Bez kategorii

Co na to Pan Freud?

Sny od pradawnych czasów budziły zainteresowanie ludzi. W dawnych czasach uważano je za wróżby i proroctwa. W starożytnej Grecji słynna była wieszczka Pytia, która ” widziała” przyszłość. W starożytnym Rzymie w sny wierzył poeta z czasów Nerona Lukan. W siłę snów wierzono także w średniowieczu. To w tamtej epoce pojawiły się mistyczne wizje. Święci i Święte widziały Jezusa, Maryję, Marię Magdalenę. Do dzisiaj wśród wiernych pojawia się to pokłosie. Co i raz pojawia się ktoś, kto…widział Matkę Boską. Jak na razie kościół nie uznaje tych wizji. Ostatnim proroczym snem uznanym przez kościół były ” widzenia” dzieci fatimskich.
Sny a nauka!
Pierwszym psychiatrą, który w sposób naukowy / w rozumieniu współczesnej nauki/ zaczął zajmować się marzeniami sennymi był niemiecki lekarz psychiatra Zygmunt Freud. Freud żył i pracował na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Freud uznał, że marzenia senne są odbiciem naszych przeżyć i pragnień, często niezrealizowanych, które spychane do podświadomości i zapomniane, ujawniają się w naszych marzeniach sennych, w których odzywa się najgłębsza sfera naszej podświadomości. Teoria snów Zygmunta Freuda nie została do dzisiaj obalona, choć…ma swoje błędne założenia.
Freud zajmował się wpływem zahamowań seksualnych na działania człowieka. Miał na tym punkcie hopla! Uważał, że niezrealizowane pragnienia seksualne mają decydujący wpływ na rozwój choroby psychicznej u człowieka. To samo dotyczy snów. Niezrealizowane marzenia seksualne człowiek spycha głęboko w podświadomość i dochodzą one do głosu w marzeniach sennych. Stąd wzięła się wymyślona przez Freuda terapia leczenia zaburzeń psychicznych, psychoanaliza. psychoanaliza istnieje do dzisiaj. Cały czas zmieniana i udoskonalana, nie ma lepszej metody leczenia zaburzeń psychicznych!
Sny a tzw. ” prorocze sny”!
Ja nie wierzę w prorocze sny, ale uważam, że coś w nich jest. Prawdziwość tzw. ” proroczych snów” starano się wyjaśnić na przykładzie bliżniaków jednojajowych. Wiadomo, że bliżniaki jednojajowe wiąże jakaś więż psychiczna, do tej pory jeszcze nie poznana. Kiedy jeden bliżniak coś przeżywa, drugi to przeżywa. Otóż zebrano bliżniaki jednojajowe i jednemu kazano opowiedzieć przeżycia ze swojego dzieciństwa. Okazało się, że kiedy jeden coś przeżył strasznego, drugi miał w tym czasie niespokojne sny. Ja bym te wyniki rozszerzyła. Moim zdaniem dotyczy to wszystkich krewnych, bo łączy ich nie tylko więż genetyczna, ale jeszcze niepoznana psychiczna.
Przykład:
Mój dziadek miał wylew. Nie byłam przy jego śmierci,ani na pogrzebie, bo byłam w tym czasie na wycieczce w Czechosłowacji / lata osiemdziesiąte/. W nocy jednak, kiedy dziadek umierał, śniło mi się, że stoję na cmentarzu w licznym gronie ludzi na jego pogrzebie. W moim śnie było dużo ludzi nieznajomych, choć…mama mi opowiadała póżniej, że na pogrzebie dziadka była tylko rodzina.
Czy to nie jest przypadek więzi psychicznej między krewnymi?
10 kwietnia 2010r. świat wstrzymał oddech…
Trzy dni przed 10 kwietnia 2010r. miałam ” dziwny” koszmar.
Śniło mi się, że przed Świętym Piotrem stanęła duża grupa ludzi w tym ja. Święty Piotr kwalifikował: do nieba, do piekła. Kiedy nadeszła moja kolej, powiedział: na trzy dni cię zsyłam na ziemię i daję ci ten czas na poprawę, inaczej pójdziesz do piekła. Gdy stanęłam przed Świętym Piotrem po trzech dniach krzyknął: poprawy nie ma! Do piekła. Usiłowałam głośno krzyknąć : Nie!, ale nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Obudziłam się…zlana zimnym potem i…dręczył mnie jakiś irracjonalny strach. Musiałam zadzwonić do męża, by…usłyszeć jego głos.
Po trzech dniach obudziłam się rano i radio podało, że w Smoleńsku rozbił się samolot z prezydencką parą i dziewięćdziesięcioczterema osobami na pokładzie.
Pewnie to był przypadek, ale…
Uważam, że ten makabryczny sen był pokłosiem jakiś oglądanych horrorów i czytanych książek. Zgodnie też z teorią pana Freuda staram też sobie wyjaśnić, jakie przeżycia chciał on ujawnić.
A jednak…
Moja mama wierzy w sennik.
Kiedy jej się coś śni, dręczy ją irracjonalny strach i obdzwania rodzinę, by sprawdzić, czy się nic nie stało.
Może i w moim śnie coś było głębszego niż naukowo opisał pan Freud?
Może powinnam ostrzec ludzi, którzy lecieli do Katynia?
Ale…zrozum tu ten senny bełkot!
Jeśli ” Siła Wyższa” przez sny nam chce coś powiedzieć, to….chyba sobie z nas pokpiwa!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s