Bez kategorii

” Szanujmy wspomnienia!”

” Jesteśmy w pół drogi
Droga biegnie z nami bez wytchnienia
Chciałbym i nasz ślad na tej drodze
Ocalić od zapomnienia…”
Tak po II Wojnie Światowej pisał Konstanty Ildefons Gałczyński.
II Wojna Światowa podzieliła życie Polaków na dwa okresy. Do wojny życie było proste: czarne to czarne, białe to białe. Okres tak zwanej Komuny przewartościował nasze życie. Dziś są ludzie, którzy wstydzą się swojej przeszłości. Dorabiają sobie życiorysy. Tak jest piękniej…
Mój życiorys!!!
Ja nie wstydzę się swojej przeszłości, choć jestem bardzo młoda i biorąc na logikę pewnie niewiele przeżyłam i doświadczyłam. Nic błędnego. Mimo że w latach siedemdziesiątych byłam w Podstawówce, a w osiemdziesiątych w Ogólniaku mam już bagaż doświadczeń. Moje doświadczenia łączą się z…przełomowym okresem w Polsce.
” Szanujmy wspomnienia!!!”
Rok 1981r. był to rok odwilży w Polsce. Działała Solidarność – pierwszy opozycyjny Związek Zawodowy w stosunku do wszechwładnej PZPR. Ludzie uwierzyli w przemiany demokratyczne…Nad krajem zaświeciło światełko nadziei…
Ludzie opozycji działali…
Moje wspomnienie!!!
W 1981r. wyszła koncepcja powstania Solidarności Polsko – Czeskiej. Kontakty opozycji polskiej i czeskiej trwały już wcześniej. Kiedy w Polsce powstała Solidarność, zrodził się pomysł,by coś zrobić, aby i w innych państwach socjalistycznych powiał wiatr nadziei…
W 1981r. nasi dysydenci i czescy odwiedzali się wzajemnie. Jak wiadomo w tamtych czasach nie było łatwo o paszport / często zdobycie paszportu, do jednorazowego przejścia przez granicę, wiązało się z podpisaniem ” lojalki” w Urzędzie Bezpieczeństwa/ Chcąc się więc kontaktować nasi i czescy dysydenci musieli przekraczać granicę nielegalnie.
Z tym właśnie wiąże się moje wspomnienie…
Nie będzie to raczej wspomnienie polityczne…
Wybraliśmy się w lecie 1981r. do Czechosłowacji. W naszej grupie byli Jacek Kuroń, Adam Michnik, Aleksander Kwaśniewski / Kwaśniewski z tej racji, że był dyplomatą obeznanym w zawieraniu umów dyplomatycznych. Umowa o powstaniu Solidarności Polsko – Czechosłowackiej jako umowa opozycyjna musiała być….perfekcyjna/ Oprócz nich byłam ja, mój kuzyn i moja koleżanka, wówczas uczennica Liceum Medycznego.
Kiedy po skończonych rozmowach wracaliśmy do kraju przez Sudety, musieliśmy przekroczyć granicę. Wszyscy mieliśmy plecaki jak normalni turyści. Jacek Kuroń nosił za pazuchą małą butelkę koniaku / dziś poseł Palikot nazwał takie buteleczki małpkami/ Co kilkaset metrów siadaliśmy, Jacek Kuroń pociągał łyk z buteleczki i następnie dorośli opowiadali nam swoje przygody z młodości. Było bardzo fajnie! W latach dziewięćdziesiątych / chyba komuś zależało, by zrobić z Jacka Kuronia alkoholika/ poszła fama po kraju, że Jacek nosił koniak lub tzw. kpn – koniak pędzony nocą, w termosie. Dementuję! Jacek w termosie miał herbatę.
Nie udało nam się wtedy bezboleśnie przekroczyć granicy. Zdybali nas wopiści i…postrzelili koleżankę w ramię. Plany wzięły w łeb…Musieliśmy szybko dotrzeć do wtajemniczonego lekarza / szpital miał obowiązek zawiadamiać milicję o przypadkach ran postrzałowych. Materiały, które nieśliśmy z Czechosłowacji, ukryliśmy w Jaskini Niedżwiedziej i…wyszliśmy na drogę. Jechał autokar. Okazało się, że mój wujek z żoną wracali nim z wycieczki do Bułgarii / to dziwne, ale zawsze w kiedy byłam w potrzebie, wujek był na miejscu. Telepatia?/ Przygoda skończyła się dobrze…
Kilka słów na zakończenie…
Nie każdy ma piękne wspomnienia. Wiele ludzi chciałoby zapomnieć o swojej przeszłości. Dorabiają sobie historię. Ale są i skrajne przypadki…Stąd palenie teczek na początku lat dziewięćdziesiątych. Dziś wiele polityków / szczególnie z jednej partii nie ma teczek, ewentualnie mają, ale…dobrze  zabezpieczone w Moskwie. Kto się będzie bał, kiedy Rosjanie zdecydują się otworzyć archiwa KGB?/
Jednakże człowiek bez wspomnień jest ubogi…
Nie bójmy się wspomnień!
W życiu każdego człowieka jest coś, o czym warto wspomnień…
Chwalmy się swoimi wspomnieniami.
To nam zapewni zdrowie psychiczne.
Nie o każdym będą pisać podręczniki historii.
Ale każdy z nas tworzył historię,
Swoim anonimowym życiem wypełniał jej karty…
Historię tworzyli nawet…ludzi żli.
I…historia o nich nie zapomni.
Bo historia to ludzie, nie papier…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s