Bez kategorii

“Komediantka”

Nasz Wielki Noblista Władysław Reymont napisał książkę , może mniej znaną szerszej publiczności? ale równie piękną i pouczającą jak jego dwa największe dzieła: ” Chłopi” i ” Ziemia Obiecana” ” ” Komediantka” opowiada o działalności warszawskich teatrzyków ogródkowych, których pełno było w Warszawie czasu sprzed I Wojny Światowej, czyli tzw. belle epoque. Książka opowiada o codziennych zmaganiach i walce o publiczność tych teatrzyków, pokazuje zakulisowe walki aktorów o rolę. Bohaterką powieści jest Janka Orłowska, dziewczyna, która głowę miała pełną marzeń o wielkiej roli, a rzucona została w brutalny świat walki aktorów o sławę. 
Miałam okres w swoim życiu, kiedy moje dzieje przypominały historię bohaterki ” komediantki”
Legnicki Teatr Dramatyczny
Wojewódzki Komitet PZPR zadecydował o powstaniu Teatru Dramatycznego w Legnicy w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Pierwszą sztuką wystawioną przez legnicki teatr były ” Szaleństwa panny Ewy” wg. Kornela Makuszyńskiego. Sztuka była dla młodzieży, ale osiągnęła zaskakujący sukces. Od tej pory datują się marzenia władz legnickiego teatru o stanie się znanym teatrem w kraju o znanym repertuarze. W 1980r. dyrektorem legnickiego teatru został Jan Prochyra, znany aktor ze scen stołecznych. On to miał ambicje, by legnicki teatr zasłynął w repertuarze narodowym. Na początek lat osiemdziesiątych datuje się okres wystawiania lektur szkolnych. Wystawiono między innymi ” Wesele” Wyspiańskiego, ” Iskrę we mgle” o procesie Braci Arian, ” Balladynę” Słowackiego. Szczególnym echem odbiła się ” Balladyna”. Jej inscenizacja nawiązywała do słynnej ” Balladyny” Hanuszkiewicza. Drużyna Kirkora wjeżdżała…na rowerach.
Moje spotkania z Legnickim teatrem Dramatycznym…
W 1982r. w Stanie Wojennym i dobie bojkotu jedynych mediów, które mogły działać, miałam trudną sytuację rodzinną i musiałam szukać pracy. Jako uczennica Ogólniaka i nieletnia miałam ograniczone możliwości do podejmowania pracy. Pozostała mi sfera artystyczna i dziennikarstwo. Zatrudniłam się w legnickim Teatrze Dramatycznym.
Jak mnie zatrudniono?
Za Komuny o wiele łatwiej było się dostać do teatru. Etaty były, ale wiadomo: koszula bliższa ciału i większe szanse miały znajome dyrektora. Z moim przyjęciem było więc jak z przyjęciem bohaterki ” Komediantki”. Dyrektor powiedział: Na aktorkę trzeciego planu!
Kariera?
Grałam więc jako aktorka trzeciego planu. I tu zrodził się…fenomen teatru legnickiego. Legnicka premiera i przedstawienia miejscowe zbierały tłumy ludzi i owacje na stojąco. Kiedy teatr z tą samą sztuką przyjechał do Domu Kultury w Lubinie, na spektakl szła tylko nasza szkoła i Technikum Górnicze. Moja polonistka pani Irena Horoszczak i polonista z Technikum Górniczego pan Ludwik Gadzicki byli niepoprawnymi fanami teatru. Ciągnęli młodzież na każde przedstawienie legnickiego teatru, które przywiózł do Lubina. I dziwili się…To samo przedstawienie, które na miejscu robiło furorę, w Lubinie ponosiło klapę. Ja na lubińskich przedstawieniach siedziałam w moją klasą na widowni. Pani Horoszczak wymyśliła, by po przedstawieniu dawać aktorom kwiaty. Jednego razu przysnęłam i…pobiegłam prosto do tego pijanego. Dostał dwa kwiatki. Trzeba było widzieć, jakie gromy poleciały mnie w klasie od koleżanek.
Ciągnie swój do swego…
Znacznie ciekawsze od przedstawień były…imprezy w teatrze. A były z każdej okazji; po próbie generalnej, po premierze, po dziesiątym przedstawieniu. Jednego razu po takiej imprezie, szłam po szynach tramwajowych jak Bogdan Łazuka w filmie ” Nie lubię poniedziałków”. W Legnicy jeszcze w latach pięćdziesiątych jeżdziły tramwaje i w niektórych miejscach szyny zachowały się do dnia dzisiejszego. A artyści legnickiego teatru mogli dużo w siebie wlać. Ja po pewnym czasie zrezygnowałam z tych imprez. Ileż można pić? Wątroba normalnego człowieka tego nie wytrzyma!
Ale byli też utalentowani aktorzy teatru legnickiego…
Miło wspominam Tomasza Kwietko – Bębnowskiego…
Skończył się epizod mój z teatrem legnickim, kiedy w 1984r poszłam na studia do Wrocławia. Wtedy też skończył się Stan Wojenny i bojkot telewizji.
Ja wyszłam z teatru legnickiego w świat…i dziś ten okres budzi łzawe wspomnienia.
A i legnicki teatr jest już inny. Dostosował się do teatru czasów demokracji. Gra chwytliwe sztuki, ale ma też swoje osiągnięcia.
Przedstawienie ” Ballada o Zakaczawiu” kupiła telewizja publiczna.
Aktorka legnickiego teatru Marzena Kipiel- Sztuka zrobiła karierę. Znana jest jako pani Kiepska w serialu Polsatu ” Świat wg. Kiepskich”
Nowy rożdział teatru legnickiego to niewątpliwie dyrektorowanie Głomba.
Życzę powodzenia teatrowi, który…mnie uczył życia aktorskiego.
A wspomnienia?
Ech…łza się w oczach kręci!
Lepiej je mieć niż nie mieć!
Mimo wszystko biedne są te moje koleżanki z Ogólniaka – grzeczne dziewczynki, których życie przez cztery lata szkoły polegało na chodzeniu do szkoły i powrotach z niej, nauce i słuchaniu krzyków ojca: Ucz się , bo musisz się dostać na studia!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s