Bez kategorii

Pod skrzydłami …Temidy

Zima się skończyła. Dziś był piękny dzień, świeciło słoneczko, było ciepło, ludzie pozamieniali puchowe kurtki i kożuchy na cieńsze płaszcze. Aż, się nie chciało wracać do domu! Moja dziesięcioletnia córka otrzymała dziś w szkole zadanie pt. Oznaki wiosny. Mile widziane zdjęcia! Dla mnie najlepszą oznaką wiosny jest…moje samopoczucie. Dłuższy dzień i słońce już wysoko na niebie sprawiają, że niczym spragniony wody na pustyni łykam łapczywie promienie ultrafioletowe. I na skutki nie trzeba długo czekać…Ogarniają mnie wielkie siły witalne, chce mi się zmieniać świat i …chce mi się pracować. Mam niebywałą satysfakcję z pracy i cieszę się, kiedy codziennie o piątej rano zrywam się z łóżka i jadę do pracy. Nadejście wiosny to niebywały przypływ chęci do pracy! Jestem prokuratorem…
Czy czerpię z…reformy prokuratury, którą rozpoczął Zbigniew Ziobro?
Egzamin prokuratorski zdałam w 2000 roku i od razu po egzaminie zostałam przyjęta na etat do Prokuratury Rejonowej w Lubinie. W prokuraturze rejonowej pracowałam dwa lata i awansowałam do Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Póżniej zostałam prokuratorem nadzorującym Centralne Biuro Śledcze. Z mojej pracy szefostwo tak było zadowolone, że chcieli mnie awansować do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Ja jednak odmówiłam. Jestem człowiekiem czynu, muszę pracować aktywnie, prowadzić śledztwa, ślęczenie osiem godzin w papierach to nie dla mnie. Kiedy w zeszłym roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro utworzył prokuratury krajowe, awansowano mnie do Prokuratury Krajowej we Wrocławiu do Wydziału od Spraw Przestępczości Zorganizowanej. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, że nie jestem z PiSu i zawsze krytykuję PiS, a Wydział od Spraw Przestępczości Zorganizowanej to najbardziej niebezpieczna praca w prokuraturze, bo ma się do czynienia z mafią i…nie było do niej chętnych. Ja jednak jestem zadowolona, bo mam co robić. Do prokuratury krajowej zaś awansowałam, bo rozpracowałam i doprowadziłam do wniesienia aktu oskarżenia do sądu mafię w Legnicy i Lubinie / wymuszanie haraczy za lokale usługowe i żdzieranie bandyckimi metodami lichwiarskich odsetek za udzielanie pożyczek/ Zresztą jak na razie to awans mój trochę stracił na atrakcyjności, bo tonę w papierzyskach. Moi poprzednicy z poprzedniej ekipy strasznie rozgrzebali sprawę mafii we Wrocławiu. Akta sprawy, przez które się przegryzam, zajmują dwie szafy, śledztwo chyba trwało osiem lat i do sądu nie wpłynął ani jeden akt oskarżenia. A ja nie lubię papierkowej roboty i siedzenia za biurkiem. W swoim czasie za jawne okazywanie, że się nudzę, straciłam pracę w Wydziale Inwestycji Miejskich / kwestie przetargów/ w Urzędzie Miejskim w Lubinie. Byłam wtedy zatrudniona na stanowisku tylko referenta, nie byłam radcą prawnym i samodzielnym pracownikiem, nie mogłam więc nic zrobić bez akceptacji radcy prawnego. Siedziałam więc bez roboty i nudziłam się. Prokuratura to moja pasja i…nie boję się, że może mnie spotkać zemsta mafii. Zresztą w półświatku mam ksywę…Żyleta, ale przestępcy mnie szanują. Przy przestępczości zorganizowanej jest tak, że boss gangu, kiedy odsiedzi karę, to po wyjściu zaczyna organizować następny gang. Kiedy siada przede mną przy okazji przedstawienia zarzutów, żartuję: Pan ma do mnie szczęście! Znowu się spotykamy! I…oboje się śmiejemy.
Prokurator to jednak niewdzięczny zawód i nisko ceniony społecznie…
W ostatnich jednak latach nie tylko prokurator, ale i sędzia są zawodami nisko cenionymi społecznie. A to dlatego, że…społeczeństwo widzi i wyciąga wnioski. A wniosek jest jeden: głupota polskich sędziów i prokuratorów jest z roku na rok coraz większa. I nic się nie da zrobić, sędziowie i prokuratorzy są nieusuwalni ze stanowiska. W prokuraturze głupota jest łatwiej zauważalna, w sądzie trudniej. W procesie są bowiem dwie strony, rzadko się zdarza, że są rozstrzygnie sprawę na niekorzyść obu stron np. umorzy sprawę, zwykle jedna wygrywa, druga przegrywa. Ta co wygrywa jest z zasady zadowolona z wyroku i…nie widzi, że wysoki sąd raczył usadzić potężnego knota prawnego. Sporo knotów nawet wchodzi do praktyki jako usus, bo strona, która wygrała proces nie apeluje, strona która przegrała była bez adwokata i…przegapiła termin apelacji. Jest jeszcze jedna prawidłowość: im głupszy sędzia tym bardziej spolegliwy względem władzy i bardziej podatny na korupcję. Ziobro za cel postawił sobie reformę polskiej Temidy. W tym celu wprowadzono możliwość kasacji prawomocnego wyroku nie tylko przez strony, ale także przez odpowiednie organy / podobnie jak było niegdyś przy rewizji nadzwyczajnej/ To dobre rozwiązanie, choć trzecia władza krzyczy, że to naruszenie niezawisłości orzecznictwa, jednakże powoduje ona pewną kontrolę orzecznictwa i pozwala, żeby usus nie stawały się jawnie bzdurne orzeczenia. Pod warunkiem, że…Prokurator Generalny również mądrze rozporządza swoim prawem. Ja jako prokurator i…pracownik palestry jak najbardziej popieram walkę ministra sprawiedliwości z głupotą sędziów i prokuratorów. Pod warunkiem, że jest to walka nie markowanie… A do tego się sprowadza, jeśli nie zniesie się podstawowej głupoty polskiego wymiaru sprawiedliwości, nieusuwalności sędziów i prokuratorów ze stanowiska. Niestety, na to nawet Zbigniew Ziobro nie ma odwagi. Mój tato jako wytrawny praktyk i wybitny przedstawiciel palestry walczył o…dobre imię polskiej Temidy. Ja kontynuuję jego walkę. Pod jego skrzydłami opiekuńczymi, pod skrzydłami Temidy, która ma opaskę na oczach i…nie może patrzeć na to, co dzieje się z wymiarem sprawiedliwości w wolnej, demokratycznej Rzeczpospolitej, w której zagwarantowano trójpodział władzy oświeceniowego, francuskiego myśliciela.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s