Bez kategorii

” Powróćmy jak za dawnych lat…”

Styczeń 1993r w Lubinie:
Były to w Polsce czasy tzw. pionierskie. Kapitalizm był dopiero w powijakach. W  kraju tworzyła się nowa warstwa społeczna: burżuazja i kapitaliści. Ci ludzie dopiero dorabiali się majątków, wiele osób startowało od zera, dużo kapitalistów zaczynało od straganu na bazarze, który ustawili za pieniądze, które zarobili pod koniec komuny z handlu na wycieczkach zagranicznych.
Pamiętam takie zdarzenie:
Byłyśmy z koleżanką na studenckiej wycieczce w Czechosłowacji, wtedy najbardziej atrakcyjne kraje dla handlu to były: Czechosłowacja, NRD i Związek Radziecki. Ja za zarobione na handlu korony, zgrywałam w Karlowych Warach panisko. Odwiedzałam najdroższe lokale i wszystkie korony zostawiłam Czechom. Miałam wtedy jedną zasadę: nie wwoziłam nielegalnie dewiz do Polski. Koleżanka kupiła w Czechosłowacji marki zachodnie / wówczas druga po dolarach waluta w świecie/ Na granicy miała niemożebnego mojra. Powiedziała do mnie:
– Schowasz mi część marek?
A ja się roześmiałam:
– Ty sobie chyba kpisz ze mnie? – Odpowiedziałam i zamknęłam temat.
Na szczęście, udało jej się, znani…ze szczególnej skrupulatności co do Polaków Czechosłowaccy celnicy w ogóle nas nie kontrolowali.
Niektórzy jednak wcześni ” kapitaliści” to byli cwaniacy i tzw. kapitaliści nomenklaturowi / bardzo modne wtedy powiedzenie: nomenklatura/, którzy powstali z …uwłaszczenia przedsiębiorstw państwowych i spółdzielni.
W Jaworze była wtedy upadająca fabryka naczyń emaliowanych, zwolnienia zbiorowe – 1000 pracowników szło na bruk, czyli na bezrobocie, popularnie wtedy zwane kuroniówką, od popularnej darmowej zupy, którą biednym wydawał minister pracy Jacek Kuroń / bankructwo, zwolnienia grupowe, bezrobocie, to były nowe wtedy pojęcia/ Kombinat Miedziowy w Lubinie miał pieniądze i uznał, że fabryka w Jaworze to dobra inwestycja. Potrzebna była tylko zgoda wojewody. Mój ojciec, wtedy radca prawny Miedziowego Przedsiębiorstwa rozmawiał z wojewodą. Wojewoda powiedział:
– Nie o taką prywatyzację nam chodzi! – I…zamknął temat.
Fabrykę sprzedano Szwedowi, który w krótkim czasie fabrykę zamknął.
W tych pionierskich czasach kapitalizmu, pionierskiej prywatyzacji afera wybuchała za aferą. W tych czasach powstawały pierwsze gazety. Pierwszą była Gazeta Wyborcza założona dla potrzeb wyborów 4 czerwca 1989r. Wtedy jeszcze drukowano ją na papierze powielaczowym. My z Jurkiem Urbanem założyliśmy czasopismo ” Nie” . Jego popularność wyrosła na fali afer gospodarczych i trwa do dzisiaj.
Plan Balcerowicza!
Ratowanie budżetu zaczęto od drastycznych cięć ograniczono wydatki, zwiększono dochody. Ówczesny Rzecznik Prasowy Rządu Małgorzata Niezabitowska mówiła z rozmowie z Olgą Lipińską:
” Ja zawsze byłam za jak największymi odpisami. Ale wtedy przychodził Leszek Balcerowicz lub jego ludzie i byli twardzi. Nie ma odpisów. Bo jak dam na kulturę, to dlaczego nie na szkolnictwo, dlaczego nie na służbę zdrowia? Też potrzebują!!!
W kraju pojawiło się nowe zjawisko. Bieda!!!
Ciężar pomocy ludziom przerzucono z państwa na instytucje charytatywne…
Ktoś zadał pytanie:
” Kiedy nasi kapitaliści będą się snobować na dobroczynność?”
I odpowiedziano:
” Przyjdzie na to czas! Najpierw się trzeba ubrać jak biznesmen / słynne w tamtych czasach białe skarpetki/ , kupić dobry samochód, wybudować willę. Przyjdzie czas na dobroczynność…
Uchwalono ustawę o fundacjach!
W 1993r wystartowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka…
Styczeń 1993r w Lubinie:
Był to czas, kiedy w Lubinie życie tworzyła Zielonogórska Gazeta Nowa. To były czasy! Gazeta miała oddziały w kilku miastach, sponsorzy się o nią zabijali. Pamiętam, byłam załatwiać reklamę  nowo powstającej fabryce chipsów / chipsy to była nowa moda/ oprócz reklamy przywiozłam do naszego oddziału w Lubinie całe pudło chipsów. W gazecie pracowało się wtedy zupełnie inaczej niż dzisiaj. Komputery dopiero wchodziły w użycie, komórkę, wielką słuchawę w anteną, miał tylko naczelny. Panowały zwyczaje jeszcze z czasów komuny. Te spotkania po godzinach pracy w oddziale suto zakrapiane wódeczką. Dziś już takich nie ma. Rywalizacja i podgryzanie. Ech, łza się w oku kręci!
Nasz oddział współpracował z Wielkim Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był nawet u nas Jurek Owsiak. Ale…największa chwała należy się Lubińskiej telewizji, która wtedy dopiero rozpoczynała działalność. To aż do dzisiaj był najpiękniejszy program Lubińskiej Telewizji. Telewizja otworzyła swoje podwoje dla mieszkańców i całą zbiórkę pokazywała na żywo. Ludzie tłumnie przychodzili, młodzi, starzy, dawali obrączki, a nawet stare precjoza rodzinne. Ja wiem, że wiele osób przyszło, by…pokazać się w telewizji. Można było zobaczyć, jak młodzież skakała, by pokazać się kamerze, jak machała rękami, by operator ich dostrzegł. Ale…skutek został osiągnięty! Lubin zebrał wtedy rekordową w Polsce ilość pieniędzy…
Zobaczymy, jak będzie w tym roku? Już w Lubinie nie ma wielkiej akcji. Nie ma imprez. Telewizja nie bierze udziału. Ale…lubińska młodzież jak zawsze dopisała. Zbierała pieniądze na ulicach…
Dwudziesty Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jakie refleksje po dwudziestu latach?
Czy nasi kapitaliści snobują się na dobroczynność?
Czy dobroczynność ma sens?
A może jednak to powinno należeć do obowiązku państwa?
Tylko skąd państwo ma brać pieniądze?
Jest tyle potrzeb…
Wyposażenie szpitali w nowoczesny sprzęt to tylko jedna z licznych potrzeb.
Graj więc Jurku do końca świata i jeden dzień dłużej!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s