Bez kategorii

Myśli nieuczesane nad…dniem rocznicy powstania Solidarności

Pamięć ludzka jest zawodna, ale brak pamięci jest…końcem Narodu!!!

30 sierpnia 1980r podpisano Porozumienie ze strajkującymi stoczniowcami w Szczecinie, 31 sierpnia 1980r. podpisano porozumienie ze strajkującymi stoczniowcami w Gdańsku. Powstała Solidarność – pierwszy w powojennej Polsce wolny, niezależny i opozycyjny w stosunku do władzy Związek Zawodowy. Na jego czele stanął podpisujący w imieniu strajkujących porozumienie Lech Wałęsa.                                                                                                                           Solidarność od swojego powstania miała na celu walkę o zniesienie komunizmu w Polsce. Ten cel był jednak w pierwszym okresie jej istnienia, tj. w latach 1980- 81, przed Stanem wojennym zakamuflowany. Wiadomo było bowiem, że organizacja polityczna mająca na celu obalenie socjalizmu nie przeszłaby, nie pozwoliłby na to Związek Radziecki. Oficjalnie więc Solidarność walczyła o prawa robotnika, była Związkiem Zawodowym, a wyrazem tego trendu było postawienie na czele Solidarności Lecha Wałęsy, robotnika, który był biedny jak mysz kościelna i miał dużą rodzinę na utrzymaniu. Jednakże już od początku istnienia w Solidarności ścierały się dwie opcje: jedna dążyła do zmiany ustroju przez porozumienie z władzą, druga dążyła do konfrontacji i uznawała, że Solidarności potrzebni są męczennicy. Ta opcja dała się zauważyć podczas wydarzeń lubińskich w dniu 31 sierpnia 1982r. Zaostrzenie walki między zwolennikami tych dwóch opcji szczególnie się uwidoczniło podczas słynnych wydarzeń bydgoskich w 1981. Stan Wojenny przyniósł więc rozłam w Solidarności. Powstała Solidarność Walcząca mająca na celu zdobycie władzy poprzez konfrontację z władza.             Oddanie władzy…                                                                                                         Lata osiemdziesiąte to pogłębiający się kryzys gospodarczy i galopująca inflacja. Pensje liczyło się pod koniec lat osiemdziesiątych na miliony. Komuniści nie byli już w stanie rządzić i nie mieli koncepcji na wyprowadzenie kraju z kryzysu gospodarczego. Referendum z 1988r. mające w zamierzeniu uzyskać zgodę narodu na daleko idące reformy gospodarcze pokazało, jak komuniści nie mają oparcia w społeczeństwie i było druzgocącą klęską władzy. Władza musiała się dogadać z opozycją, wtedy nielegalną. Powstał Okrągły Stół. Zwyciężyła koncepcja w Solidarności ugodowego przejęcia władzy. Komuniści przy Okrągłym Stole tylko częściowo podzielili się władzą. Wybory jednak w dniu 4 czerwca 1989r przyniosły wspaniałe zwycięstwo opozycji. Potem były wybory samorządowe, a następnie wybory do parlamentu w 1991r, które już dały całkowitą władzę opozycji i…to był koniec komunizmu w Polsce.                               Idziemy na udry…                                                                                                          Z przedstawicielami Solidarności Walczącej nikt nie chciał rozmawiać. Wybory w 1991r. i im dały szansę. Ludzie, których ideą była konfrontacja z władzą skupili się wokół rządu Olszewskiego. Próba wprowadzenia ” dzikiej” lustracji w Polsce przyniosła upadek rządu Olszewskiego. Dziś ci ludzie i ich pogrobowcy skupili się wokół Prawa i Sprawiedliwości.                                                                                   Teorie spiskowe…                                                                                                         Cechą pogrobowców dawnych zwolenników Solidarności Walczącej jest głoszenie teorii spiskowych. Uważają oni, że Okrągły Stół był zmową z komunistami i że w jego wyniku uwłaszczyli się i doszli do władzy ubecy. Są oni też głosicielami tzw. teorii nocnej zmiany, w wyniku której ubecy zawarli pakt i by uniemożliwić lustrację i  obalili rząd Olszewskiego.                                                       Moje dygresje….                                                                                                            No cóż teorie spiskowe należy między bajki włożyć, a ludzi je głoszących uznać za…mających kłopoty ze swoją osobowością. Były jednak pewne posunięcia, które rzeczywiście dziwią i nie dziwi sięganie do wyjaśnienia ich teoriami spiskowymi. Najbardziej zadziwiające jest, że kiedy sejm w 1989r w południe uchwalił ustawę o wolnym handlu walutą, nazajutrz rano w całej Polsce otworzono kantory. Dziwne! Wielu ludzi także dziwi fakt, że przy każdej akcji prywatyzacyjnej najwięcej zyskali ci co siedzieli blisko władzy. Tajemnicą Poliszynela był fakt, że byli to byli dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych, spółdzielni, czy sekretarze. Stąd wysyp w tamtym okresie tzw. spółek nomenklaturowych, figurujących oficjalnie jako tak modne w tamtym okresie spółki z oo.                                                                          Moje podwórko…                                                                                                           Tzw. układ zamknięty był i jest szczególnie widoczny na prowincji, w której do tej pory króluje umowa…między panem , wójtem a plebanem.                                        Lubin woj. Dolnośląskie nie jest bynajmniej wyjątkiem. Pierwszym prezydentem wolnego Lubina został w 1990r Robert Raczyński. Były to czasy przemian ustrojowych w mieście: były prywatyzacje, regulacje własności. Jedyna gazeta spoza układu w mieście, tj. Zielonogórska Gazeta Nowa opisywała różne przekręty ukazując rolę jaką w nich pełnił prezydent Robert Raczyński. Jednakże mieszkańcy Lubina chyba nie dawali wiary dziennikarzom Gazety Nowej albo ich pamięć była krótka, bo kiedy w początkach dwudziestego pierwszego wieku wprowadzono powszechne wybory prezydentów miast, burmistrzów i wójtów mieszkańcy dali Robertowi Raczyńskiemu kredyt zaufania i wybrali go na prezydenta miasta. Dziś Robert Raczyński rządzi już drugą kadencję.                     Czy nie zaprzepaścił tego kredytu zaufania?                                                               Kwestią sporną, która podzieliła mieszkańców miasta jest tzw. ” dziura w rynku”. Prezydent Raczyński jako swoje ukochane dziecko, do realizacji którego z uporem dąży uznał wybudowanie Galerii Handlowej w Rynku. Wyburzono starą pogomułkowską budę i…tu zaczęły się schody. Pod fundamentami odkryto fundamenty wczesnośredniowiecznego zamku. Na scenę wkroczył Wojewódzki Konserwator Zabytków i zabronił budowy podziemnych garaży w rynku, które miały był koroną inwestycji. Sytuacja patowa spowodowała, że dziura w rynku straszyła kilka lat. Ktoś w Urzędzie Miejskim wpadł na pomysł, by wyburzyć koło kościoła cztery bloki mieszkalne i tam zbudować parking dla galerii , a na reszcie wolnego miejsca deptak do kościoła. Sprzeciwił się jednak proboszcz i….chyba ta bzdurna koncepcja się nie przyjęła, bo co jak co, ale zdanie proboszcza to się w tym kraju jeszcze liczy. Miasto postanowiło zasięgnąć opinii mieszkańców, co chcą w rynku. Powstały trzy koncepcje: skwerek w fontanną, zabytkowe sukiennice i galeria handlowa. Ankieterzy wyszli w miasto. Jednakże, moim zdaniem ta sonda to był tylko pic dla zamydlenia ludziom oczu, że władza liczy się z ich zdaniem. Kiedy ankieter zapytał mnie, czy jakby była galeria to wolę nowoczesną czy zabytkową, wiedziałam już, że decyzja jest podjęta. Dziś ruszyła inwestycja w rynku. Z tablicy informacyjne można wyczytać: budowa galerii handlowej. Budowę ogrodzono parkanem, by…chyba ludzie nie widzieli, co się buduje. Mieszkańcy miasta są wściekli. Po mieście krąży plotka, że prezydent teren pod galerię oddał niemieckiemu inwestorowi za darmo.                                    Czy w plotce jest ziarno prawdy?                                                                                 Napis na tablicy informacyjnej przy budowie głosi, że inwestorem jest Galeria Rynek spółka z oo.  Może to absurd , ale nasuwa się skojarzenie, że inwestor niemiecki jest tylko jednym z udziałowców, a w skład spółki wchodzą ludzie z…kręgu władz miejskich.                                                                                            A zatem działa układ zamknięty?                                                                                 Kiedy ludzie w wyborach 4 czerwca 1989r zadecydowali, że chcą zmian , czy zdawali sobie sprawę, jak daleko pójdą te zmiany?                                                     Czy kapitalizm w Polsce idzie w pożądanym przez obywateli kierunku?                   Rocznica powstania Solidarności – Czy tego chciałaś pani S???

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s