Wszystko

Spoczywajcie w spokoju!

Przez bardzo długi okres uprawiałam politykę trzymania w tajemnicy wszelkich informacji ze śledztwa i sekcji zwłok bezpośrednio po Katastrofie Smoleńskiej. Po prostu zabraniałam informowania opinii publicznej o tych okolicznościach. Nie robiłam tego bynajmniej, z powody, że władza miała coś do ukrycia w sprawach tej katastrofy. Robiłam to z szacunku dla uczuć polskiego społeczeństwa i chciałam oszczędzić społeczeństwu stresu związanego z poznaniem bardzo makabrycznych szczegółów. Dziś jednak postanowiłam trochę przerwać milczenie, bo okazało się, że moje czyste intencje są na nic. Tajemnica zrodziła powstanie bzdurnych teorii spiskowych na temat katastrofy i dojście do głosu ludzi, którzy po prostu na tragedii rodzin ofiar smoleńskich zbijają kapitał politycznych. A co stało się bodżcem do uchylenia rąbka tajemnicy?

Otóż niedawno na portalu Interia ukazał się artykuł pt. ” Co się stało z ciałem Anny Walentynowicz?” Autor opisuje przypadek ekshumacji szczątków i ich badanie, które udowodniło, że w trumnie nie spoczywają zwłoki Anny Walentynowicz, że rosyjscy patolodzy pomylili ciała. I tu się kończy wiarygodność autora artykułu. Dalej pisze, że w trumnie Anny Walentynowicz spoczywa jakaś inna, zupełnie nieznana kobieta i sugeruje, że rosyjscy lekarze celowo podmienili zwłoki. Tylko…jaki by mieli cel w podmianie zwłok Anny Walentynowicz? Czyżby Anna Walentynowicz jako legenda Solidarności i polskiej walki z totalitaryzmem była tak niebezpieczna dla Rosji, że…wykradli jej zwłoki?

Zamiana zwłok Anny Walentynowicz to nie była jedyna zamiana dokonana podczas zamykania trumien w Moskwie. W Polsce było kilka takich ekshumacji z dokonaniem badań DNA. I rzeczywiście zamiana zwłok nie świadczy najlepiej o pracy lekarzy w Moskwie i może sugerować rażące niedbalstwo pracujących przy zwłokach lekarzy i brak szacunku dla szczątków ofiar i rodzin ofiar. Może sugerować, ale… no właśnie. Lekarze patolodzy to też ludzie i mają ludzkie uczucia, a dane im było pracować w wyjątkowo szczególnych warunkach. Jak wyglądają ofiary katastrofy lotniczej?

Zwłoki ofiar były zmasakrowane, rozkawałkowane i popalone. W najlepszym stanie było ciało prezydenta. Brat rozpoznał Lecha Kaczyńskiego po twarzy. No ale prezydent siedział w specjalnej salonce. Taka salonka jest specjalnie zabezpieczona i w wyniku zderzenia z ziemią jako jedyna część samolotu się nie rozpadła. Mimo to zwłoki prezydenta nie miały ręki i nogi. I nie wiadomo, w której trumnie znajdują się kończyny prezydenta. Pani prezydentowa miała spaloną twarz, rozpoznana została po bardzo charakterystycznej obrączce na palcu. Reszta ofiar nie miała tyle szczęścia. Rosjanie już po wstępnych oględzinach na miejscu katastrofy stwierdzili, że bez badań DNA się nie obejdzie. To zaś spowoduje, że identyfikacja będzie trwała ponad miesiąc. Większość rodzin się na badania DNA się nie zgodziła. I trudno im się dziwić. Chcieli jak najszybciej pochować swoich zmarłych w kraju… Trudno opisać , co przeżywały rodziny, kiedy musieli oglądać zmasakrowane, popalone i rozkawałkowane szczątki swoich bliskich. Patolodzy w Moskwie starali się jak najmniej dać im stresu związanych z okazaniem. Szczątki były do okazania specjalnie przygotowane, poskładane, leżały na stole sekcyjnym. Wkładanie szczątków do trumien i zamykanie trumien odbywało się już po odejściu rodzin ofiar. Tu mogły się zdarzyć pomyłki czy taki …skandal jak omyłkowe zostawienie rękawiczek w trumnie. Wina rosyjskich patologów?

Niewątpliwie jest to rażące niedbalstwo, ale…trudno się dziwić. O lekarzu patologu mówi się, że by pracować w takim charakterze, znieczula się alkoholem, by swoją pracę wytrzymać psychicznie. Ludzie mówią, że ciężko wytrzymać pracę przy zwłokach ludzkich. I stąd właśnie być może wzięły się…niedociągnięcia rosyjskich lekarzy. Ofiary katastrofy smoleńskiej to nie były zwykłe ofiary, a jakimi na co dzień borykają się lekarzy patolodzy. Ci lekarze też byli przecież ludżmi i mieli ludzkie uczucia. Trudno im było całkowicie zapanować nad stresem spowodowanym oglądaniem tych szczątków. A stres się powiększał, kiedy widzieli rozpacz rodzin, dla których mieli niewdzięczny obowiązek…okazać im szczątki krewnego. Ciężko jest pracować w takich warunkach. Czy więc te makabryczne pomyłki rzeczywiście są tak dziwne?

W Polsce pojawiają się głosy, że trzeba ekshumować wszystkie szczątki ofiar, bo niewątpliwie nie wiadomo, ile jeszcze pomylono. I rzeczywiście nie wiadomo, ile pomylono! A ile drobnych części ciała trafiło do niewłaściwej trumny. Wiele rodzin ofiar jednak nie chce już zakłócać spokoju swoim bliskim. Niech spoczywają w spokoju! W końcu tam w niebie są wszyscy razem, nie ma kłótni partyjnych i…nieważne, kto gdzie spoczywa na ziemi. Spoczywajcie w spokoju!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s