Uncategorized

My Valentin – My dear love of Victory!

Film ” Nowe oblicze Greya” w kinach mojego miasta jest reklamowany słowami: ” Niech nie ominie cię finał.” Kiedyś jeden polski polityk powiedział, że mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.  Oczywiście ten polityk nie miał na myśli seksu, tego dwuznacznego, nieco pikantnego określenia użył jako podsumowanie działalności polskiego premiera. Tu oczywiście rozważam to pojęcie w takim znaczeniu, w jakim brzmi dosłownie. W znaczeniu miłości.  W miłości bowiem ważny jest finał! Ten najpiękniejszy, ten namiętny, ten dający rozkosz do utraty tchu! Miłość dzieli się na miłość platoniczną i na miłość fizyczną. W idealnej miłości nie da się rozdzielić tych dwóch miłości. Miłość zaczyna się od uczucia platonicznego. To pierwsze sygnały do osoby, która wpadła nam w oko: pierwsze mrugnięcie długimi rzęsami, pierwszy uśmiech, pierwszy pocałunek. Ukoronowaniem miłości jest fizyczne oddanie się kochanej osobie. Miłość fizyczna to najpiękniejszy dowód miłości, to wzajemne oddanie, wzajemna bliskość, to wzajemne poznawanie ciał, to wzajemna rozkosz. Walentynki są najwspanialszym terminem do rozważań o naszej miłości. W Walentynki i małolata przeżywa swoje pierwsze uniesienia miłości jeszcze platonicznej, kiedy sympatia dla jej czerwonego pluszaka z napisem : My love i mężatka z wieloletnim stażem, kiedy ukochany mąż urządzi jej kolację z winem przy świecach i kiedy póżniej znajdą się w łóżku w namiętnym uścisku. Walentynki to Święto Zakochanych, a przez swój podmiot piękne i pożądane święto. Każdy zakochany kocha Walentynki, ja mam Walentynki na co dzień. Tonę w namiętnych uściskach męża…

Nasze namiętne noce zaczęły się w połowie lipca 1999r, kiedy mój Mirek został moim mężem z marzeń, a jego dom moim Małym Wymarzonym Domkiem. Tak się zdarzyło, że przez wiele lat nasze namiętne chwile łączyły się z…przybyciem kolejnego dziecka. I nie mam za złe mężowi, że co zbliżenie robił mi dziecko. Dziecko było normalnym następstwem naszych namiętnych chwil. Ani żeśmy się specjalnie o dziecko nie starali, ani nie zabezpieczali. To była nasza spontaniczna, namiętna miłość. Nasze pierworodne bliżniaki zostały poczęte w mało romantycznych warunkach… na brudnej podłodze w naszej redakcji. Z utęsknieniem jednak czekaliśmy na ich narodziny – nasze pierworodne dzieci już z legalnego stadła – spełnienie obowiązku, który ślubowaliśmy Bogu. Po narodzinach Stasia i Angeliki w maju 2000 r nie planowaliśmy więcej dzieci. Henryka poczęła się z wpadki. Miesiąc po porodzie myśleliśmy, że jeszcze nie jestem płodna i pozwoliliśmy sobie na pełną namiętności noc bez zabezpieczeń.  Henryka…urodziła się 30 kwietnia 2001r. Jest wspaniała i ….Mirek się cieszy, że z charakteru do mnie podobna. Potem już się nie zabezpieczali. Był poród, noc pełna miłości i kolejne dziecko.  Kilkanaście ostatnich dzieci rodziłam już przez cesarkę, bo były żle ułożone. Mamy czterdzieścioro dzieci i jesteśmy z nich dumne. Mirek swoje życie poświęcił tym dzieciom. Ostatnio nawet przeniósł siedzibę firmy pod dom, by być bliżej dzieci i częściej przychodzić do domu. Ostatnia córka ma już trzy lata, urodziłam ją, gdy miałam czterdzieści dziewięć lat. Miałam wtedy komplikacje z cesarką i usunięto mi też guza jelita grubego. Miałam chemię. Lekarz powiedział, że mam takie zrosty w macicy, że przez co najmniej pięć lat nie mogę rodzić dzieci, bo grozi to pęknięciem macicy, czyli to były już moje ostatnie dzieci, bo…weszłam w okres klimakterium. Dzieci się skończyły, ale nie…seks z mężem.  Teraz jeszcze wspanialszy, bo bez obaw, że zajdę w ciążę. Ja się zabezpieczam. Nie, nie biorę pigułek. Pigułki trzeba brać regularnie, zawsze o tej samej porze, pominięcie terminu i…wpadka. Mnie lekarz zakłada wkładkę, przez miesiąc mam pełnię bezpieczeństwa i wspaniały seks bez stresu. Wkładka też jest hormonalna. Obecnie już mogłabym się nie zabezpieczać, bo…moja miesięczna przypadłość już bardzo rzadko występuje. Jednak lekarz powiedział, że lepiej się zabezpieczać, bo ten okres jest bardzo niepewny. W czasie klimakterium, kiedy miesiączka występuje raz na pół roku, najwięcej kobiet wpada. Chwile, kiedy czekam na namiętne spotkania z mężem są moimi wytęsknionymi chwilami. A kochamy się nie tylko w nocy, ale zawsze, kiedy mamy trochę czasu i…miejsce.  Walentynki to dla nas nie tylko wyczekiwany okres, kiedy mamy czas miłości. Ja ma Walentynki codziennie, jednakże z przyjemnością wyczekuję na to co mąż przygotuje na uświęcenie naszej miłości 14 lutego. W Polsce już jutro… My dear Valentin – My dear husband!

Czy ważna jest miłość fizyczna w związku? Różne są na ten temat poglądy. Wiele kobiet twierdzi, że …seks jest przereklamowany, że najważniejsze w związku jest wzajemne zaufanie, wzajemne się wspieranie. Wiele kobiet tak interpretuje miłość. I wielu kobiet stosunki małżeńskie po urodzeniu dziecka kończą się na raz w miesiącu zrobieniu dobrze mężowi. Kiedy zaś przychodzi klimakterium, wiele żon twierdzi, że… ma suchość w pochwie, stosunki stwarzają jej ból, a mąż chrapie i mąż ląduje w nocy w drugiej sypialni. Jednocześnie wiele żon choć seksu ma dość, twierdzi, że nadal kocha męża, a jego strata przez śmierć wywołuje dotkliwą pustkę, której niczym się nie da zapełnić. Czy to jest miłość czy to tylko…przywiązanie przez długoletnie życie? Moim zdaniem miłość fizyczna jest bardzo ważna w związku. Nie ma innego dowodu dania swojego przywiązania ukochanej osobie jak przez zbliżenie ciał, jak małżonkowie kochają ciała partnera razem z ich pięknościami i mankamentami.  Moim zdaniem o tym, że seks jest przereklamowany i że nie nawidzą seksu mówią kobiety, które nigdy nie zaznały satysfakcji z seksu, albo miały jakieś zahamowania w tej sferze. Być może ich mąż dbał o własną satysfakcję seksualną, a nie potrafił ich zadowolić? W miłości bowiem bardzo ważne jest odkrycie potrzeb partnera czy partnerki i staranie się ich zadowolić. Najlepszy orgazm to wtedy kiedy małżonkowie uzyskują go razem w jednej chwili i oboje w tej samej chwili mają rozkosz do utraty tchu. Z okazji Walentynek wszystkim żonom, by miały przez wszystkie lata małżeństwa taką rozkosz jak ja i aby ich małżeńska miłość przez lata się nigdy nie znudziła, by z każdym dniem odkrywali się na nowo. Dear Valentin – Dear Valentine!!!

DSCN0081

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s