Uncategorized

My town – My country – my memory of youth- Warsaw!!!

360px-Koniecpolski_palace_warszawa Warszawa – stolica Polski, miasto wyjątkowe. To nie tylko metropolia, stolica państwa, gdzie znajdują się wszystkie państwowe instytucje, to nie tylko metropolia, która jest wizytówką państwa. Warszawa to legenda, to przede wszystkim historia Polski. To bohaterstwo i męczeństwo, nie ma takiego drugiego miasta w świecie, choć Drezno również zostało w podobny sposób zniszczone podczas II Wojny Światowej, a , co jest ciekawostką, nawet przez pewien czas było stolicą Państwa polskiego – siedzibą króla. Polska miała wtedy dwie stolice,  Polski bard , Mieczysław Fogg śpiewał : ” Ja wiem, żeś ty dzisiaj nie taka, że krwawe przeżyłaś dni, że muszę nad tobą zapłakać, lecz taką, jak żyjesz w pamięci przywrócę ofiarą swej krwi.”  Inna piosenka, może niesłusznie nazwana produkcyjniakiem, bo powstała w czasach stalinowskich głosiła: ” Warszawa da się lubić, tutaj szczęście można znależć, tutaj serce można zgubić” albo ” Małe mieszkanko na Mariensztacie to moje szczęście , to moje sny.”  Starą Warszawę  i jej mieszkańców, której już nie ma i nie wróci uwiecznił w swoich felietonach najwybitniejszy polski dziennikarz Stefan Wiechecki Wiech. Aż łza rozczulenia się w oczach lśni! Warszawa w naszych wspomnieniach…

Muszę przyznać, że od maleńkości Warszawa to moja druga Mała Ojczyzna. Od kiedy tylko zaczęłam grać w filmach, od W pustyni i w puszczy, kiedy miałam osiem lat, często w niej bywam. W Warszawie mam dużo znajomych, to ja jako dziecko odkryłam, że wielu wielkich to… moi wujkowie. Jednak kiedy tylko była jakaś wycieczka do Warszawy , zawsze się na nią zgłaszałam. To nie tylko okazja do poznania czegoś nowego w stolicy, ale przeżycia nowej przygody z przyjaciółmi. W maju w 1981 w pierwszej klasie Ogólniaka byłyśmy na klasowej wycieczce w Warszawie. W mojej klasie były same dziewczyny / klasa humanistyczna/ i… jak pustynia wody łaknęły chłopców. Na tę wycieczkę pojechała z nami nauczycielka chemii pani Bożena Poniecka, zabrała ze sobą czterech swoich ulubionych uczniów. Chłopcy z jajem! W autobusie usiedli na końcu. Dziewczyny się pokłóciły, bo każda chciała siedzieć koło nich, a oni… i tak do zdjęcia usiedli przy mnie. W autobusie zaczęli się głośno śmiać. Jeden z nich mówi: ” Żeby to moja babcia przedwojenna policjantka z obyczajówki słyszała! ” ” Co się stało?” – Pytam. ” One mówią, że jak będziemy w Warszawie, to idą pod Victorie / Victoria to za komuny najekskluzywniejszy hotel w Warszawie/ , bo tam w dolarach płacą.” Śmiały się nawet nauczycielki. W Warszawie mieliśmy czas wolny.  Wychowawczyni powiedziała, że spotykamy się o tej godzinie przy tych dwóch wieżach kościoła. Zwiedzałam warszawę z Bożeną Rygiel – naszą prymuską i ulubienicą wychowawczyni. Bożena się pyta, czy trafimy. Ja odpowiadam, że wiem, gdzie jesteśmy, bo widzę te dwie wieże o… poszłyśmy w przeciwnym kierunku ku zupełnie innym wieżom. Spóżniłyśmy się dwie godziny. Oj, dostało się nam! Od tej pory wszyscy wiedzą, że … ja nie mam orientacji i na mojej znajomości miasta nie ma co polegać. W 1984r, już po mojej maturze, byli u nas Francuzi z Besancon w ramach wymiany. Oczywiście wycieczka do Krakowa i Warszawy była obowiązkowa. A w Warszawie… Co się pokazuje zagraniczniakom jako atrakcję stolicy? Widok Warszawy w 33 piętra Pałacu Kultury i Nauki. Więc my do Pałacu Kultury i Nauki. A tam… wszystkie windy zepsute. Więc my z tymi Francuzami na to 33 piętro schodami. Francuzi, choć większość to dobrze zbudowani i odżywieni chłopcy o mało płuc nie wypluli wspinając się. Ale… widok Warszawy z 33 piętra zaliczyli. Bałam się tylko, aby… Francuzi w rewanżu, kiedy będziemy w Paryżu nie przegonili nas schodami na Wieżę Eifla.  To były atrakcje!  Dziś już Warszawa nie taka. Nie przypomina już zapyziałej prowincjonalnej komunistycznej stolicy. To prawdziwa metropolia śmiało konkurująca z Paryżem, a nawet z … New Yorkiem. Widok z 33 piętra Pałacu Kultury i Nauki to już nie atrakcja, bo PKiN to już nie najwyższy budynek w Warszawie. Widok przesłaniają szklane domy. Czy spełniła się wizja Stefana Żeromskiego z ” Przedwiośnia”? Warszawiacy uciekają  z Warszawy. Budują się po okolicznych wsiach, bo tam taniej i wolą dojeżdżać do pracy do Warszawy. Warszawiacy się śmieją, że Warszawę teraz zasiedlają słoiki. Kiedy w 1990r zostałam żoną Marka Siudyma, też wynieśliśmy się z Warszawy i wybudowaliśmy duży dom na wsi. duży, by Marek mógł hodować swoje ukochane konie. Zaczął od dwóch, uratowanych, bo szły na rzeż. Dziś ma stadninę. Kiedyśmy wybudowali dom, wywiozłam wszystkie swoje dzieci do niego. Dziś wszystkie mieszkają i pracują w warszawie, o ile np. nie są za granicą, jak np. syn księcia Edwarda Windsora albo syn Władimira Putina czy córka Ronalda Reagana. Ja dzieliłam czas między Lubinem a Warszawą, między… romansem z Mirkiem, a życiem małżeńskim z Markiem. Jerzy Urban żartował nawet, że mam… dwóch mężów w dwóch krajach jednocześnie. Ale to nie do końca prawda. Marek przyjeżdżał do mnie do Lubina. Nasze dzieci poczęły się ma moim panieńskim łóżku w moim domu w Lubinie. Z Mirkiem się przyjażnił. Oni rywalizowali o mnie.  Marek był tolerancyjny, wiedział, że ten romans to wynik mojej choroby dwubiegunowej i czekał. Ja wybrałam Mirka, bo wiedziałam, że to on jest miłością mojego życia i z nim chcę być. Marek na początku się na mnie obraził, obraziła się też nasza pierworodna córka Maria, która za ojcem świata nie widzi i miała do mnie żal , że go zostawiłam. Dziś jesteśmy przyjaciółmi, a Marek mi nie dawno powiedział, że do końca wierzył, że wybiorę jego. Markowi zostawiłam dom i dzieci pod opieką. W Lubinie wybudowaliśmy sobie duży dom, mieszkamy w nim z naszą czterdziestką dzieci, kotem i psem, jest ciasno, chwile naszej wielkiej namiętności wybuchającej pokładami hormonu szczęścia musimy sobie wykradać, w rzadkim czasie kiedy jesteśmy sami, ale… nie zamieniłabym tej naszej ciasnoty w ośmiopokojowym domu na wszelkie pałace całego świata. Bo to moja miłość , moje szczęście i moje spełnienie marzeń.  Lubińskie koło PTTK organizuje w maju trzydniową wycieczkę do Warszawy, cena 450 zł, to naprawdę tanio na ceny jakie życzy sobie Warszawa. Są jeszcze miejsca! Wspaniała przygoda, a dla wielu piękna sentymentalna podróż w czasy młodości. Ale uwaga, po Warszawie będziemy chodzić piechotą, więc wycieczka jest dla zaprawionych piechurów!!!

Kiedy powiedziałam koleżance, że jadę na wycieczkę do Warszawy, uśmiechnęła się i powiedziała: jedżcie na jakiś protest, pod sejm w obronie sądów albo w obronie klimatu albo pod Pałac Namiestnikowski na Miesięcznicę Smoleńską. No cóż to też jest pomysł na tanią wycieczkę do Warszawy. Z tej formy zbierania zwolenników na manifestacje i protesty w Warszawie korzysta i strona rządowa i opozycja i lewica i prawica. A chętnych znajdują, bo któż nie chce za darmo pojechać do Warszawy. Znam nawet przypadek, że protest jednego znanego stronnictwa politycznego się nie odbył, bo… uczestnicy po wyjściu z autobusu rozbiegli się po Warszawie i poszli zwiedzać miasto. Ja pamiętam czasy komuny, kiedy to na protesty chodziło się z przekonania i z przekonania na alternatywnym pochodzie pierwszomajowym rzucało się kamieniami w ZOMOwców i dziwi, że ludzie bezmyślnie dają się zapędzać na polityczne spędy. Ale mamy demokrację! Każdy ma prawo demonstrować swoje poglądy! A ile to robi z przekonania? Przemilczmy to i … niech się ludzie cieszą z atrakcyjne wycieczki do stolicy! Warszawa się zmienia, codziennie jest inna…

1 thought on “My town – My country – my memory of youth- Warsaw!!!”

  1. Uwaga!!!
    Jest jeszcze 5 miejsc na wycieczkę trzydniową w maju do Warszawy organizowaną przez PTTK oddział Lubin.
    Ale Uwaga!!!
    Zapisy tylko do końca lutego!
    Pisząc w notce, że tak wycieczka jest dla wytrawnych piechurów trochę przesadziłam. Rzeczywiście, po Warszawie będziemy chodzić piechotą, ale da radę każdy, kto jest zdrowy i … ma dobre obuwie / adidasy, trampki/
    Serdecznie zapraszamy!!!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s