Bez kategorii

Języki obce – okno na świat!

Kiedy byłam na studiach / druga połowa lat osiemdziesiątych/ pośród moich kolegów i koleżanek krążył następujący dowcip: Idzie lisica i w krzakach słyszy apetyczne: koko! Ko!. Od razu wyobraziła sobie smaczną, tłustą kurę i nurknęła w krzaki. Tam się zakotłowało, rozległ się rumor i po paru minutach z krzaków wychodzi wilk. Oblizał się i mówi zadowolony: Jak to dobrze znać języki obce!  W czasach Komuny nie było mody na naukę języków obcych, a jak się ludzie uczyli, to z zasady pozostawał to język martwy, bo większość ludzi nie mogła jeżdzić na Zachód. Za komuny obowiązkowo w szkołach, od podstawówki po lektoraty na wyższych studiach uczono się języka rosyjskiego. Pamiętam , kiedy w piątej klasie podstawówki zaczynałam naukę / wtedy nawet język rosyjski mi się podobał i uczyłam go się chętnie i miałam same piątki/, nauczycielka tak zachwalała nam ten język: Język rosyjski jest bardzo ważny, bo mówi nim…cały świat! Dzisiaj to faux pas , kiedy polityk nie potrafi się porozumieć po angielsku. Pośród polityków starej daty nikt nie zna innego języka niż rosyjski. Tylko Aleksander Kwaśniewski w dyplomacji swobodnie sam posługiwał się językiem angielskim. Jarosław Kaczyński zna tylko rosyjski, ale…udaje, że nim nie mówi. Jak przystało na dzielnego opozycjonistę za Komuny, uczył go się z należytym obrzydzeniem. Moi rodzice mieli nowoczesne poglądy. Wiedzieli, że nauka języka obcego, a przede wszystkim angielskiego to przyszłość i od najmłodszych lat mnie i siostrze starali się zaszczepić zacięcie do nauki języków obcych. Wdzięczna im jestem za to…

W stronę Fater Landu…                                                                                                Pierwsze moje spotkanie z językiem zza Żelaznej Kurtyny było w 1979r. w ósmej klasie. Szkoła wprowadziła wtedy dodatkowe lekcje języka niemieckiego. Zapisałam się na nie i chodziłam razem z moją koleżanką Sabiną. Pierwsze szlify w języku angielskim zdobyłam podczas wakacyjnego pobytu w USA w 1980r. Podstawy miałam, bo mój wujek, który był dziennikarzem wpoił mi podstawy tego języka. W Ogólniaku trafiłam do klasy humanistycznej z rozszerzonym językiem francuskim. Zakochałam się wprost w tym języku, urzekł mnie wdzięk akcentu tego pięknego języka, gdzie się dało tam…grasejowałam. Język Fater Landu poszedł w kąt. Ucząc się w szkole francuskiego nie zaniedbałam podstaw angielskiego, które nabyłam w Ameryce. Razem z moją koleżanką Martyną, która chodziła do klasy matematyczno – fizycznej z rozszerzonym językiem angielskim, chodziłyśmy na prywatne lekcje angielskiego do męża mojej wychowawczyni i nauczycielki francuskiego. Po 30 sierpnia 1982r z powodu…siły wyższej lekcje u pana Słowikowskiego się skończyły. Chodziłam wtedy na lekcje angielskiego w lubińskim Empiku.                                                                                                         Na szerokie wody…                                                                                                       Na studiach prawniczych we Wrocławiu miałam dwa lektoraty dla zaawansowanych: Francuski, który znałam perfect dzięki lekcjom w Ogólniaku z panią prof. Marią Słowikowską i rosyjski. Oba skończyły się egzaminami. Egzamin z francuskiego zdałam miesiąc przed terminem na cztery i pół. W czasach studiów zaangażowałam się w działalność Instytutu Historii, a w szczególności Prawa Rzymskiego, tzn. zarzucałam kierownika instytutu swoimi…wypocinami naukowymi. W końcu udało mi się, moja praca spowodowała, że dostałam roczne stypendium na kurs prawa w Oxfordzie. Warunkiem było…zdanie egzaminu państwowego z angielskiego. Nie mogłam zrezygnować z tak atrakcyjnych studiów z powodu nieznajomości języka. Poszłam na korepetycje u nauczycielki angielskiego w moim byłym liceum i…w ciągu miesiąca zdałam egzamin.                Wspomnienia z Oxfordu…                                                                                            Na wykładzie z common law w Oxfordzie profesor po powiedzeniu paru zdań miał zwyczaj pytać studentów: Czy są jakieś pytania! Ja zanim sobie w myślach przetłumaczyłam pytanie, a póżniej ułożyłam i przetłumaczyłam na angielski swoje pytanie do profesora, upływało parę minut. I kiedy o pytaniach wszyscy zapominali, a profesor ciągnął wykład dalej, ja podnosiłam rękę, że chcę zadać pytanie. Trzeba sobie wyobrazić ten śmiech na sali. Na wykładach w Oxfordzie poznałam księcia Edwarda…                                                                                       Sukcesów ciąg dalszy…                                                                                               Drugie stypendium na studia zagraniczne dostałam już…za demokracji, kiedy byłam doktorantką na swojej Uczelni. Moja uczelnia wysłała moją pracę magisterską na konkurs do ministerstwa. Wygrałam stypendium na studia prawnicze w Harvardzie w Cambridge w Bostonie w USA. Konkretnie nie w Harvardzie, a na uczelni dla kobiet w Ratcliff. Dodam dla wiadomości pani profesor Seneszyn i innych zwolenniczek ideologii gender, że Cambridge, choć stosuje segregację płci nie dyskwalifikuje kobiet. Prawo w Ratcliff ma bardzo wysoki poziom, a mnie nie przeszkadzało, że studiowałam z samymi kobietami. Kiedy kończyłam studia na uczelnię przyjechali urzędnicy z Białego Domu. To było dla mnie wielkie wyróżnienie, bo zaproponowali mi staż w Białym Domu. Wybrali właśnie mnie, choć złośliwi i zawistni pewnie powiedzą, że…wpadłam w oko Clintonowi. Ten słynny pocałunek prezydenta USA, który wywołał taki skandal był z czystej sympatii i wdzięczności. Wydałam wtedy powieść, w której opisałam dzieje rodziny Billa Clintona, która niegdyś należała do wielkich plantatorów i posiadaczy niewolników na Południu. Ja zresztą miałam wtedy męża, a moje uczucia były już sprecyzowane, kto jest moją miłością życia i z kim chcę spędzić życie do końca i …nie zamierzałam zdradzać moich dwóch ukochanych mężczyzn.                                                                                                                  Z namiętnością ku…znajomości języków obcych                                                        W latach osiemdziesiątych dzięki moim dwom mężom liznęłam trochę język włoski. Jest łatwiejszy od francuskiego i kto zna łacinę z włoskim nie będzie miał problemów.                                                                                                                 Teraz mogę napisać szczerze. Dzięki temu, że miałam faiblik uczyć się języków wygrałam swoje życie zawodowe. Mogę robić karierę za granicą i w Anglii jestem rozchwytywana…nie jako sprzątaczka. A moja firma prawnicza ma oddziały w całej Unii i niejednemu rodakowi mogę pomóc w zmaganiach z tamtejszą biurokracją czy…z nieuczciwymi pracodawcami.                                                        Ja w minionej epoce w nauce języków obcych miałam pod przysłowiową górkę, ale dzięki pasji do nauki i paru bodżcom zewnętrznym zwyciężyłam.                       Dziś nauka języków jest cool.                                                                                      Młody człowiek wchodzący na rynek pracy i nie znający angielskiego stoi na straconej pozycji.                                                                                                          Młodzi ludzie nie traktujcie nauki języka angielskiego jako zła koniecznego!              Dziś świat to globalna wioska. Przed wami świat się otwiera i wystarczy trochę pracy i zapału do nauki, by zdobyć ten świat.                                                              Pamiętajcie funty rzucone przez Irlandczyka Polakowi za pracę na zmywaku to nie szczyt marzeń Polaka…                                                                                               Polacy są zdolni!                                                                                                          Ja swój sukces wygrałam…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s