Bez kategorii

Pamiętne Wigilie!

Od dawien dawna trwa dyskusja w narodzie, które święto jest ważniejsze: Boże Narodzenie czy Wielkanoc. W swoim czasie nawet kabareciarze wzięli ten spór na tapetę. Starzy słuchacze radiowej Trójki zapewne jeszcze pamiętają słynny skecz w audycji ” Sześćdziesiąt minut na godzinę” o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia. Ale poważnie , gusta ludzi są różne: jedni wolą Wielkanoc, drudzy Boże Narodzenie. Dzieci zapewne są , ich ulubionym świętem jest Boże Narodzenie, z racji prezentów oczywiście. Ale czy można winić dzieci, że patrzą na święta przez pryzmat prezentów? To przecież tylko dzieci, ich świat jest nieskomplikowany i oby…zawsze taki był. A z tych dziewczynek co cieszą się z domku dla lalki barbie być może wyrośnie piękna duchowo panna, dla której prawdziwą wartością będzie rodzinna Wigilia , wspólne śpiewanie kolęd czy kultywowanie tradycji przez przyrządzanie co roku na kolację wigilijną karpia po żydowsku. Na tak wartościowe jednostki chowamy nasze dzieci i co roku składając sobie życzenia mamy nadzieję, że na takie wyrosną. Czy to są marzenia nieuleczalnego romantyka? Wszak dziś wiele się mówi o polskiej młodzieży, ale nie to, że liczą się dla niej tradycyjne wartości…Ja osobiście wolę Święto Bożego Narodzenia, z racji Wigilii oczywiście. Wielkanoc nie ma tak romantycznego nastroju jak wspólna z rodziną kolacja wigilijna, wspólne śpiewanie bądż słuchanie kolęd czy te tradycyjne rok roczne przygotowania do Wigilii. Tradycyjne wartości…bezcenne!!! Wydobyte z podświadomości…
Ja skrzętnie notowałam wszystkie moje Wigilie, te z dzieciństwa, te z młodości i te spędzane już z własną rodziną, a od dziesięciu lat moje Wigilie były mi szczególnie drogie, bo rok w rok urządzaliśmy chrzciny naszego kolejnego dziecka i zjeżdzała się do nas cała rodzina. Taka wspólna kolacja wigilijna, a o północy wspólne wyjście na Pasterkę do kościoła jest niezapomnianym wrażeniem, choć w domu ciasno i niewygodnie. Szczególnie jednak w pamięć wryła mi się Wigilia z 1981r. Był Stan Wojenny! I nie zapamiętałam tej Wigilii z racji, że …kraj cierpiał i tuż przed Wigilią zginęli tragicznie górnicy w kopalni Wujek i że…bohaterom nie było dane zasiąść do rodzinnej kolacji wigilijnej. Wigilię tę zapamiętałam z przyczyn rodzinnych. Był to rok ciężki dla mnie osobiście. U mojej ukochanej babci, z którą byłam szczególnie związana i której do dzisiaj jestem wdzięczna, bo nauczyła mnie żyć, wykryto raka płuc. Wigilia roku 1981r była to ostatnia Wigilia spędzona z moją babcią. I czasy były ciężkie. Krótko po ogłoszeniu Stanu Wojennego  nie działała komunikacja międzymiastowa, a babcia leżała w szpitalu we Wrocławiu. To dzięki wujkowi Henrykowi babcia mogła spędzić święta w rodzinie. Wujek był wtedy sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego w Legnicy. Przywiózł babcię do domu z Wrocławia służbowym samochodem. Śmieję się, że…wujek został sekretarzem jak inżynier Karwowski z ” Czterdziestolatka” dyrektorem. Inżyniera Karwowskiego wyrzucił komputer…Odra, wujek został wybrany w demokratycznych wyborach. Były takie wybory w PZPR na fali demokratycznych przemian w 1981r. Czas  jednak, w którym był sekretarzem był…niefortunny. Wujka zdjęli ze stanowiska w sierpniu 1982r, kiedy…kategorycznie sprzeciwił się użyciu broni do rozpędzenia demonstracji nielegalnej Solidarności w Lubinie w dniu 30 sierpnia 1982r. W 1981r Wigilia odbyła się z babcią u wujka. W tamtych czasach pierwszych dni Stanu Wojennego wszystkiego brakowało,  kolejki były nawet za karpiami na Wigilię, a nikt nie wyobrażał sobie tradycyjnej Wigilii bez karpia. A były takie rodziny w 1981r… Myśmy mieli karpia na Wigilię dzięki stanowisku wujka. Sekretarz Komitetu Wojewódzkiego miał ten przywilej, że…dostał karpia w komitecie. Ciotka nie bardzo potrafiła przyrządzać karpia, normalnie go więc usmażyła. I tak nam smakował! Mój tata jednak, który był mistrzem w przyrządzaniu karpia po żydowsku / na słodko z rodzynkami/ i po grecku i co roku sam celebrował przyrządzanie karpia, żartował, że…ciotka zmarnowała karpia. Wigilia jednak wbiła mi się w pamięć, była babcia, była rodzina, zgodna i gotowa skoczyć za sobą w ogień i…był niepowtarzalny wigilijny nastrój tradycji. Pomimo że za oknem był mróz, śnieg i…Stan Wojenny. Bezcenne wrażenia i na zawsze!!! Ile się póżniej w naszym życiu zmieniły i jak zmiany nas zmieniły? Babciu, dziś patrzysz na mnie z góry: czy osoba, na którą się wykierowałam, jest tym, o czym dla mnie marzyłaś? Być może kiedyś się dowiem, jak się …spotkamy na wspólnej rodzinnej Wigilii z Jezusem Chrystusem i w kraju, w którym jest tylko szczęście.
” Bóg się rodzi, moc truchleje…” W Sejmie była tradycyjna Wigilia, posłowie dzielili się opłatkiem, nawet ci, którzy się na co dzień  nie lubią. Niestety, już w pierwszy dzień świąt wróciło wszystko do normy, a nienawiści do opozycji zwolennicy pisu nie potrafili się ustrzec nawet w taki dzień na portalach społecznościowych. Czytałam nawet wpisy, które życzyły Petru śmierci. Czy my ludzie new age wiemy, czym naprawdę jest Boże Narodzenie? Czy w zawiłych kolejach historii zatraciliśmy sens prawdziwych wartości i prawdziwej idei Świąt Bożego Narodzenia? New Age to okres , w którym powinniśmy na nowo się uczyć prawdziwych wartości, by w New Age mielibyśmy cenny bagaż wkraczając w niego. Ten bagaż to tradycja, wartości moralne, dobro , miłość, przyjażń, rodzina. Ten bagaż powinien mieć każdy człowiek, który wkracza w New Age. Moja babcia, mój tata, mój wujek o to walczyli i patrzą stamtąd, z góry, czy ludzie osiągną wreszcie ideał i poznają, że te wartości to najcenniejsze co nam dało życie. Moje Wigilie…Pamiętne Wigilie…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s