Bez kategorii

Ich trud…Ojczyżnie!!!

Takie hasła wisiały na szkolnych gazetkach czy tzw. “Panoramach” z okazji Dnia Nauczyciela za Komuny. Święto to obchodzono bardzo uroczyście: akademie , na których uczniowie mówili swoim nauczycielom wiersze, a póżniej w klasach dawanie kwiatów wychowawcy. To była tradycja.Uczniów w klasie było ok. trzydziestu, każdy dawał kwiatek albo wiązankę. Każdy nauczyciel wracał do domu z dużym naręczem kwiatów. Chodziły nawet złośliwe pliotki, że…byli nauczyciele, co tymi kwiatami handlowali na bazarze. Dziś już nie ma takiej tradycji. Z okazji Dnia Nauczyciela robi się w szkole dzień wolny. A może szkoda dawnych czasów?
Jakie wracają wspomnienia z okazji święta nauczycieli?
Dziś 14 pażdziernika…
Moją niezapomnianą nauczycielką była niewątpliwie nauczycielka francuskiego i moja wychowawczyni w Ogólniaku pani prof. Maria Słowikowska. Ukułam nawet powiedzenie, że…z moją wychowawczynią można konie kraść.
Choć pierwsze wrażenie nie było dobre…
Początki.
Ogólniak zaczęłam w 1980r – roku znamiennym dla polskiej historii. Na pierwszą lekcję francuskiego przyszła młoda nauczycielka, na oko nie wyróżniająca się z grona nauczycieli, no chyba tym, że chodziła jak pruski dragon. Popatrzyła nieprzychylnym okiem na naszą babską klasę i powiedziała z przekąsem:
– Babska klasa, babskie humory!
Pozory mylą!
W 1981r. wybraliśmy się w gronie doborowych znajomych na Andrzejki. Jakie było nasze zdumienie, kiedy po wejściu na salę kawiarnianą lubińskiego Domu Kultury zobaczyliśmy …trójkę klasową ze szkoły; wychowawczynię Marię Słowikowską, chemiczkę Bożenę Poniecką i polonistkę Irenę Horoszczak. Z rozpaczą pomyśleliśmy: koniec zabawy! Okazało się jednak inaczej. Zaprosiły nas do swojego stolika. dołączyli do nas dyrektor Domu Kultury, aktor Piotr Fronczewski, który miał na tych Andrzejkach występ w Domu Kultury i…w tamtym czasie dyplomata w konsulacie w New Yorku Aleksander Kwaśniewski, który gościł u matki mieszkającej na wsi w pobliżu Lubina. W 1981r powiało swobodą i wielu uwierzyło w powiew demokracji, był to czas odnajdywania się rodzin, których się nie znało często od la czterdziestych, kiedy to ubeckie czystki rozłączały dzieci z rodzicami. Andrzejki okazały się niezapomniane, a towarzystwo w dechę, łącznie z nauczycielkami. Pozwolono nam wypić po lampce wina i zapalić po jednym papierosie, który…okazał się trawką z haszyszem. Jak wszystkich wzięło na wspomnienia!
Niekwestionowana osobowość!
Moja wychowawczyni była dla mnie wzorem. Była bardzo dobrą nauczycielką francuskiego i doskonałym pedagogiem. Miała do nas dziewczyn doskonałe podejście i …znała granice. Wiedziała kiedy może być naszą partnerką, a kiedy musi działać ex catedra. Nie miała takiej koncepcji partnerstwa względem młodzieży jak dzisiejsi nauczyciele, którzy piją z uczniami, a póżniej razem z nimi wychodzą z lokalu na czworakach albo jak ksiądz, który na tzw. otrzęsinach pozwolił, by dzieci lizały mu krem z kolan, bo myślał, że przez to będzie luzacki i dzieci go będą lubić. Inna rzecz że moja dyrektor z Ogólniaka w tamtych czasach pani Zofia Pieńkowska nigdy by na takie zachowanie nauczycieli nie pozwoliła. Powiedzonka mojej wychowawczyni pamiętam do dzisiaj:
Skończyła się lekcja, ku naszej uciesze, bo wychowawczyni odpytywała, a tylko jedna uczennica była przygotowana do lekcji. Nawet nasza prymuska Bożena Rygiel chowała się, by ją nie wyrwano do odpowiedzi. Wychowawczyni wyszła. Na odchodnym powiedziała:
– A i otwórzcie okna! Orłów tu nie ma, żadna nie wyleci!
Na to odpowiedziałam:
– A pani profesor drzwiami?
Słowikowska na mnie popatrzyła i wyszła.
Kiedyś wparowała zła na lekcję polskiego. Na odchodnym powiedziała do mojej koleżanki:
– Kaśka, przestań się malować, bo wyglądasz jak stare pudło!
I…rzeczywiście od tej pory koleżanka co słynęła, że robiła sobie wyzywający makijaż, do szkoły podkreślała tylko oczy.
Jakie jeszcze nostalgie budzi dzisiejszy Dzień Nauczyciela?
Wszystkim nauczycielom należy się odrobina naszych wspomnień w tym dniu. Oni darowywali nam wiedzę, pokazywali świat, uczyli życia. Nie jest pompatycznym gazetowym hasłem zdanie: dają swój trud ojczyżnie! Oni naprawdę służą ojczyżnie. kształtują młode pokolenie, które będzie budowało nasz kraj.
” Taka Rzeczpospolita jakie jej młodzieży chowanie!”
Czy rząd pamięta o nauczycielach w tym dniu, który…w tym roku wypadł w niedzielę?
Ech zmieńmy temat…
Wielu nauczycieli już nie ma pośród nas.
Z wielkich osobowości, które mnie kształtowały odszedł: profesor Toczek. profesor Ludwik Gadzicki, profesor Zajchowska.
Z okazji Dnia Nauczyciela pamiętajmy i o nich!
Zapalmy im znicz!
Cześć ich pamięci, bo i oni swoją drobną cząstką kształtowali nas i świat, w którym żyjemy…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s