lubinie!!!
Złote lata Domu Kultury w Lubinie bezsprzecznie przypadają na lata osiemdziesiąte. Dyrektorem placówki został wtedy mój wujek. Rządził bardzo profesjonalnie. Skończył nawet specjalny kurs dla menadżerów placówek kultury. Wszystkie dotychczasowe działalności funkcjonowały, choć wiadomo lata osiemdziesiąte, czasy ciężkie i pieniędzy brakowało. Dyrektor wzbogacił działalność Muzy o konkurs piosenki francuskiej. Konkurs zaistniał jako impreza szkolna. Dyrektor domu kultury poszedł jednak nam – młodzieży na rękę. Udostępnił salę, dał zespół muzyczny i sfinansował przedsięwzięcie. Dzięki niemu mogliśmy zrezygnować z biletów.
To nie jedyny przypadek współpracy domu kultury ze szkołą!!!
W 1983r. nasza szkoła organizowała Akademię z okazji Dnia Wojska Polskiego / 12 pażdziernika/ Udostępniono nam wtedy salę. Pamiętam dyrektor przychodził na próby, siadał na dostawianym krzesełku i się przysłuchiwał.
Zmierzch domów kultury…
Nastała demokracja i nominacja na stanowisko dyrektorów przestała się wiązać z fachowością i kompetencją. Nowy ” demokratyczny” prezydent Lubina, Robert Raczyński w 1990r. zwolnił dyrektora, bo ten należał…do niesłusznej partii politycznej.
Od tej pory żaden dyrektor dziś już Centrum Kultury ” Muza” nie utrzymał się dłużej niż…jedną kadencję Rady Miejskiej, a Dom Kultury sukcesywnie podupada. Zrezygnowano z zespołu tanecznego, zlikwidowano koła zainteresowań. Dziś działalność jego ogranicza się do kina, ale repertuar jest mierny. Nawet restauracja wybudowana z zamiarem, by stać się najekskluzywniejszą restauracją w mieście, dziś przedstawia wygląd żałosny. Tylko od czasu do czasu zaprasza się aktorów, ale trzeciorzędnych i z miernym repertuarem. Pieniądze na działalność kulturalną Rada Miejska z roku na rok ogranicza. Ale pensje ” menadżerów kultury’ są kokosowe i rosną z roku na rok.
Perspektywy…
Są jeszcze domy kultury, które działają. W Górze Śląskiej / woj. Dolnośląskie/ dom kultury działa sprawnie. Oprócz kina jest Uniwersytet Trzeciego Wieku, są koła nauki gry na instrumentach muzycznych. Góra to biedna gmina, ale jej władze nie żałują pieniędzy na kulturę.
To jednak rodzynki…
Domy kultury odchodzą do przeszłości.
Przyszłość nie należy do domów kultury.
Nawet kina mają coraz mniej widzów. W dobie wideo i DVD ludzie przestali chodzić do kina. Coraz częściej zajęci są tylko pracą. Zapominają o teatrach, muzeach.
Ja jednak tęsknię za czasami, kiedy do mojego miasta przyjeżdżała operetka.
Z łezką w oku wspominam komunistyczny wynalazek – domy kultury.
Nie zapominajmy o kulturze!
Nie samym chlebem człowiek żyje…
Panem et circenses!!!
Ja chcę więcej circenses…
Czy za dużo chcę?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s