Uncategorized

The sicks or selects of God!

Wiara może być prawdziwa i szczera, ale są przypadki, kiedy wiara zamienia się w chorobę.   Jedna z moich pacjentek opowiada mi np., że… żyjemy w czasach ostatecznych, i że wokół nas skumulowało się samo zło i że tylko czekać, kiedy pośród ludzi pojawi się Antychryst, a potem przyjdzie ponownie Chrystus i go zwycięży. Ja jej na to, że nie tak się tłumaczy Apokalipsę Św. Jana. Ona rzeczywiście zapowiada ponowne przyjście Chrystusa, który będzie sądził żywych i umarłych, a potem nastąpi Raj na ziemi, ale nie prorokuje ona wcale zagłady ziemi, bo Chrystus zwycięży Antychrysta. Zresztą czy czasy faszyzmu i komunizmu nie były czasami panowania Antychrysta?  Jeśli chodzi o tę pacjentkę, to zwróciłam jej uwagę, że na świecie jest także dużo dobra i że jak istnieje dobro to towarzyszy mu zło, samo dobro na świecie to idealizm, czyli Absolut, do niego dążą chrześcijanie. Zresztą zauważyłam u niej niezdrowe zainteresowanie Szatanem. Np. czyta dziwne książki o masonach, międzynarodowym spisku żydowskim o alchemikach, o różokrzyżowcach i co najważniejsze nie traktuje ich jako bajki, którymi są, ale jako wyznacznik swoich poglądów. Czy to choroba psychiczna?

Ja sama jestem wierząca, ale normalnie wierząca, chodzę regularnie do kościoła, ale nie oglądam rozgłośni oj. Rydzyka, bo zamiast pogłębić moją wiarę zlasują mi mózg. Nie zawsze jednak była wierząca. W 1972r miałam komunię w Rzeszowie, udzielał mi jej biskup Karol Wojtyła, co dla mnie było wielkim przeżyciem, bo ksiądz Wojtyła był dla mnie wzorem chrześcijanina. Razem ze mną do komunii przystępowała starsza córka Wojciecha Jaruzelskiego. Komunia ta zakończyła się tragicznie, bo miała tam miejsce akcja służby bezpieczeństwa. Córka Jaruzelskiego zginęła, ja byłam ranna w głowę i byłam parę dni w śpiączce. Niektórzy ludzie wierzą, że było to… zmartwychwstanie! Po tej niefortunnej komunii przestałam chodzić na religię i do kościoła, bo… w dziecięcej naiwnej wyobrażni wierzyłam, że tym ochronię moich rodziców przed prześladowaniami przez SB za udział w tamtej komunii. Na religię zaczęłam chodzić dobrowolnie w siódmej klasie, a do bierzmowania przystąpiłam w ósmej dzięki mojej koleżance Sabinie, która była bardzo wierząca i przekonała księdza Bylicę, by zaliczył mi komunię i dopuścił do bierzmowania. Sabina jej też moją matką chrzestną z bierzmowania. Zawsze brałam śluby kościelne, w różnych obrządkach, na koncie mam też… ślub muzułmański i …. zaliczyłam rozwody kościelne. Jak pisał niegdyś Boy Żeleński zasilam grono… dziewic konsystorskich / unieważnienie papieskie z przepisu najczęściej stosowanego: matrimonium non consumata/ Mój obecny mąż Mirek był zadeklarowanym członkiem PZPR i ateistą. Nawrócił się, kiedy… miałam wypadek, wypadłam z okna i straciłam jego dziecko. Zaczął się wtedy żarliwie modlić o moje życie. Ślub braliśmy kościelny i to… w synagodze, ale w naszej parafii i w naszym urzędzie wszystko zostało zalegalizowane. Chrzest i komunia dzieci to nasz obowiązek. Chrzest to była u nas okazja do spotkania się naszej licznej rodziny. Chrzestnym jednego mojego syna, nota bene Leszka jest nawet Jarosław Kaczyński. Komunie u nas… są teraz co roku i też zbiera się cała rodzina. Uczę dzieci, że prezenty komunijne to nie sens tego sakramentu, że to przeżycie duchowe. Pewnie z miernym skutkiem, bo dzieci i tak chwalą się w szkole prezentami komunijnymi i ilością kasy, którą dostali, ale mam nadzieję, że choć cząstka moich nauk gdzieś do nich dotarła. Na niedzielną mszę chodzimy o siódmej rano, a mój mąż jako znany mieszkaniec Lubina jest w Boże Ciało proszony o niesienie w procesji baldachimu nad Najświętszym Sakramentem. Nasi miejscy notable mu zazdroszczą i plują, że jest starym komuchem i obrażają go nawet tym, że pracował dla SB, bo … oni zawsze w pierwszych ławkach w kościele, dają miejskie pieniądze  kościołowi, a proboszcz ich nigdy nie poprosił o niesienie Najświętszego Sakramentu w procesji. Mój mąż jest bardzo wrażliwy, ale ja mu mówię, by nie przejmował się obelgami. Zapłacą za to! Ja mówił Chrystus: Po uczynkach ich poznacie! A My czyńmy dobro!

Kiedy wiara staje się chorobą? To bardzo delikatna kwestia i wymaga wielkiej empatii od każdego terapeuty. Wielu chorych psychicznie jest gorąco wierzących i chwała im, bo wiara leczy duszę. Ale u wielu wiara zamienia się w chorobę. Jest sporo przypadków schizofrenii, kiedy chorzy mówią, że widzieli Matkę Boską i co najważniejsze wierzą w swoje urojenia.  W podanym na początku przykładzie pacjentka ma obsesję na punkcie szatana. Moim zdaniem to już choroba. Rozmawiałam z przyjaciółką, że w latach dziewięćdziesiątych wpisano opętanie na listę chorób psychicznych. Wyśmiała mnie i powiedziała: i co lekarze szpikują ich psychotropami a jak nie pomogą, bo Szatana nie wyprosi się z ludzkiego ciała lekami? Ja jej odpowiedziałam, że jest wiele przypadków schizofrenii, w której leki nie działają, a rzeczą psychiatry o otwartym umyśle jest zgodzić się na księdza egzorcystę, jeśli to ma pomóc. Umysł człowieka jest ciągle niezbadany, a stwierdzone jest, że wiara leczy czasem bardziej niż chemia. Obsesja na punkcie Szatana jest już chorobą i … człowiek to powinien sobie uświadomić. W religii chrześcijańskiej nie Szatan jest najważniejszy, a dobro i miłość. Maryja zdeptała węża, który jest symbolem Szatana. Nie uważajmy szczerze wierzących za chorych psychicznie, ale bądżmy czuli, by nie przeoczyć momentu, kiedy wiara zamienia się chorobę psychiczną! Granica jest płynna…DSCN0062

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s