Bez kategorii

Historia…pozwala na zrozumieć rzeczywistość!!!

W któryś dzień 1981r. wybrałam się z kuzynem Piotrem nad polską wschodnią granicę. Schowaliśmy się w krzaki, by nas ktoś z drugiej strony nie dostrzegł i obserwowaliśmy, co się dzieje po drugiej stronie. Piotr miał aparat fotograficzny i zrobił parę fotek. Otóż za naszą wschodnią granicą w tym czasie stacjonowała Armia Czerwona. Rosja dziś twierdzi, co chcący wierzyć nasi niektórzy opozycjoniści nienawidzący generała Jaruzelskiego wierzą, że Związek Radziecki nie miał zamiaru interweniować w Polsce. Pytanie więc do Rosji: Co robiła Armia Czerwona przy polskiej granicy? Czy to było dla rozrywki?

A teraz rzut wspomnień we znamienny dla Polaków rok 1981r. Co działo się w naszym kraju?

Rok 1981r to rok po Porozumieniach sierpniowych w 1980, rok odwilży i demokratyzacji kraju. Ludzie…uwierzyli w zmiany. Ja w tym czasie będąc uczennicą drugiej klasy Ogólniaka pamiętam te zmiany z punktu widzenia zmian w programie szkolnym. A były! Oficjalnie można było na historii nauczać o Katyniu. Zmieniono listę lektur z języka polskiego. Lektury nie były już sztywne niż dawniej, można było wybierać. Na listę lektur trafił Czesław Miłosz i tak znamienna książka jak ” Rozmowy z katem”.                                                                                                                          Historia…mojego miasta!                                                                                                  Historia Lubina obowiązywała nadal ta ” oficjalna”, a mianowicie, że historia Lubina zaczyna się od 1956r, czyli od czasu kiedy Jan Wyżykowski odkrył miedż. Do podstawówki chodziłam, która nosiła imię ” Przodowników Pracy ZG Lubin, więc historię odkrycia miedzi mam w małym paluszku. Uczono nas wtedy wyrażnie, że…Jan Wyżykowski odkrył złoża rudy miedzi. Któregoś dnia w 1981r. poszłam po coś do domu mojej nauczycielki historii w Ogólniaku pani prof. Krystyny Szumilas. Ze żdziwieniem i łezką rozczulenia w oku ujrzałam u niej wiszące w ramkach powiększone przedwojenne zdjęcia przedwojennego Lubina. To na prawdę było piękne miasto. Wpadłam wtedy na pomysł, by nauczycielka robiła nam wykłady z przedwojennej historii Lubina. Chodziłam do niej razem z koleżankami. Dowiedziałyśmy się, że Lubin to…przedwojenne Helligenkrantz i okoliczności zmiany tożsamości miasta – masakra w Dzień Bożego Ciała w 1956r. Dowiedziałyśmy się, że tak na prawdę to Niemcy odkryli złoża rudy miedzi w okolicach miasta. Nie umieli tylko jej eksploatować. Jan Wyżykowski odkrył metodę wydobycia rudy. Dowiedziałyśmy się, że Hitlerowskie Niemcy miały eksperymentalną kopalnię. Były to czasy wojny, pocisków V1 i V2 . Niemcy zamierzali w okolicach Helligenkrantz eksploatować  uran potrzebny do produkcji bomby atomowej. Odkrył to polski wywiad Armii Krajowej. Anglicy zrównali z ziemią kopalnię i…niemieckie mrzonki o wydobyciu rudy miedzi i rudy uranu przestały istnieć.                                                                       Rok 1982…                                                                                                                        13 grudnia 1981r. ogłoszono Stan Wojenny – wróciło ” stare”, choć pewnie i sam Jaruzelski nie miał wcale tego w planach. Nasze lekcje historii nie zostały przerwane, ale z wiadomych względów zeszły do podziemia. Z konieczności stały się ” tajnymi kompletami”. Wtedy w Stanie Wojennym dużo się ryzykowały chodząc na takie ” tajne komplety”. Kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie. Z duszą na ramieniu się szło do pani prof. Szumilas podczas godziny milicyjne. Muszę przyznać, że dreszczyk chodzenia po ulicach miasta w czasie godziny milicyjnej wywoływał u nas…adrenalinkę. Często żeśmy szły i prowokacyjnie śpiewały ” Rotę” albo pieśń Jana Pietrzaka ” Żeby Polska była Polską”.  Zaraz za nami do pani prof. wpadała milicja. Pani prof. miała przygotowany podręcznik historii na klasę drugą Ogólniaka i mówiło się, że to kółko wyrównawcze. Na szczęście, tylko ja miałam piątkę z historii, reszta koleżanek trójki. Nasze lekcje nas fascynowały! I ta adrenalinka…Ponoć w mieszkaniach ściany miały uszy?                                                                                   ” Taka Rzeczpospolita, jakie jej młodzieży nauczanie…”                                                 Wiedzy nabytej na ” tajnych kompletach” nie zostawiłam dla siebie. W Stanie Wojennym wydawałam ” bibułę” i…jako jedyna w Polsce tajna ” gazeciarka” miałam nowoczesny powielacz. Aleksander Kwaśniewski pracował w tamtym czasie w konsulacie w New Yorku. Przywiózł nam powielacz – dar kolegów z New York Timesa drogą dyplomatyczną. W mojej gazetce miałam rubrykę poświęconą historii Lubina. Dzieliłam się z mieszkańcami miasta wiedzą nabytą na ” tajnych kompletach” u pani prof. Szumilas. Dziś kiedy już można oficjalnie zajmuję się zgłębianiem historii Lubina. Korzystam przy tym ze żródeł niemieckich w Niemczech, bo żródła polskie o historii Helligenkrantz poszły w 1956r na przemiał, kiedy zadecydowano, że…takiego miasta w ogóle nie było. Czy ktoś nie powinien za tę decyzję odpowiadać?                  My uczennice pani Szumilas dałyśmy piękny przykład jej talentu pedagogicznego…….Czy takich ludzi jest więcej?                                                           Mamy dwudziesty pierwszy wiek. Zbliża się kolejna data ogłoszenia Stanu Wojennego. Jakie nachodzą nas refleksje na ten dzień w 2012r?                                   Czy dziś patriotyzm jest w cenie?                                                                                  Czy Polak to brzmi dzisiaj dumnie?

Rosja to nie Związek Radziecki, ale…No właśnie jest jakieś ale…Tyle się mówi, że Polak z Rosjaninem powinien się dogadać jak naród z narodem, a nie jak Putin z Tuskiem. Rosyjski naród tak samo cierpiał z czasach komunizmu jak polski i to powinno zbliżać. Ale…to porozumienie zawsze będzie trudne, dopóki Rosja nie rozliczy się z własną przeszłością, nie przyzna się, że…był rok 1982.

” Takie Rzeczpospolite jakie jej młodzieży nauczanie…” – myśmy zdali swój egzamin i zdajemy go każdego dnia. A dzisiejsza młodzież?  Historia – pozwala nam zrozumieć rzeczywistość. Sceptycy cytują niegdysiejszy dowcip z Kabaretu Jana Pietrzaka: ” Historia uczy wyłącznie jednego, że nigdy niczego nic nie nauczyła” A teraz” Prześledżcie losy pokolenia ” Kolumbów” z lat Stanu Wojennego i losy dzisiejszej młodzieży polskiej i odpowiedzcie sobie sami!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s