Bez kategorii

” Sport to zdrowie!”

Pamiętam jeszcze z czasów mojego sielsko – anielskiego dzieciństwa i młodości chmurno – durnej następujący kawał. Na początku lat osiemdziesiątych był taki okres, że i papierosy były na kartki. W czasach gierkowskich najpopularniejszymi papierosami były ” sporty” – papierosy bez filtra, na początku lat osiemdziesiątych zmieniono ich nazwę na popularne. Zresztą w ferworze demokratyzacji kraju w 1981 r. i one stały się nieosiągalne. W tamtych to czasach, kiedy papieros stał się luksusem na kartki nasz beztroski naród puścił w obieg taki dowcip: ” Sport to zdrowie! – Mówi polski mężczyzna po czym wyciąga popularnego i się nim zaciąga.  Tyle żarty! A jak na poważnie kształtowało i kształtuje się to krzewienie kultury fizyczne, zwłaszcza w szkołach?

Historia…                                                                                                                        Lekcje wychowania fizycznego w szkołach wywodzą się z Anglii. To Anglia jako pierwsza uznała, że sport w szkołach jest bardzo ważny i lekcje wychowania fizycznego stały się obowiązkowymi lekcjami. Pośród angielskiej młodzieży bardzo popularne i wręcz nobilitujące były takie sporty jak golf, kajakarstwo / do dzisiaj słynne są zawody kajakarskie organizowane przez Uniwersytet w Oxfordzie/, a na początku dwudziestego wieku wśród angielskiej młodzieży przyszła moda na footboll. Moda na ćwiczenia fizyczne w szkołach pod koniec XIX wieku rozlała się z Anglii na całą Europę. Na Ziemiach Polskich pierwszy kulturę fizyczną w szkołach zaczął krzewić zabór austriacki. Prekursorem lekcji wychowania fizycznego w szkołach był doktor Jordan. Głosił on, że ćwiczenia fizyczne mają duży wpływ na zdrowie młodzieży i rozpoczął kampanię wprowadzania tych lekcji w szkołach, w tym także w szkołach dla dziewcząt. Druga Rzeczpospolita już od swoich pierwszych dni uznała, jak ważne są w szkołach lekcje wychowania fizycznego. Wychowanie fizyczne w II Rzeczpospolitej wiązało się ściśle z wojskie. Przez całą II Rzeczpospolitą funkcjonowała agenda ministerstwa wojskowego Wydział Przysposobienia Obronnego i wychowania fizycznego, na którego czele stali byli wojskowi, często bardzo zasłużeni dla kraju w wojnie o niepodległość w czasie Pierwszej Wojny Światowej i w latach 1918 – 1921 w wojnie o granice państwa. W II Rzeczpospolitej zdawano sobie sprawę, jakie znaczenie dla patriotyzmu ma wychowanie wojskowe i kultura fizyczna młodzieży. W szkołach były cztery godziny lekcji wychowania fizycznego. Takie zapatrywanie na przysposobienie wojskowe i kulturę fizyczną młodzieży dało piękny przykład przydatności tych przedmiotów w szkołach przedwojennej Polski. Pięknie w czasie okupacji niemieckiej zapisały się Szare Szeregi, organizacja zbrojna Związku Harcerstwa Polskiego. Po II Wojnie Światowej komuniści na szczęście nie zaprzepaścili dorobku kultury fizycznej przedwojennego państwa. I oni uznali, że to bardzo ważny przedmiot. Rozdzielono jednak przysposobienie obronne od wychowania fizycznego. Przysposobieniem obronnym zajmowało się ministerstwo wojska, a wychowaniem fizycznym ministerstwo kultury fizycznej i sportu i częściowo ministerstwo szkolnictwa. Za Komuny tak jak i obecnie były dwie godziny lekcyjne / po 45 min/ w-fu w szkołach.                                                                                        A jak w praktyce jest z lekcjami w- fu w szkołach?                                                    Za Komuny każda budująca się nowo szkoła, szczególnie te  z czasów tzw. tysiąclatek – budowanych na tysiąclecie Państwa Polskiego od 1966r, musiała mieć choćby niewymiarową salę sportową i boisko szkolne. Szkoła Podstawowa, do której ja uczęszczałam / typowa tysiąclatka/ miała właśnie takie obiekty. Ze szkołami średnimi nie była już taka prosta sprawa. Jedyne Liceum Ogólnokształcące w Lubinie sali gimnastycznej doczekało się dopiero w drugiej połowie lat siedemdziesiątych i to dopiero po ciężkich próbach i zabiegach u sekretarza miejskiego PZPR ówczesnej pani dyrektor szkoły Zofii Pieńkowskiej. W ideę budowy sali gimnastycznej dla Liceum Ogólnokształcącego, która miała także służyć miastu, bo miasto takiego obiektu nie miało, bardzo oddanie włączył się redaktor naczelny lubińskiej gazety ” Nowa miedż”. Pod koniec lat osiemdziesiątych Lubin otrzymał drugie Liceum Ogólnokształcące. Ponieważ to były akurat czasy znamiennych wyborów dla kraju 4 czerwca 1989r i jedynych wyborów, w których kandydaci na prawdę walczyli o mandaty, nowe liceum otrzymało pełnowymiarową salę sportową, a raczej już halę sportową. Ufundował ją walczący o mandat posła z listy kontraktowej znany lubiński ortopeda doc. Bielawski, dziś senator. Przez cały okres III Rzeczpospolitej II Liceum Ogólnokształcące dorabiało sobie wypożyczając halę sportową na imprezy miastu. Obecnie żródło zarobku się urwie, bo miasto buduje własną, olbrzymią halę widowiskowo – sportową.                                                                                    A co młodzież na lekcje w-fu?                                                                                      Młodzież od zawsze, od czasów, które ja pamiętam, jak i dzisiejsza nie lubiła i nie lubi lekcji w-fu. Tylko patrzy, ja się z nich urwać, jak namówić nauczyciela, by lekcji nie było czy po prostu zwiać z lekcji na wagary. Kiedy się jednak obserwuje nauczycieli w-fu, to się dochodzi do wniosku, że…nie ma się co młodzieży dziwić. Nauczyciele w-fu są przeważnie z przypadku. Studia na AWF mają opinie najłatwiejszych i idzie na nie nie młodzież, która chce działać na niwie kultury fizycznej, a ta która chce łatwo zdobyć magistra ” nie narobić się, wyjść na swoje i zarobić.”                                                                                                                        Pamiętam, kiedy ja byłam w Ogólniaku , lekcje w-fu odbywały się w ten sposób, że nauczycielka dawała nam piłkę i kazała grać w siatkę. I nieważne, że żadna z nas w te siatkę nie umiała grać. Nauczycielka zaś całą lekcję siedziała w kanciapie z koleżanką. Kiedy zaproponowałam, byśmy mieli lekcje na basenie, dyrektorka nawet chciała nam iść na rękę i zrobić dwie lekcje w-fu pod rząd, nauczycielka skwitowała: szkoda czasu!                                                                                          Mieszkam niedaleko lasu i…widziałam, jakie lekcje w-fu ma współczesna młodzież. Otóż do lasu na w- ef w normalnych ubraniach idzie cała grupa dziewcząt. Na początku idzie nauczycielka, też nie w dresach i pali papierosa, a na końcu dziewczyny też kurzą dymka i…klną. A ponoć sport uszlachetnia!!!           Całkiem normalne jest i nikt na to nie zwraca uwagi, że…nauczyciel w-fu przychodzi na lekcję w garniturze,                                                                              Choć są wyjątki. Są nauczyciele – pasjonaci , co przykładają się do lekcji i …dziwna młodzież, która lubi w-ef. Takim chlubnym wyjątkiem jest Szkoła Podstawowa nr7 w Lubinie, szkoła sportowa.                                                             Państwo chce dbać o fizyczny rozwój młodzieży, bo dobrze rozwinięta młodzież, to nie banał! to przyszłość na rodu. Parę lat temu dzięki wsparciu Unii była akcja budowy tzw. Orlików. Pobudowano wtedy wiele boisk szkolnych. I…okazało się nieważne, że dzisiaj te orliki są niewykorzystane, a Najwyższa Izba Kontroli wykryła wiele nieprawidłowości przy wykorzystaniu unijnych funduszy na budowę orlików. I co? Sprawa się rozmyła. Winnych nie znaleziono. A premier budowę orlików uważa za sukces swojego rządu…                                                                  A może by tak lepiej się przyjrzał swoim ministrom?                                                 Jest ślepy czy…udaje ślepego?                                                                                    A kultura fizyczna?                                                                                                        Nie ważnym, jest co na na kulturze fizycznej zyska konkretny minister czy wzrosną notowania rządu….                                                                                       Ważne, co zyska młodzież…                                                                                       Młodzież powinna być gibka śmigła i jakby nadeszły piękne czasy dać piękny przykład kultury fizycznej w kraju taki jaki dali niegdyś członkowie Szarych Szeregów.                                                                                                                    Czy dzisiejsza młodzież jest do tego zdolna?                                                             A jak nie to czy to tylko wina młodzieży czy też…rządzących?                                  Nauka Przysposobienia Obronnego i Wychowania Fizycznego jest bardzo ważna!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s