Bez kategorii

Laba czy kierat

Ten felieton będzie trochę nietypowy, bo szykowałam go na dziennikarstwo obywatelskie. Niestety, dziennikarstwo obywatelskie od końca sierpnia jest zablokowane i nie działa opcja wysyłania. Doszłam do wniosku, że ten temat jest dość ważny, nie mam czasu czekać, więc publikuję go tu.
Kiedy za Komuny przychodziłam do mojej mamy do pracy, pracowało się wtedy do piętnastej zero zero, za pięć trzecia wszystkie urzędniczki stały już przy drzwiach gotowe do wyjścia i broń Boże, by przyszedł wtedy jakiś petent.

Instytucja godzin nadliczbowych to stara instytucja, istniała już w Polsce przed II Wojną Światową. Uregulowana została szczegółowo w uchwalonym w 1974r. Kodeksie Pracy. Za Komuny zakłady pracy przestrzegały prawa o godzinach nadliczbowych, choć godziny nadliczbowe stosowane były w praktyce marginalnie.  A jak jest dzisiaj?

Godziny nadliczbowe Kodeks Pracy reguluje w rożdziale piątym działu szóstego. Zgodnie z art. 151kp praca wykonywana w godzinach nadliczbowych jest wtedy, kiedy jest wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także jeżeli jest wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy. Kodeks ściśle określa, kiedy praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna. Praca ta jest dopuszczalna, jeżeli zachodzi konieczność prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska naturalnego albo usunięcia awarii. Ponadto praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w wypadku szczególnych potrzeb pracodawcy. Enigmatyczne ” szczególne potrzeby pracodawcy” precyzuje orzecznictwo sądowe, z tymże orzecznictwo sądowe traktuje to pojęcie zawężająco. Za pracę w godzinach nadliczbowych zawsze obok wynagrodzenia  przysługuje dodatek. Tyle przepisy! Jaka jest praktyka?

Zakłady pracy notorycznie naruszają przepisy o godzinach nadliczbowych. W  Lubinie / woj.Dolnośląskie/ tylko Miedziowy Kombinat i Urząd Miejski. w którym ja pracuję jako radca prawny przestrzegają przepisów o godzinach nadliczbowych. Nawet Starostwo Powiatowe, skądinąd urząd państwowy, który powinien świecić przykładem, je łamie. Przychodzą do naszej redakcji ludzie i żalą się. Zakłady pracy łamią przepisy o godzinach nadliczbowych, bo czują się bezkarne. Już dano nie słyszałam o przypadku w moim mieście, by inspektor pracy wstał zza biurka i wyszedł w teren na kontrolę. W jaki sposób zakłady pracy łamią przepisy o godzinach nadliczbowych?

Ano rozmaicie! Najczęściej kiedy pracownik domaga się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, mówi mu się, że podpisał umowę, w którym czas jego pracy jest regulowany wymiarem zadań i wynagrodzenie za godziny nadliczbowe mu się nie należy. Nagminnie zatrudnia się pracowników na pół etatu, z dwóch powodów: można im płacić grosze, bo nie obowiązują przepisy o przeciętnym wynagrodzeniu i nie mają zastosowania przepisy o godzinach nadliczbowych. Pracownik – rekordzista ma na koncie 400 godzin nadliczbowych, za które mu nie zapłacono. Trzy razy ponad obowiązującą normę! Czy pracownik może coś zrobić w wypadku takiego naruszania Kodeksu Pracy?

Za Komuny w Polsce karierę robiło powiedzenie: W kapitaliżmie panuje wyzysk człowieka przez człowieka, a w socjaliżmie…odwrotnie. Mamy już dwadzieścia lat kapitalizmu i… obywatel polski przekonał się, że jednak w socjaliżmie w pracy miał dużą labę.  Jak bronić się przed wyzyskiem?

Za Komuny radca prawny zakładu pracy miał obowiązek udzielania porad prawnych także pracownikom tego zakładu. Dziś utarło się, że radca prawny reprezentuje interesy  zakładu pracy, dla którego pracuje. Pracownik jeśli chce porady, musi iść do adwokata i…słono zapłacić. Czy przeciętnego pracownika stać na poradę prawną?

Pracownicy w wypadku naruszania przepisów o godzinach nadliczbowych mogą przeciwko pracodawcy wnieść pozew zbiorowy. Przepisy te są bowiem naruszane hurtowo. Który się jednak odważy?

Pracodawcy stosują sankcje! Jeśli nie mają podstaw do wypowiedzenia umowy o pracę, tak ” umilają” upierdliwemu pracownikowi życie w pracy, by ten nie wytrzymał psychicznie i sam się zwolnił. A o pracę ciężko…

Pracownik wobec nadużyć kolosa, jakim jest zakład pracy jest sam…

Skoro instytucjom, które mają dbać o przestrzeganie praw pracowniczych pracownik wisi…

Mamy ambicje wejść do grona państw nowoczesnych…
Czy w zakresie przestrzegania przepisów prawa pracy jesteśmy państwem nowoczesnym?

Tymczasem pracownik jest sam! I co…?

Ma zacisnąć zęby i robić swoje…

W końcu c’est la vie!

Lub life is brutal!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s