Wszystko

Cud nad urną?

Niedawno ksiądz Isakowicz Zalewski znany z kontrowersyjnych wypowiedzi i zazwyczaj mówiący często niewygodną prawdę prosto w oczy, niezależnie od tego z jakiej opcji politycznej są osoby, do których kieruje swoje słowa, nazwał aktualne wybory do samorządów terytorialnych ” cudem na urną i powiedział, że nierozwiązanie tego problemu może zaważyć na ewentualnym wyniku wyborczym Platformy Obywatelskiej w najbliższych wyborach parlamentarnych a nawet na… wyborze Bronisława Komorowskiego na drugą kadencję. Czy rzeczywiście wieścił ” hiobowe wieści?

Polacy są bardzo czuli na wszelkie , mówiąc najłagodniej, manipulacje wyborcze. Datuje się to od roku 1947r., kiedy to komuniści sfałszowali wybory do Sejmu, bo w rzeczywistości wygrał je PSL Mikołajczyka. W czasach komunizmu wybory wielokrotnie były delikatnie mówiąc niewiarygodne. Do legendy należą takie zarzuty co do wyborów jak dopisywanie na listach wyborczych martwych dusz czy przywożenie autobusami ” wyborców” do danego regiony. Rzeczywistym uchybieniem prawa wyborczego za Komuny było…tzw. głosowanie bez skreśleń. Do końca dekady Gierka ono funkcjonowało. Władza podczas wyborów namawiała ludzi do głosowania bez skreśleń, czyli jak się nie postawiło krzyżyka przy nazwisku kandydata, to wchodził pierwszy z listy. Był nim zazwyczaj kandydat namaszczony przez odpowiedni komitet PZPR. Kiedy byłam na studiach prawniczych, adiunkt na ćwiczeniach opowiadał nam anegdoty jak to najgorliwsi członkowie komisji wyborczej specjalnie łamali wszystkie ołówki w kabinach, by ludzie nie mieli czym stawiać krzyżyków. Posolidarnościowa odwilż wydała bezpardonową walkę głosowaniu bez skreśleń. Ordynacja wyborcza Wojciecha Jaruzelskiego wprowadziła wprost zakaz głosowania bez skreśleń. Ordynacje wyborcze w demokratycznej Rzeczpospolitej ustanawiają, że głos bez postawienia krzyżyka jest nieważny. Te wszystkie uchybienia komunistyczne w głosowaniu szczególnie uwrażliwiło naród polski na fałszerstwa w głosowaniu. Dlatego obecny bałagan przy wyborach wywołał zagorzałe protesty społeczne. Trudno się ludziom dziwić, choć może są one irracjonalne. O co chodzi?

16 listopada 2014r w niedzielę odbyło się głosowanie w wyborach do samorządu terytorialnego. Krótko po zakończeniu głosowania wszystkie studia wyborcze podały sondażowe wyniki wyborów, w których w wyborach do Sejmiku wygrywało Prawo i Sprawiedliwość, a Polskie Stronnictwo Ludowe wysforowało się na trzecie miejsce przed Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zaraz po tym jak miało się zacząć liczenie głosów zaczęły się… dziać ” dziwne rzeczy”. Do serwera Państwowej Komisji Wyborczej włamali się hakerzy i ukradli dane PKW. Jednocześnie w PKW posypał się system operacyjny w komputerach i okazało się, że trzeba liczyć głosy ręcznie. PKW nie jest w stanie się z tym uporać i niedługo będzie tydzień, a wyników wyborów jeszcze nie ma. Jednocześnie PKW podaje cząstkowe wyniki i okazuje się, że…wyniku wyborów do sejmików bardzo odbiegają od sondażowych. PiS wcale nie odnosi tak wielkiego zwycięstwa jak podawały prognozy, a w kilku województwach wygrywa PSL. To sprawia, że dla wielu wybory są niewiarygodne…

Lewica, którą poparł PiS i partie prawicowe ogłosiły, że wybory zostały sfałszowane. Przed siedzibą PKW odbył się nawet protest, który skończył się przepychankami z policją. Zbigniew Ziobro w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet namawiał ludzi do protestu i wysunął pogląd, który, jak mówił, poparł Jarosław Kaczyński, należy szybko doprowadzić, by Sejm uchwalił ustawę unieważniającą całe wybory. Twierdził, że…Sejm jako suweren ma taką władzę. No cóż, jak na prawników to zarówno Zbigniew Ziobro jak i Jarosław Kaczyński popisali się mizerną wiedzą prawniczą…

Bardzo mądrze zachował się prezydent Bronisław Komorowski. Powiedział, że afera z wyborami to skandal i przyjmie dymisje złożone przez członków PKW. Jednakże fakt, że trzeba liczyć głosy ręcznie nie wpływa na ważność wyborów. Stwierdzić nieważność wyborów może w poszczególnych wypadkach stwierdzić tylko sąd. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wszystkie sądy okręgowe stwierdziły nieważność wyborów we wszystkich okręgach jednocześnie. Jednakże taka opcja jest mało realna. A co na to wyborcy?

Ludzie mają wątpliwości i się denerwują i słusznie, bo skandal jest niespotykany. I tylko dziwić może, że dziś jak zawiedzie maszyna to wszystko się sypie. Głosy wyborcze na liczydłach liczyli już starożytni Rzymianie i…panowie z PKW szło im to bardzo sprawnie. Jak daleko posunie się niezadowolenie ludzi?

Niewątpliwie w tych wyborach wpłynie do sądów okręgowych rekordowa ilość protestów wyborczych. Leszek Miller już zapowiedział. Jak postąpią sądy? A zatem jaki będzie los prezydenta Lubina, który w wyborach zdobył 76% głosów i nie musi startować w drugiej turze…? Wiadomym jest, że najwięcej protestują ci co otrzymali najmniej głosów. A więc czy sądy stwierdzą ważność czy nieważność wyborów, wszystkich to nie zadowoli. A niesmak wiązany z bałaganem zostanie długo…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s