Uncategorized

The love of autumn is also beautiful!!!

Konstanty Ildefons Gałczyński — wspaniały polski poeta napisał taki wiersz satyryczny, w którym liryzm miesza się z groteską i dowcipem, wiersz satyryczny ukazujący tęsknotę za miłością ” A ja bym chciała jak fontanna, bić, lśnić, z artystą grać w stukułkę , niestety jestem właśnie panna – bita przez Alojzego Gżegżółkę.” Miłość zwykło kojarzyć się z wiosną, bo to rozkwit życia, krew zaczyna wrzeć, hormony buzują, człowiek się budzi do życia i łaknie miłości.  Jesień zwykła się kojarzyć z umieraniem, jest smutna i nie nastraja do miłości. Dlatego kobiet, które już mają za sobą połowę życia nikt już nie kojarzy z miłością i nikt nie daje im szansy na znalezienie miłości. Takie kobiety od dawien dawna nazywa się pogardliwie stare panny. Jesień to jednak nie schyłek życia, nie umieranie. Każdy romantyk, który potrafi się wsłuchiwać w naturę zobaczy, że jesień jest piękna. Zobaczy kolory jesieni, rude kasztany spadające jak grad, zobaczy babie lato i … zobaczy jesienną miłość. Jesienna miłość jest piękna i potrafi tak samo burzyć krew jak wiosenna. Jesienna panno, nie zamykaj się w domu w rozpaczy, nie unikaj ludzi, bo uważasz, że się z ciebie śmieją! Wyjdż, uśmiechnij się do płci przeciwnej, a znajdziesz miłość! On też szuka miłości… Ja swoją miłość znalazłam wczesną wiosną mojego życia, potem przez życie miałam miłości w bród , by powrócić do swojej pierwszej wiosennej miłości. Dziś zbliżam się do jesieni i cały czas jestem z moją pierwszą miłością. I nasza miłość nie słabnie, bo ja widzę kolory jesieni…

Ja nie jestem dziewicą w rozumieniu przenośnym, ba niektórzy nawet powiedzą, że jestem rozpustnicą, której ksiądz nie powinien dać rozgrzeszenia. Przed moim Mirkiem miałam… 14 mężów, z każdym mam dzieci, w tym z poprzednich 13 po jednym. Małżeństwa okazywały się pomyłkami, myliłam miłość z przyjażnią, ale to nie znaczy, że… seks z poprzednimi mężami nie sprawiał mi przyjemności.  Sprawiał i… igraszek, których się nauczyłam z powodzeniem wykorzystuję w miłości z Mirkiem. Jemu się to podoba. Ja wiem, że mężczyżni nie lubią, jak kobieta jest zbyt wyedukowana w seksie, podnieca ich, jak swoją ukochaną wszystkiego uczą. I ja kochając się z Mirkiem zachowywałam się jak niedoświadczona dziewica. Łatwo mi to przyszło, bo moja choroba powodowała, że nie pamiętałam poprzednich małżeństw. W miłości z Mirkiem wdrażałam coraz to nowe igraszki i robiłam to intuicyjnie, wychodzi to naturalnie. A Mirek się cieszy, że mnie uczy miłości. To on inicjuje coraz to nowe igraszki, czasami nawet bardzo śmiałe, a mi się one podobają, choć niegdyś na coś takiego bym się nie zgodziła. Nigdy się tylko nie dam przekonać do miłości analnej, ale na szczęście i dla Mirka jest ona wstrętna.  Kiedy wychodziłam za Mirka za mąż, mój tato zażartował, że dziwi mu się, że żeni się z taką… przechodzoną.  Może mu to trochę przeszkadza, że mieli mnie inni mężczyżni, jest przecież mężczyzną, a mężczyżni to posiadacze, nigdy mi tego jednak nie powiedział.  Przeciwnie nazywa mnie… Marią – dziewicą, albo mówi na mnie lady. Mój szwagier zaś zażartował kiedyś, że on woli jeść tort z sąsiadem, niż zakalcowate ciasto sam.        Kiedyś w komedii ” I kto to mówi 1″ była taka scena: ciężarna bohaterka podchodzi do taksówki i wyprzedza ją facet krzycząc: ” Ja byłem pierwszy”. Mój Mirek był moją pierwszą miłością fizyczną i psychiczną, choć tej drugiej się długo uczyłam. Jednak w myślach … ” zgrzeszyłam” wcześniej mając niecałe piętnaście lat biologicznie, a skończone piętnaście metrykalnie. Moja pierwszą platoniczną miłością był kolega Mirka także Mirosław i także dziennikarz i… był bardzo przystojny. Podróżował.  Przywiózł nam z podróży małpki kapucynki. Otóż jednego dnia u niego w redakcji świadomie go prowokowałam. On powiedział: Musimy zaczekać, kochanie!  ja byłam tak na niego zła, że… postanowiłam mu dać nauczkę. W słynne Andrzejki w 1981r prowokowałam mojego Mirka. Oszalał z zazdrości, ale nie żałuję.  To był wspaniały pierwszy raz i do dzisiaj go wspominam i… robię wszystko, by się powtórzył.  W latach 2000 – 2010r mieszkałam w Górze. Mój Mirek codziennie do mnie przyjeżdżał. Kiedy byłam sama i chata była wolna, robiłam mu ucztę. To babcia mnie nauczyła… przez żołądek do serca mężczyzny! Jednego dnia wpadłam na pomysł, by zrobić mu tortillę. Całą Górę zeszłam w poszukiwaniu placka na tortillę. W końcu w intermarche kupiłam placek na pizzę i… na nim zrobiłam tortillę. Do tego dałam wytrawne czerwone wino. Mirkowi bardzo smakowało, choć… nie wiem, czy zgadł, że to była tortilla, bo taktownie pochwalił. Kochaliśmy się potem, w czym równie namiętnie co nasza miłość przeszkadzał mój pies, bokser Hektor. Trzeba było go usunąć z sypialni, a wtedy nasza namiętność wybuchła iskrami. Poczęło się… nasze kolejne dziecko. Teraz już jestem w wieku, kiedy dzieci już nam się nie poczynają, ale nasza miłość jest dalej namiętna i dalej staram się , by była jak pierwszy raz. Kiedy nad ranem się budzę, patrzę z czułością na śpiącego męża i nie mogę się powstrzymać, by go nie pocałować z ucho. On się budzi i… już jest gotowy do miłości. Zawsze staje na wysokości zadania, choć ma już ponad siedemdziesiąt lat.  Kochamy się, bo to nasza przyjażń, miłość, wzajemne oddanie i wzajemne zrozumienie uskrzydlają naszą sypialnię.  Pojutrze pierwszy dzień jesieni – 23 września, a dla mnie jesień jest stubarwna. Czekam właśnie na Mirka i kolejną noc jak pierwszy raz…

Miłość jest potrzebna ludziom jak powietrze do oddychania i woda do picia. Bez miłości człowiek jest niepełnowartościowy. Dlatego nie ma co wierzyć tzw. singlom czy singielkom, że im małżeństwo i dzieci są niepotrzebne, a miłość jest przereklamowana, że ich sensem życia jest kariera zawodowa, a swoje potrzeby seksualne realizują przez seks bez zobowiązań. To ich ułuda i namiastka szczęścia, którą wypełniają pustkę życia. Człowiek został stworzony do miłości i to miłość daje mu sens życia. Jest udowodnione, że kobieta kochana się uśmiecha, ma optymistyczny stosunek do świata i jest empatyczna do innych ludzi. I drogie panie, to to że kochamy o jesteśmy kochane wpływa na nasze kariery zawodowe, powoduje, że jesteśmy zdolne do sukcesu i osiągamy sukces.  Dziś już powiedzenie stara panna odeszło do lamusa, na kobiety samotne mówi się taktownie singielki. Dziś już stara panna nie kojarzy się z dziewicą jak niegdyś, kiedy to stara panna była pejoratywnym określeniem, bo określano nim starszą kobietę, żdziwaczałą, samotną, na którą nie znalazł się męski amator.  Dziś singielka jest sama, ale to nie znaczy, że nie miała seksu. Seks jest dzisiaj łatwo dostępny, ale czy łączy się on z miłością. Dlatego drogie ” stare panny” jesienna miłość jest piękna. Wierzcie, że i wam się ona przytrafi! Pomóżcie jej trochę! A tzw. seks bez zobowiązań to droga donikąd, do frustracji i znienawidzenia samej siebie …IMG_20190921_161635_BURST001_COVER

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s