Uncategorized

Smile,it will be better tomorrow!!!

Zwykło się mówić, że prawdziwą i piękną kobietę poznaje się po uśmiechu, a uśmiech … po zębach. I to jest prawda! Zęby to nasza wizytówka. Dlatego powinnyśmy na stałe być zaznajomione ze stomatologiem i regularne wizyty powinny nam tak wejść w krew jak regularne jedzenie i pocie. Szczególnie kobiety w ciąży powinny regularnie kontrolować stan swojego uzębienia. Nasze babcie zwykły mówić: jedno dziecko, jeden ząb. I nasze babcie były mądre, miały w pełni rację. W czasie ciąży mały turkuć podjadek, który żyje w naszym brzuchu to także niestety też pasożyt, który żyje naszym kosztem. Szczególnie do budowy kości jest mu potrzebny wapń do budowy kości, a ten bierze z naszego organizmu, co powoduje przede wszystkim, że kobietom w ciąży sypią się zęby. Pamiętam Danutę Wałęsową, która w czasie Komuny urodziła dziewięcioro dzieci, długo chodziła szczerbata, dopiero kiedy jej mąż starał się o wybór na prezydenta Polski visażyści wzięli się za nią i … zrobili z niej elegancką damę i ładną kobietę.  Dziś zresztą po latach jest prawdziwszą damą niż była jako Pierwsza Dama. Wtedy bowiem była sztuczna i w nowej rzeczywistości w jaką ją wtłoczono nie bardzo się umiała naturalnie zachować. Zęby ma jednak ładne i równe! I kobiety , nie każda kobieta po urodzeniu dzieci musi być szczerbata! Potrzebne jest dbanie o zęby. Regularne odwiedzanie w ciąży stomatologa jest tak samo konieczne jak regularne odwiedzanie ginekologa. Dbanie o zęby i uśmiech w obecnych czasach można zachować do starości. Za Komuny w Polsce było inaczej…

Obecnie rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość wspomina czasy socjalizmu i twierdzi, że do szkół powinni wrócić szkolni stomatolodzy, lekarze i higienistki. Jednak w czasach realnego socjalizmu wcale nie było tak pięknie. Jako szkolni stomatolodzy w szkołach pracowali najgorsi stomatolodzy, którzy nigdzie indziej się nie nadawali, a ponieważ g… im płacono, więc się swoją rolą nie przejmowali. W latach siedemdziesiątych ,w czasach Gierka, kiedy chodziłam w Lubinie do podstawówki nr 4, regularnie nas prowadzono do gabinetu stomatologa na przegląd, a potem pani stomatolog brała się za leczenie. Wyglądało to tak, że… pani stomatolog borowała zęba, a głowę miała zwróconą do pielęgniarki i pogrążona z nią w fascynującej rozmowie jechała wiertłem po dziąśle. Ta dentystka jednak nie była zła, bo kiedy póżniej pracowała w Przychodni ZG Lubin , pracownicy ją chwalili. W podstawówce w ramach walki z próchnicą dawali na codziennie tabletki do ssania. Były tak obrzydliwe w smaku, że po tej kuracji pigułki zostawały w … róże która wspierała ławki. Raz w miesiącu brano nas na korytarz i płukaliśmy zęby specjalnym płynem przeciw próchnicy. W ogólniaku w latach osiemdziesiątych też mieliśmy szkolnego stomatologa. Co roku innego! Jednego razu koleżanka z klasy Katarzyna przyszła na lekcję ze spuchniętą buzią. Kiedy spytałyśmy się jej, co się stało, odpowiedziała, że była u szkolnego stomatologa wyrwać zęba. Długo się biedził, powiedział, że musi użyć specjalnych środków. Ciągnął i … kiedy już prawie miał go na wierzchu, zaskoczył, że to… kość szczęki. Rozorał jej całą szczękę, a wszystko to bez znieczulenia, bo w Polsce za Komuny nie znano znieczulenia przy wyrywaniu zęba. Przeżyła istny horror, a potem dostała dwa tygodnie zwolnienia i leczyła rozoraną szczękę antybiotykami.  Kiedy po tzw. Wydarzeniach Lubińskich w dniach 30 – 31 sierpnia 1982r. ESbecja szukała uczestników zajść i zgarniała ludzi na milicję i potem SB ludzi przesłuchiwało, zgarnięto i mnie z kolegami i kuzynem. Po dociekliwym przesłuchaniu, po którym nic się od nas nie dowiedzieli, pozostała mi pamiątka w postaci pustego miejsca po czterech zębach. Cztery implanty wstawiła mi najlepsza w Lubinie stomatolog dr Burakowa. I dzisiaj wyglądają jak moje prawdziwe zęby, choć minęło sporo lat.  Moja mama poleciła mi swojego zakładowego stomatologa. Tak mi wyleczyła zęba, że po roku dostałam zapalenia okostnej, spuchłam jak chomik na twarzy i zęba trzeba mi było usunąć. Szczęściem w nieszczęściu było to, że spuchłam akurat na pierwszego maja. Był rok 1983r, trwał jeszcze Stan Wojenny i komuniści zorganizowali pochód pierwszomajowy w starym gierkowskim stylu, a nam kazano iść w pochodzie, ba zagrożono nam, że nas nie dopuszczą do matury. Ja z racji mojej spuchniętej gęby zostałam zwolniona z udziału.  I dobrze, bo przed trybuną spotkały się dwa pochody, legalny i nielegalny nielegalnej Solidarności. Posypały się wyzwiska, kamienie, była zadyma. a ZOMO pałami prała uczestników obu pochodów. Zęba usuwała mi dr Burakowa. Doktor była wykładowcą na stomatologii we Wrocławiu, w Lubinie miała prywatny gabinet, a wyrywała mi w znieczuleniu. Wyrwała szybko, fachowo i nawet nie wiedziałam kiedy, bo nic nie czułam. Jej uczniem jest najlepszy w dzisiejszych czasach w Lubinie stomatolog – chirurg dr Lesisz. Doktor Lesisz założył swój gabinet na początku lat dziewięćdziesiątych jako młody, ambitny stomatolog po studiach. Na swoją renomę i swoich pacjentów zapracował swoją fachowością, sumiennością i miłym stylem bycia. Dr Lesisz zawsze mówi pacjentowi, co robi. Jestem jego pacjentką od początku. Kiedy po ślubie z Mirkiem, byłam w ciąży częściej niż raz do roku, to dzięki Lesiszowi mam prawie wszystkie swoje zęby. W ciąży chodziłam do dentysty co pół roku i za każdym razem wypełniał mi ubytki. W końcu dwa zęby pękły mi od korzenia. Lesisz nie lubi wyrywać zębów, łata nawet najmniej rokujące wraki. Bardzo mnie przepraszał, ale nie ma innego wyjścia i musi mi wyrwać te dwa zęby. Stawił mi dwa implanty.  Mam piękne zęby, które wcale się nie różnią od moich prawdziwych. Każdemu polecam! A kiedy mi wkręcał implanty, powiedział, że do trzech dni mnie może boleć i przepisał środki znieczulające. Nie brałam ich, bo mnie nic nie bolało. Cztery lata temu urodziłam ostatnie dzieci, trzy lata temu załatałam ostatni ząb. Od tego czasu, odpukać! ani jeden mi się nie zepsuł, plomba nie wyleciała. Jednak nie zaniedbuję regularnych wizyt u stomatologa, teraz raz w roku. Chcę mieć własne zęby do póżnej starości. I… skóra na mnie cierpnie, kiedy pomyślę, że mój ukochany Mirek mnie pocałuje i… mógłby zakrztusić się sztuczną szczęką. No i jestem aktorką i byłą miss. Czy wypada, aby celebrytka miała klapkę w ustach? Mój przykład wskazuje, że i po urodzeniu w życiu coś około 55 dzieci można mieć ładne zęby, piękny uśmiech. Własne. A może to cud? Czy jestem wyjątkowa?

Smile, it will be better tomorrow! Do życia trzeba podchodzić z uśmiechem, a wtedy życie będzie lepsze. Kiedyś spotkałam moją szkolną koleżankę. Sto pięćdziesiąt kilo wagi, zaniedbana, chora na schizofrenię paranoidalną. Powiedziała mi, że… idzie do kosmetyczki. Ja się patrzę na twarz, na której rośnie broda, w ustach ma tylko dwa przednie zęby. Na wargi mi się cisnęło pytanie: A do dentysty kiedy? Zmilczałam jednak, przecież nie  będę się nabijała z osoby chorej psychicznie, że jest szczerbata. A to dość częsty przypadek u osób chorych na schizofrenię, że mają zaniedbany wygląd, nie dbają o siebie. Ujemnym objawem tej choroby jest depresja. Jakkolwiek objawy wytwórcze, omamy i urojenia można wyciszyć lekami i do następnego ataku choroby chory funkcjonuje normalnie, to wycofanie z życia, inercję, depresję ciężko jest wyleczyć, a często się nie da. Choremu jest wszystko jedno, nie chce mu się wychodzić z domu, nie chce mu się z nikim spotykać, nie chce mu się dbać o siebie. A boli to go tym bardziej, że w okresie remisji zdaje sobie sprawę, że żle wygląda, tylko nie ma siły nic z tym zrobić i… depresja się pogłębia. Podobnie jest zresztą u chorych na depresję kliniczną bez objawów psychotycznych. W fazie ostrej schizofrenii chora żyje w świecie swoich urojeń i … widzi się w lustrze jako Aneta Kręglicka. Nic więc dziwnego, że spotykanie chorych na schizofrenię, którzy są szczerbaci to bardzo częsty przypadek. Zdrowych jednak nic nie usprawiedliwia, chyba że… brak pieniędzy, bo dzisiaj stomatolog kosztuje i to sporo. Kobiety, pamiętajcie: beautiful smile , woman is happy!IMG_20190306_123544_BURST001_COVER

1 thought on “Smile,it will be better tomorrow!!!”

  1. Chcę zrobić mały dopisek, bo mi umknął, a wydaje mi się ważny. Kiedy w Lubinie rządziła lewica, a było to pod koniec lat dziewięćdziesiątych, mój mąż Mirek był wtedy radnym z ramienia lewicy. Do dziś się wstydzi, że dał się wciągnąć w politykę, bo Sojusz Lewicy demokratycznej nic nie zrobił dla miasta, poza tym, że skłócił lewicę i na zawsze odsunął od władzy w mieście. W tamtych czasach do Lubina przyjechał prezydent państwa Aleksander Kwaśniewski. Pamiętam, że żona notabla miejskiego to był zaniedbany kocmołuch nie potrafiący się zachować. Lubińskie panie się nią zajęły. Zrobiono jej zęby, zajęła się nią kosmetyczka , zakład Stenia, Dom Mody Oscar ją ubrał, a lubińskie damy nauczyły ją manier. Podczas wizyty prezydenta tak się zaprezentowała i wspaniale oprowadzała po mieście Pierwszą Damę Jolantę Kwaśniewska, że wzbudziła podziw w całej Polsce. Dzisiejsze damy z rządzącej partii ją naśladują.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s