Bez kategorii

Celebrycki snobizm czy młodzieńczy szał?

Dużo się mówi o zachowaniu się naszych celebrytów. Potępia się ” wyskoki” takich gwiazd jak Doda czy Anna Mucha. Zarzuca się im, że wszystko co robią, to robią po to, by interesować sobą media. Jest takie powiedzenie showbiznesie: ” Media o tobie piszą, żyjesz. Media milczą , nie ma cię!”
Czy więc słusznie wiesza się psy na celebrytach za ich ” wybryki”?
A może to są tylko szczeniackie wybryki?
Każdy z nas w swoim dzieciństwie ” sielsko – anielskim” miał podobne wyskoki, które niejednego szokowały. To przywilej młodości. Ja jako psycholog śmiem wysunąć tezę, że ” szczeniackie afery” to normalne zachowanie każdego młodego człowieka. Przeciwnie, obawy może budzić małolat, który jest przesadnie grzeczny i…nie ma na swoim końcie szaleńczego wybryku.
Czy aby to nie jest osoba schizoidalna?
Czy ta jego doskonałość w zachowaniu to aby nie pierwsze objawy choroby psychicznej?
Niejeden rodzic chwali się przed kolegami, że ma w domu idealnego nastolatka i nie wie, że to mogą być pierwsze symptomy choroby psychicznej.
Nie oburzajmy się więc, kiedy nasza córka jest…odrobinę szalona!!!
Jaka młodzież?
Młodzież pod każdą szerokością geograficzną i w każdym czasie jest taka sama. Szalona! Beztroska to przywilej młodości. I oby tak zawsze było…Oby młodzież była już zawsze beztrosko dziecinna i nigdy nie musiała przedwcześnie dorastać. I dzisiejsza młodzież jest pełna szalonych pomysłów i postrzelona. I to co napiszę pewnie jest udziałem niejednej współczesnej dziewczyny i…niejedna dzisiejsza dziewczyna jest przyczyną nerwowej wysypki dorosłych. Ale opiszę swoje przygody z czasów młodości ” chmurnej i durnej”, a było to nie mniej nie więcej tylko w latach osiemdziesiątych. Czy moje wybryki przełamywały tabu komunistycznej rzeczywistości? Pewnie dlatego tak szokowały? Dziś już wybryki moich córek nie szokują, chyba ze są celebrytkami i piszą o nich tabloidy.
Dawna dziewczyno…
Muszę przyznać, że w swoich nastoletnich latach zachowywałam się nie lepiej niż Anna Mucha. Różnica jednak była taka, że nie zabiegałam o to by gazety o mnie pisały, przeciwnie: ostro występowałam przeciw!
Rok 1981.
Zabawa Andrzejkowa. Niby nic nie powinno się wydarzyć, bo nad zachowaniem moim i koleżanek czuwały nasze nauczycielki i…dyrektor domu kultury. A jednak…
Poczęstowano mnie lampką wina i jednym papierosem. Niby nic, tylko te papierosy kupiłam u koników przed domem kultury i były z haszyszem, o czym nikt z nas nie wiedział. Odlot zupełny! Ostatnie co pamiętam, to to że rzuciłam się do pianina, by śpiewać. Pękła mi wtedy gumka przy spódnicy i andrzejkowi goście mogli podziwiać elegancką amerykańską bieliznę. Sprawa miała swój finał. Dowiedziałam się, że legnicka gazeta ” Konkrety” ma zamieścić zdjęcie …z tego występu. Pomógł kolega dziennikarz. Nielubiana koleżanka przyniosła gazetę do szkoły i ze złośliwym uśmiechem pokazała mi. Na zdjęciu była głowa jej ciotki w… dosztukowana do tułowia w eleganckim, amerykańskim body.
– Ale fajny kociak! – Skomentowałam.
Takie rewelacje fotograficzne Konkrety i powstały po odwieszeniu gazet w Stanie Wojennym brukowiec Polska Miedż zamieszczały nagminnie. Gazety drukowała wtedy drukarnia we Wrocławiu. Mój kuzyn, który dostał od dziadka swój pierwszy aparat fotograficzny , robił wyłącznie…głowy. Dogadałam się więc z drukarzami i kiedy dostałam cynk, że nasze brukowce zamierzają skompromitować jakąś znaną i szanowaną panią, podmieniało się głowy na zdjęciach.
Bawić się lubiłam…
I jednocześnie szukałam tematu do ” seksualnych opowieści” , jakie mi drukowała jedyna wychodząca gazeta w Stanie Wojennym, Żołnierz Polski.
Moja ciotka dowiedziała się, że…znany zakład pracy organizuje wyjazdową zabawę w ośrodku pod Ścinawą i  że zaprasza się na nią małolaty.
Ucharakteryzowałyśmy więc ciotkę na licealistkę. Trzeba było widzieć te czarne warkoczyki, białą bluzkę i czarną spódnicę i pojechałyśmy. Zabawa była nawet fajna, dopóki jakiś pijany lowelas nie zaczął napastować ciotki. Bredził, że lubi tak dobrze zbudowane małolaty. Wtedy uciekłyśmy. Wracałyśmy w nocy piechotą ze Ścinawy i…wujek był strasznie zły, bośmy po ciemku zaliczyły parę razy błoto.
Comber babski…
Nie ma jak podchmielone kobiety. Comber babski mnie fascynował. Tak długo molestowałam ciotkę, że mnie zabrała. Na comber babski zaprasza się męską część dyrekcji i zarządu związku. Kobiety piją wino, z tymże niektóre pod stołem dolewają do wina wódki. Podchmielone kobiety wpadły na pomysł, by rozebrać się do…rosołu. Wszystkie to zrobiły, tylko my z ciotką okręciłyśmy się w białe obrusy niczym w starorzymskie peplum. Robiłam zdjęcia , podniosłam aparat do oczu i…obrusik zsunął się ku ziemi. Dyrekcja miała radochę!
Zabawa w wyższych sferach…
Podobno się mówi, że cechą człowieka dobrze urodzonego jest to, że potrafi się przystosować do każdych warunków. I chyba coś w tym jest? Moja babcia tak dobrze po rewolucji w 1945r. opanowała język chłopski, że nikt nie zwątpił, że…jest niepiśmienną chłopką. Takie były czasy. Damy nie miały racji bytu.
W 1983r skończyłam osiemnaście lat i..brałam udział w Balu Debiutantek w Operze Wiedeńskiej. Mogłam! Mój pradziadek, malarz zresztą, dał szlacheckie słowo honoru, że jest hrabią, kiedy się żenił. Myślałam, że mojego udziału w tym balu nikt nie zauważy, nasza telewizja takich imprez nie transmitowała. Stało się jednak inaczej! Zachód potraktował to jako chwyt propagandowy. Moje zdjęcia obiegły cały świat. Nasza ESbecja i enerdowska Stasi szalały. Ja…udawałam kogoś innego, by im uświadomić, że mnie z kimś pomylili. Na wiejskich weselach udawałam, że nie umiem tańczyć, deptałam partnerom po nogach, wywracałam się i w ogóle podpierałam ścianę / z wyjątkiem własnego/.
Takie to były czasy!!!
Paparazzich wtedy w Polsce nie było oficjalnie, ale brukowce istniały i ludzie byli tylko ludżmi. Różnica między dzisiejszymi tabloidami na komunistycznymi brukowcami jest taka, że dzisiaj afery z udziałem celebrytów zyskują im popularność, za komuny gazety usiłowały kompromitować ludzi. Była to często metoda działania Służby Bezpieczeństwa.
” Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie – anielskie…”
Mimo wszystko nie żałuję swojego postępowania w szczenięcych latach.
Takie postępowanie jest wyznacznikiem normalności młodzieży.
Czy byłam normalna?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s