Uncategorized

Have the honour and live with myself!!!

Jeszcze w Polsce trwa czas rocznicowy, tzn. rocznice procesu, który doprowadził do obalenia komunizmu. Były rocznice : debaty Miodowicz – Wałęsa, obrad Okrągłego Stołu, rocznica wyborów 4 czerwca 1989r, a będzie … rocznica Porozumień Sierpniowych i tragicznych wydarzeń w Lubinie 30 – 31 sierpnia 1982r. Sporo już na ten temat napisałam i pewnie jeszcze napiszę, ale warto i powinno się o tym pisać, by ludzie nie zapomnieli, a młodzież, która już tamte czasy zna tylko z podręczników historii, wiedziała, jak wyglądała prawdziwa historia tamtych czasów, jak żyli ludzie, którym dane było żyć w tamtych czasach, pracować, kochać się, szaleć z przyjaciółmi i… ryzykować życie dla szczęścia ludzi. Dziś notka będzie.. o honorze. W tamtych czasach hasło Bóg Honor Ojczyzna były w cenie, właściwie je rozumieliśmy, choć w szkołach była indoktrynacja prowadzona przez PZPR. Honor był wtedy właściwie rozumiany.  Człowiek, który kierował się honorem był ceniony i do dziś osiągnął wiele i znajduje się w panteonie najwybitniejszych osobistości. W tamtych czasach każda na pozór najpospolitsza sytuacja wymagała od nas honoru. Honor trzeba było mieć, kiedy… w pracy szef obiecywał awans jak się będzie donosiło na kolegów z pracy.  Pośród pracowników zawsze był podejrzany ten, co w towarzystwie nie pił i… miał ciężkie życie w pracy. Honor zaczynało się cenić już w szkole. Kiedy nauczycielka sondowała w klasie, kto… zatkał plasteliną dziurkę od klucza w drzwiach do klasy, honor kazał solidarnie milczeć. Życia w klasie nie miał uczeń, który doniósł na kolegów. Czy zawsze prawidłowo rozumieliśmy słowo honor? Co nam zostało z tamtych lat?

Kiedy w latach siedemdziesiątych mój Mirek miał swoją gazetę Nową Miedż – gazetę miejską w Lubinie, byłam z niego bardzo dumna, chwaliłam się nim pośród koleżanek i pęczniałam z dumy, kiedy koleżanki mi zazdrościły, że ja jestem tak mu droga. Chwaliłam się nim mówiąc, że był najmłodszym w Polsce redaktorem naczelnym. Kiedyś w latach dziewięćdziesiątych, kiedy z dumą powiedziałam tacie, że mój Mirek był najlepszym w Polsce redaktorem naczelnym, ojciec powiedział: A ty nie myślisz, że on, aby zostać redaktorem naczelnym musiał przejść weryfikację w Partii. To prawda, bez rekomendacji Komitetu Miejskiego PZPR nie dostałby gazety. Takie były czasy! Mirek jednak zawsze był w zgodzie z samym sobą i był tym nielicznym z ludzi, którzy zawsze kierowali się honorem. Pisał kontrowersyjne artykuły, niejednokrotnie pierwszy w Polsce i takie, które inne gazety bały się opublikować. Miał bardzo odważny cykl o poniemieckich pałacach w okolicy Lubina. Opublikował artykuł o… produkcji bimbru w lubińskiej Spółdzielni Mleczarskiej. W związku z tym artykułem miał pierwszy w Polsce proces polityczny i wygrał go! Służba Bezpieczeństwa deptała mu po piętach, knuła intrygi, by go zniszczyć, goniec w redakcji gorliwie donosił, ale nic nie wskórała. Żeby go załatwić, jak mawia Mirek, trzeba było zlikwidować gazetę. Okazja ku temu się znalazła. Ogłoszono Stan Wojenny i zawieszono wszystkie gazety w Polsce. Kiedy Mirek rano w niedzielę 13 grudnia 1981r. poszedł do redakcji Nowej Miedzi, zastał drzwi zamknięte na kłódkę. Z powodu tego, że nie mógł się dostać do redakcji, boli go do tej pory. Redakcję przejęła Służba Bezpieczeństwa, a w redakcji były kontrowersyjne materiały: były zdjęcia z wystawy w Ogólniaku ze strajku w sierpniu w Stoczni Gdańskiej i inne dowody do kontrowersyjnych artykułów. SB wykorzystywała te materiały do prześladowania ludzi. Mirek do tej pory ma wyrzuty sumienia, że nie udało mu się zabezpieczyć tych dowodów. I… kiedy miał w Lubinie własną redakcję Nową Gazetę Lubińską nie trzymał dowodów do artykułów w redakcji, a w domu. Ja mu nawet mówiłam, aby wliczył sobie w koszty i wynajął skrytkę w banku. Nie chciał jednak. Kiedy w 1983r odwieszono gazety, Nowej Miedzi nie otwarto. Przyszła decyzja o jej likwidacji. W jej miejscu SB utworzyło własną gazetę, Polską Miedż. Mirek nie miał z nią nic wspólnego! To ja im redagowałam numery. Z Polską Miedzią związana jest anegdota. Gazeta na ostatniej stronie publikowała zdjęcia misek. Ich geneza jest następująca: Ich fotograficy fotografowali znane lubinianki w kompromitujących sytuacjach i zamieszczali na ostatniej stronie. Marcin – syn Mirka dostał wtedy od mojego dziadka swój pierwszy aparat fotograficzny, uczył się fotografować i… najlepiej wychodziły mu głowy. Ja się pokumałam z drukarzami we Wrocławiu, dostarczałam im taką główkę znanej pani z kręgów SB i oni do korpusu tej którą chcieli skompromitować dorabiali główkę ich córki, siostry, żony albo kochanki. Całkiem ładny kociak wychodził z tej składanki. Fotograf ” dziewczyn” w Polskiej Miedzi zrobił się sławny, zdjęcia robiły furorę, a panienki z kręgu SB wszem i wobec się chwaliły, że są wielkimi modelkami. I tak wszyscy byli zadowoleni. Mirek w tych czasach był dyrektorem Domu Kultury w Lubinie i pracował we Wrocławskiej Gazecie Robotniczej. I stamtąd usiłowano go wygryżć, bo był za prawy. Wyjątkowym jego wrogiem był niejaki redaktor Żdzisław. Mirek jest dziś wielki, wszystkie znane media się na nim trzymają, a ty kim jesteś Żdzichu? Wiedzcie, że honor popłaca i życie wygrywa zawsze ten, kto zawsze jest w zgodzie z samym sobą! Kariera Mojego Mirka dobitnie to tym świadczy…

Pod koniec lata czeka nas Polaków kolejna rocznica. A mianowicie osiemdziesiąta rocznica wybuchu II Wojny Światowej, czyli Pierwszy Września / Wojna wybuchła atakiem Niemiec Hitlerowskich na Polskę 1 września 1939r/ Wydawać by się mogło, że ta rocznica droga sercu każdego Polaka powinna nas pogodzić. A dzieli…. Uroczystości bez dwóch zdań powinna urządzić władza polska. Tymczasem opozycja mówi , że rząd, a przez niego rządzące Prawo i Sprawiedliwość zawłaszczyło uroczystości dla siebie. Trwa nawet spór o Westerplatte i uroczystości państwowe, które się tam odbędą 1 września o godzinie trzeciej rano / rocznica bombardowania Wielunia jako pierwszego ataku na Polskę/ Rząd ze swojej strony nie chce poprosić nikogo z opozycji na uroczystości. Prezydent Duda wysłał zaproszenie tylko do Aleksandra Kwaśniewskiego, Lech Wałęsa odmówił, a Bronisława Komorowskiego nie poprosił. Czy nawet na symbolach narodowych musi trwać wojna polsko – polska? Tymczasem obrońcy Westerplatte walczyli o Polskę, pokazali co to patriotyzm i honor. To credo jakie dali nam i pokoleniom Polaków na przyszłość. Pamiętajmy o tym i niech nasze warcholskie waśnie nie przesłonią nam wizji wielkiej, wspaniałej i znającej honor Polski! W tym roku oddamy cześć wielu pokoleniom Polaków, co nas uczyli, co to honor i wierność sobie! I zobaczy to cały świat. Na uroczystości na Westerplatte przyjęli zaproszenie: prezydent Donald Trump, premier Anglii, premier Francji, premier Czech, Węgier i Białorusi… Dla pokoju, by się przekonać, co to jest pokój i by wszyscy zrozumieli, jak cenną rzeczą jest pokój na świecie!!!DSCN0117

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s