Wszystko

Za karę czy…w nagrodę?

Na początku lat dziewięćdziesiątych w Kabarecie Olgi Lipińskiej tak aktorzy nabijali się z…demokratyzacji życia politycznego i gospodarczego Polski: Pan Krzysio mówi do panny Haneczki: Przychodzi panna Haneczka do gabinetu biznesmena – rekina, łapie go na nieuczciwości i mówi: – Oszukujesz pan państwo, okradasz emerytów i rencistów… Na to panna Haneczka: – A jak trafię na uczciwego? Pan Krzysio konkluduje: – Nie trafisz! Państwo tak ustawiło podatki, że nie trafisz!

Historia ustroju demokratycznego na całym świecie, to historia wielkich afer korupcyjnych i gospodarczych. Polska od samego początku, czyli już od wdrażania reformy Balcerowicza nie jest wcale wyjątkiem. Historia wolnego rynku i demokracji w Polsce to historia bez przerwy wybuchających afer, które bulwersowały społeczeństwo. Pierwszą wielką aferą i oszustwem na wielką skalę była Afera Art b i Bagsika. Baksik został skazany i odsiedział karę. Dziś żyje z…niewielkiej emerytury i…zalega nawet z alimentami , bo nie ma z czego płacić. A może ma, tylko majątek ma za granicą. Mój tato, bardzo dobry niegdyś prawnik, bo już nie żyje, powiedział z gorzką refleksją: Bagsik to nie powinien siedzieć, a…dostać nagrodę za kreatywność. Przecież państwo w tamtych czasach bardzo popierało kreatywność gospodarczą obywateli, a Bagsik tylko…umiejętnie wykorzystał lukę w przepisach, jaką zrobił rząd / głupota czy celowe działanie?/ przy tworzeniu swobody zakładania banków. Póżniej była afera Niemczyckiego, Spółki Telegraf, afery FOZZ, póżniej Rywina z próbą tworzenia przepisów prawa za łapówkę, a następnie Dochnala. Najbardziej jednak zbulwersowała społeczeństwo afera Amber Gold, bo jej właściciel oszukał na masową skalę obywateli mamiąc ich lokatami i niewyobrażalnym oprocentowaniu. W spółkę Amber Gold jak i tych największych z lat dziewięćdziesiątych umoczone były osoby z władzy, które…wytłumaczyły się tym, że współpracowały z Plichtą z głupoty, bo nie  wiedziały, czym właściciel Amber Gold się zajmuje. Spraw Amber Gold wraca jak bumerang. Obecnie minister sprawiedliwości i prokurator generalny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro obiecał ją na nowo rozpatrzyć i ukarać winnych, nawet jak się udowodni, że winni są władzy. Czy Donald Tusk ma się bać powrotu do kraju?

Zbigniew Ziobro obiecał bezpardonową walkę z przestępczością gospodarczą i…ostro wziął się do roboty. Na razie trwa praca w sprawie zmiany przepisów. W ministerstwie sprawiedliwości działa tzw. mini komisja kodyfikacyjna do spraw nowelizacji prawa karnego i cywilnego. W kodeksie cywilnym proponuje się upowszechnić i ułatwić możliwość dochodzenia odszkodowania ludziom pokrzywdzonym wielkimi aferami gospodarczymi. W kodeksie karnym w części szczególnej zamierza się wprowadzić nowe przestępstwo: spowodowanie wielkiej afery gospodarczej. Postuluje się, że ma to być występek kwalifikowany zagrożony karą pozbawienia wolności powyżej 7 lat. Trwają dyskusje, by w szczególnych wypadkach karać także karą dożywocia. Za tą opcją jest minister sprawiedliwości Ziobro. Oby tylko nie zapomniano do części ogólnej wprowadzić definicji wielkiej afery gospodarczej. Definicja jest bardzo ważna, jej brak może spowodować, że przepis będzie ” martwy”, bo sąd nie będzie wiedział, kogo i za co ma sądzić. Czy drakońskie prawo jest remedium na nieuczciwych obywateli tego kraju?

Kiedy za pierwszym razem Zbigniew Ziobro zabrał się za walkę z korupcją i aferami gospodarczymi i robił to drakońskimi sposobami wcielać w życie zasadę: cel uświęca środki, społeczeństwo się przestraszyło, języczkiem uwagi, który wyczerpał cierpliwość społeczeństwa była…spraw Blidy. Polski wyborca zagłosował przeciw stalinowskim metodom walczenia z przestępczością i odsunął pis od władzy. Dziś pis rządzi ponownie i…zaczął od powierzenia władzy ludziom, którzy niegdyś skompromitowali się w oczach społeczeństwa. Faktem jest jednak to, że poprzedni rząd też obiecał walkę z aferami gospodarczymi i korupcją, ale…walkę demokratycznymi metodami. I ta walka demokratycznymi metodami coś rządowi Platformy nie szła. Sprawy ciągnęły się latami, dziś rządzi inny rząd, a w wielu z nich jeszcze nie wniesiono aktu oskarżenia do sądu. A w sprawach które trafiły do sądu jeszcze winnych nie dosięgnęła sprawiedliwość, bo co wyrok to apelacja, a jak się uprawomocni to kasacja i…sprawa wraca do sądu pierwszej instancji. Czy w demokracji sprawiedliwość ma szansę zatriumfować?

Obserwując niemrawą walkę państwa z aferami gospodarczymi zastanawiam się, czy Zbigniew Ziobro nie ma racji. Czy tylko drakońskie prawo jest w satnie wygrać walkę z przestępczością gospodarczą. A…sprawa się dobrze zakończy, kiedy aferzysta na policji dobrze dostanie po mordzie? To gorzka refleksja, ale ja jako drobny ciułacz w tym kraju, który swoje skromne środki lokuje na starość, nie chciałabym, aby je stracić, bo jakiś cwaniak zakłada firmę, zbiera pieniądze od ludzi, a potem…ogłasza bankructwo i wyjeżdża do Izraela. Ja w swoim kraju chcę się czuć bezpiecznie! I daję zielone światło tym, co mi to bezpieczeństwo zapewniają. Niech jednak ostrzeżeniem dla władzy będzie komunistyczna afera mięsna, w której dyrektor państwowych zakładów mięsnych został skazany na karę śmierci. Dziś się okazało, że Wawrzecki był niewinny…Pamiętajcie, skrzywdzić jednostkę w imię dobra ogółu jest bardzo łatwo…A naprawić krzywdę?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s