Bez kategorii

Taaaka …ryba!!!

Mamy trzydniowe święta narodowe w maju, tzw. Majówka. Już dawno minęły te czasy, kiedy naród celebrował te święta i pokazywał swoją Dumę Narodową, swój patriotyzm, pokazywał jak wielka i dumna jest odzyskana jego ojczyzna. Za nami są barwne ciągnące się przez miasto pochody pierwszomajowe z okazji robotniczego święta. Dziś nawet manifestacje wielkości narodowej z okazji święta ogłoszenia Pierwszej Demokratycznej Konstytucji w Europie – Polskiej Konstytucji Trzeciego maja 1791r. nie cieszą się wzięciem. Co prawda w tym roku, kiedy opozycja i rząd licytują się, czyje manifestacje zbiorą więcej ludzi i Warszawę czeka spęd manifestantów z całej Polski, jednakże w manifestacjach trzeciomajowych, obie strony szumnie uzurpują sobie prawa do miana narodowe, pewnie jak co roku…będzie więcej widzów niż manifestantów i…zapewne rekordu Gierka udziału w pochodach pierwszomajowych ani jedna ani druga strona nie pobije. Tymczasem w czasach demokracji w narodzie polskim utrwaliła się tradycja, że trzydniowe święta majowe traktuje się jako dni wolne od pracy i przeznacza na wypoczynek. Polska Majówka!!! Polacy więc w te dni wolne załatwiają sobie wczasy i…wyjeżdżają w Polskę, bynajmniej nie…w celach patriotycznych. Majowy wypoczynek. Nic dziwnego, że Polak przed majowymi świętami nie modli się o przeżycie narodowego święta w patriotycznej ekstazie, a o…ładną pogodę na Majówkę. W tym roku pogoda się udała. Obserwuję wyjazdy znajomych nad morze, w góry, sama zziajałam się spacerem w Górach Sowich i wspominam nasze wyjazdy na wczasy , kiedy byłam…małoletni pętak.
Wczasy na rybach…
Mój tata był zapamiętały wędkarz. Namiętnie łowił ryby, ale też był do bólu uczciwym wędkarzem. Zawsze uaktualniał swoją kartę wędkarską i regularnie opłacał składkę, przestrzegał okresów ochronnych na różne gatunki ryb i nigdy nie kłusował. Miał swoje małe sukcesy wędkarskie. Kiedy byliśmy na wczasach w Darłówku, złowił rekordowego pstrąga. To był naprawdę duży okaz. Uwędziliśmy go. Innym razem na Jeziorze Sławskim złowił rekordowego sandacza. Łowił też duże szczupaki, karpie i…węgorze. Brał udział w zawodach wędkarskich i przywoził nawet puchary. Niestety, pośród rasowych wędkarzy był taki zwyczaj, że rekordowe okazy się tylko warzyło, fotografowało i …wrzucało z powrotem do wody.
Szczególnie mi utkwił nasz wyjazd na wczasy nad jezioro w 1979r.
Pojechaliśmy na wczasy organizowane przez Zakłady Górnicze Lubin , gdzie mój tata pracował jako radca prawny, nad jezioro w Wojnowie na Pojezierzu Zielonogórskim, gdzie ZG Lubin miał swój ośrodek wczasowy. To były czasy. Każdy zakład pracy miał wtedy ośrodek wczasowy. Nie były to hotele luksusowe, np. w Wojnowie ZG Lubin miał tzw. ” budki campingowe”, a sanitariaty były…w postaci sielskich budyneczków ukrytych w lesie. Wtedy jednak nikt się nie przejmował tak spartańskimi warunkami. Liczyło się, że co roku można było jechać na wczasy nad jezioro z dofinansowaniem przez zakład pracy. I nikt nie martwił się, że wychodek był w lesie. Ludzie martwili się, czy na wczasach będzie ładna pogoda i czy nie będą gryżć komary. W Wojnowie zajęliśmy podwójny domek. W jednym dwuosobowym zamieszkał tato, w drugim dwuosobowym ja z siostrą. Ja wtedy miałam czternaście lat, siostra osiem. Domki jak na spartańskie warunki były dobrze wyposażone. Miały elektryczną kuchenkę, lodówkę, termę z ciepłą wodą i…elektryczny piecyk. Zaraz po wprowadzeniu się do domku włączyłyśmy z siostrą piecyk, by było na czym suszyć grzyby i…przeżyłyśmy chwile horroru. W gniazdku nastąpiło zwarcie i piecyk się zapalił!!! Na szczęście u taty był konserwator. Szybko zagasił pożar kocem i wyciągnął wtyczkę z gniazdka. Niestety, z piecyka już korzystać nie mogłyśmy. Suszyłyśmy grzyby na oknie naciągnięte na nitkę. Na tych wczasach przeżyłam jeszcze jedną przygodę. Trochę za długo się opalałam i od słońca, jak orzekł lekarz w ośrodku, całe ciało obsypało mi drobną wysypką. Przez trzy dni nie mogłam wychodzić na słońce. Zostałam…etatowym skrobaczem ryb. Tata codziennie przywoził nam podbierak ryb, najczęściej to były płotki, ale zawsze wymiarowe. Najwięcej kłopotów miałyśmy z…zabiciem ich. W związku z tym poznałyśmy dwóch bardzo dorosłych, bo szesnastoletnich chłopców. Były to straszne flusie i ryby nie potrafili zabić, ale nam – pętakom z podstawówki imponowało strasznie , że zainteresowali się nami tacy duzi chłopcy. Dla nas to…byli prawdziwi mężczyżni. Ryby musiałyśmy zabić same. Miały strasznie zmasakrowane głowy po naszym ” humanitarnym” zabijaniu. To było nasze dzieciństwo sielsko – anielskie, nasze szczeniackie życie, życie, w którym tata już zawsze będzie mi się kojarzył z rybami i wędkarskimi wczasami nad jeziorem. Mój tata odszedł. Łowi teraz rekordowe sandacze u boku Św. Piotra i nie wątpię jest szczęśliwy. W moim życiu zabrakło zapachu wody i ryb i pojawiła się jakaś pustka. Mój szesnastoletni syn, Staś, złapał od dziadka bakcyla ryb, dziadek go jeszcze zdążył nauczyć wędkować. Staś lubi samotność nad wodą, lubi posiedzieć, pomoczyć kije i…pomarzyć. Czy syn zastąpi mi tęsknotę za ” rybackimi” wczasami z moim tatą? Za moim sielsko – anielskim dzieciństwem? Lata lecą…inne pokolenie bawi się sielsko – anielskim dzieciństwem…A nam, dojrzałym ludziom co zostało?
Tegoroczna Majówka w pełni. Trzeciego Maja będziemy świadkami patriotycznych manifestacji i licytacyjnej rywalizacji opozycji z rządem. W czasach dzieciństwa ważne były dla nas nasze dziecinne zabawy i beztroskie figle. Dzisiaj te figle oddajemy naszym dzieciom. My obserwujemy nasze dzieci podczas zabawy i czy im zazdrościmy? Jesteśmy dojrzali, mamy mądre, dojrzałe spojrzenie na świat. Wiemy, że w życiu nie liczy się tylko zabawa, przygoda i…fakt , by pod letnią sukienką pokazać opalone nogi. Wiemy, że bardzo ważne w życiu są wartości wyższe. Rodzina. Patriotyzm. Czy tegoroczne obchody święta narodowego Rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 Maja pozwolą nam dojść do wniosku, że postawiliśmy na właściwe wartości? Dzień Flagi! Powiesimy Flagę Narodową czy będziemy się śmiać z sąsiada, że jest oszołomem, moherem, bo powiesił Flagę Narodową? Narodowe Święta – tyle jest pytań bez odpowiedzi. Jesteśmy mądrzy…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s