Uncategorized

They silent but they cry!!!

W Lubinie, które w Stanie Wojennym dostąpił wyjątkowego zaszczytu: Zostało wybrane przez Służbę Bezpieczeństwa do zrobienia pokazowej akcji w celu pokazania społeczeństwu swojej siły i zastraszenia społeczeństwa. Podczas akcji ZOMO pacyfikacji pokojowej manifestacji mieszkańców, którzy z okazji rocznicy powstania Związku Zawodowego Solidarność w dniu 30 sierpnia 1982r, w Stanie Wojennym, gdy był zakaz wszelkich zgromadzeń  poszli pod Komitet Miejski, aby na ręce sekretarza złożyć petycję mieszkańców, zginęło 97 osób, w tym bezpośrednio trzydziestu zastrzeliło ZOMO, a resztę zagazowano, kiedy z pułapki ZOMO próbowali uciekać kanałami. Dzień póżniej w dniu 31 sierpnia ZOMO znowu użyło ostrej amunicji w celu rozpędzenia ludzi, którzy zbierali się w rynku, aby zaprotestować przeciwko masakrze, która odbyła się dzień wcześniej. Zginęły trzy osoby. Dzisiaj na miejscu, gdzie w dniu 30 sierpnia 1982r zastrzelono Adama – mojego męża stoi pomnik – symbol, tych wszystkich, co zostali zamordowani przez ZOMO podczas pacyfikacji miasta. Napis na pomniku jest wielce wymowny. Głosi: Milczą, ale wołają! I oni wołają… Czy władza słyszy i rozumie , co wołają? Tzw. Wydarzenia Lubińskie trwały trzy dni: 30 sierpnia 1982r, 31 sierpnia i 1 września 1982r, z tymże w dniu 1 września już nie strzelano, bo odebrano ZOMO ostrą amunicję, rozpędzano tylko ludzi pałami i gazem.

Jan Pietrzak w Stanie Wojennym napisał bardzo piękną piosenkę ” Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż”. ” Ale takich kwiatów, jakie kwitną tu, na warszawskim placu, to prawdziwy cud. Ludzie je składają, wierni sercom swym, co w nadziei trwają przeciw mocom złym.” W rzeczywistości ta piosenka dotyczyła sytuacji w Lubinie od 1 września 1982r. Począwszy bowiem od 1 września ludzie w miejscu, gdzie zginął Adam układali w nocy krzyż z kwiatów. Rano milicja usuwała kwiaty. Ludzie pierwszego się zbierali wokół miejsca i próbowali na nowo układać krzyż z kwiatów. ZOMO rozpędzało ludzi. Ja wydarzeń z dnia 1 września 1982r nie znam z autopsji. Otworzyła mi się bowiem rana w ramieniu po postrzeleniu, kiedy w nocy z 30 na 31 sierpnia przedzierałam się z oblężonego miasta, by powiadomić władze w Warszawie o tym, co dzieje się w Lubinie, i nie było mnie w Lubinie. Co działo się 1 września znam z opowiadań. Moje żródła są wiarygodne!!! Pierwszego września był początek roku szkolnego. W ogólniaku – na ulicy Kopernika, jedynym wtedy ogólniaku w Lubinie, trwały uroczystości związane z początkiem roku szkolnego, a póżniej młodzież rozeszła się po klasach, gdzie były spotkania z wychowawcami. Po mieście ZOMO ganiało ludzi, rzucało gaz łzawiący. ZOMO goniło także ludzi ulicą Kopernika koło ogólniaka. Młodzież jak to młodzież – zawsze zbuntowana i nastawiona buntowniczo do komunistycznej władzy. Chłopcy siedzieli w oknach szatni na w – efie i krzyczeli do ZOMO: Gestapo! To dla Zomowców było nie do zniesienia! Chcieli wejść na teren szkoły i spacyfikować szkołę. Dyrektor szkoły Zofia Pieńkowska kategorycznie się jednak nie zgodziła. ZOMO poprzestało na tym, że rzuciło gaz przez okno do szatni na w – efie i… odjechało. Niejeden uczeń bał się wyjść ze szkoły do domu, bo po mieście ZOMO rozpędzało ludzi. Rodzice przyjeżdżali samochodami pod szkołę po swoje pociechy. Byli jednak odważni, którzy po wyjściu ze szkoły dołączali do ludzi i… rzucali kamieniami w ZOMOwców. Moja koleżanka zaniosła znicz i zapaliła w miejscu, gdzie zginął Adam. Adam był najsłynniejszym uczniem lubińskiego ogólniaka i trzykrotnym olimpijczykiem. Bożena pięknie zrobiła zapalając mu znicz w dniu rozpoczęcia roku szkolnego. Dyrektor Pieńkowska drogo zapłaciła za niezłomną postawę wobec ZOMO. To był ostatni rok szkolny jej dyrektorowania w ogólniaku. W Komitecie Miejskim zapadła decyzja, by wysłać ją… na przyspieszoną emeryturę. W tym czasie już był nowy sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR w Lubinie. Poprzedni zginął podczas masakry w dniu 30 sierpnia 1982r…

Dziś od masakry w Lubinie minęło trzydzieści siedem lat. Dziś kolejna rocznica tej masakry, obchodzona symbolicznie w dniu 31 sierpnia. Były kwiaty pod pomnikiem, było przemówienie prezydenta miasta Roberta Raczyńskiego, była uroczysta msza w kościele. Miasto ma tradycję, że msze z okazji tragedii 1982r w Lubinie urządza w Małym Kościele. Moim zdaniem lepszym symbolem byłby Duży Kościół. Duży Kościół był bowiem otwarty w dniu 30 sierpnia 1982r i znoszono do niego rannych. Wielkie podziękowania dla znanego lubińskiego lekarza, który w Dużym Kościele, bez nowoczesnych narzędzi, opatrywał ludzi, wyciągał kule i niejednemu uratował życie!!! Ofiara mieszkańców Lubina nie poszła na darmo! Dziś już trzydzieści lat mamy w Polsce wolność i demokrację i myślę, że ona już będzie trwała, dokąd Polska będzie istniała. Choć bowiem mamy polityków, którzy mają zapędy autorytarne, to jednak i oni wiedzą, że demokracja, choć to niedoskonały ustrój, to jednak lepszego nikt jeszcze nie wymyślił. Wiedzą, że demokracja to trwała zdobyć ludzi, którzy dla niej poświęcili życie. Można ją doskonalić, ale nigdy obalić. Demokracja i Polska to jedno. Jeszcze Polska nie zginęła i nie zginie i… już nigdy konfrontacji zbrojnej społeczeństwa z rządem! They silent but they cry!!! Wołają o życie w pokoju i dobrobycie!IMG_20190822_162608_BURST002

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s