Uncategorized

Smile, it will be better tomorrow!!!

Wiosna – najpiękniejsza pora roku! Wiosną wszystko odżywa, staje się wesołe, i my – ludzie wiosną czujemy przypływ adrenaliny, czujemy się lepiej, z empatią podchodzimy do życia i taki odczuwamy przypływ energii, że wydaje nam się, że wszystkie trudności pokonamy i będzie lepiej. W tym roku wiosna nie przywitała nas radością, a raczej wytworzyła w nas minorowe nastroje.  W raz z wiosną do Europy przyszedł wredny i bardzo zarażliwy wirus.  Choroba szerzy się w zastraszającym tempie. Zamiast cieszyć się ciepłem, kwiatami, śpiewem ptaków i snuć plany na lato, zastanawiamy  się nad tym, czy tego roku nie przeżyjemy zamknięci w domach. Strach jest złym doradcą, a panika nie sprzyja zwalczeniu epidemii. Nie dajmy się zwariować! Żyjmy normalnie! Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej!  Te wirus jest bardzo zarażliwy, ale nie jest aż tak grożny, jak nas straszą media. zachowanie środków ostrożności i higieny pozwoli go zwalczyć.  Żyjmy normalnie i powiedzmy sobie, że koronawirus nas nie pokona! Jesteśmy silni. A co mi się udało zaobserwować: Że dzięki epidemii ludzie robią się lepsi, pomagają sobie. Czy zwycięży empatia do drugiego człowieka czy obojętność, konformizm i znieczulica?

O nowym wirusie dowiedziałam się w styczniu, kiedy moja redakcja wysłała mnie na delegację do Chin . Byłam w Wuhan. Miasto zamknięte, walczyło z epidemią. Brakowało wszystkiego, maseczek higienicznych, środków do dezynfekcji, a co najważniejsze lekarzy i pielęgniarek. Wolontariuszy nie było, bo ludzie bali się wirusa. Pracowałam jako pielęgniarka – wolontariuszka. Mam uprawnienia pielęgniarskie, bo kiedy studiowałam w latach osiemdziesiątych, miałam wojsko i w jego ramach szkolenie sanitarne. Byłam bezpieczna: od stóp do głowy ubrana w ochronny kombinezon, ochronny czepek na głowie, maseczkę na twarzy, ochronne buty i rękawiczki. Kiedy wylatywałam z Wuhan, też w zasadzie nie powinnam wywieżć wirusa, bo na lotnisku zanim mnie wpuścili do samolotu, zostałam gruntownie przebadana. Tydzień po powrocie, kiedy wróciłam z baseny, był początek lutego, poczułam, że mi zimno w nogi, miałam dreszcze i bolały mnie stawy. Na noc wzięłam środek przeciw grypowy, trzy rutinoscorbiny i poszłam spać, rano jak ręką odjął. Tydzień jednak póżniej znowu po powrocie z basenu, te same objawy się powtórzyły. Teraz jednak nie ryzykowałam i dmuchałam na zimne, poszłam do miejscowego Sanepidu. Przedstawiłam im całą swoją historię i poprosiłam, by zrobili mi testy na koronawirusa. Urzędnik się przejął, był współczujący, ale… rozłożył bezradnie ręce. O takich testach jeszcze nie słyszał! Zadzwonił jednak do Warszawy. Tam też się bardzo przejęli, ale… takich testów nie mają. Kazali czekać. Ja nie chorowałam, czułam się dobrze, więc normalnie sobie pracowałam, byłam nawet w sejmie i fruwałam sobie po świecie jak gołębica. Tylko w rodzinie zachowywałam ostrożność. W moim domu, gdzie mieszkają dzieci, chodziłam w masce. Czterdziestka dzieci. Jakby się jedno zaraziło byłaby kaplica, w domu szpital i kwarantanna, łącznie z psem i kotem. Po dwóch tygodniach warszawski Sanepid miał już testy na koronawirusa.  Zrobiłam wreszcie test i… odetchnęłam. Byłam czysta. Tydzień póżniej zaczęło się mówić o pierwszych ogniskach epidemii w Europie i na świecie. We Włoszech zamknięto miasto. codziennie  zainfekowane jest jakieś państwo. Polska jest jak oaza otoczona przez państwa, w których codziennie pojawia się wirus. Czy Polska jest chroniona przez Jezusa Chrystusa i Madonnę Jasnogórską i epidemii u nas nie będzie? Jeśli tak, to czym zasłużyliśmy na takie względy Wszechmocnego? Rozsądek jednak mówi, że i do nas epidemia dotrze. Ja się boję, że będzie to akurat na Wielkanoc, kiedy w innych państwach epidemia już będzie wygasała. A na 19 kwietnia, w niedzielę, wykupiłam wycieczkę do Niemiec, do Parku Mużakowskiego…  Modlę się, by się odbyła… by się odbyły wszystkie planowane w tym roku przez PTTK Lubin wycieczki: do Puław w czerwcu i w sierpniu w ukraińskie Bieszczady. .. Jestem zakochana w BieNie szczadach! Do epidemii się przygotowuję: jemy środki na odporność, myśmy się w mojej rodzinie wszyscy zaszczepili na grypę, trochę pomaga, bo podwyższa odporność, a wirus jest najgrożniejszy dla ludzi o obniżonej odporności. Boję się o moją mamę i mojego męża skończyli siedemdziesiąt pięć lat i są w grupie ryzyka. Wiem, że jak jedno moje dziecko złapie wirusa w przedszkolu lub w szkole, to zadziała zasada domina, wszyscy będą chorzy. Pocieszeniem jest, że większość ludzi przechodzi łagodnie. Autorytet lekarski mówił, że kiedy była epidemia SARS, to wirus był grożniejszy dla ludzi, ten jest mniej rożny niż SARS, ale łatwiej się nim zarazić. Ja myślę pozytywnie i wierzę, że przetrwamy. Tymczasem zachowuję środki ostrożności i nawet psu myję łapy po każdym powrocie ze spaceru.

Nie  dajmy się zwariować! Żyjmy normalnie i cieszmy się wiosną! Znam opinie, że ten wirus to kara boska za grzechy, ba nawet słyszałam, że to zwiastun Końca Świata. Z tego się można oczywiście śmiać. Nie da się, jednak ukryć, że poprzez tę epidemię Bóg chce nam dać coś do zrozumienia. Chce nam pokazać, że czas byśmy odzyskali człowieczeństwo. Konformizm, wyścig szczurów pogoń za pieniądzem to marność nad marnościami. Na nic się zda, kiedy życie wisi na włosku. Tam po drugiej stronie nie ma pieniędzy, wszyscy jesteśmy równi. Tu na ziemi liczy się przede wszystkim człowieczeństwo. Bóg nas nie karze tym wirusem, Bóg chce nam pokazać, że czas przewartościować swoje życie, czas stać się lepszym. To nie byt określa świadomość, to świadomość kreuje byt. Bądżmy więc lepsi i zbliżmy się do Boga, tu na Ziemi. Niech epidemia koronawirusa ujawni w nas człowieczeństwo i pokaże , że ludzkość ma jeszcze wiele stuleci, a może więcej życia na ziemi! W szczęściu i w zgodzie z Bogiem. Co to jest człowieczeństwo?

IMG_20200301_120247_BURST001_COVER

5 thoughts on “Smile, it will be better tomorrow!!!”

  1. Ze Stanów przyszła dobra wiadomość, choć może nie wszyscy uważają, że dobra, kiedy czytam teorie spiskowe na temat koronawirusa. Firma Morena powiedziała, że jak wszystko dobrze pójdzie, od pierwszego maja zacznie testy na ludziach szczepionki na koronawirusa. Za dziesięć miesięcy może być w sprzedaży. Mam nadzieję, że nasz rząd ją będzie refundował i ustali krąg osób o wysokim ryzyku zachorowalności i zgonów, które będą obowiązkowo szczepione.

    Like

  2. U nas w Lubinie w maju są komunie, u mnie w domu mam w tym roku kilkoro ” komunistów”. Zawsze organizujemy wielką fetę rodzinną. Teraz robimy naradę rodzinną, cy w tym roku zapraszamy rodzinę na komunię. Mam nadzieje, że do maja wirus się przewali, ludzie nabiorą odporności i nie będzie już tak grożny, no ale zapraszać na komunię to by trzeba już teraz. A na razie sytuacja w Polsce nie jest wesoła!

    Like

  3. Od dzisiaj w Polsce zamknięte są wszystkie szkoły, przedszkola i wyższe uczelnie. Premier Morawiecki zaapelował do polskiej młodzieży, by wykazała się odpowiedzialnością i nie zachowywała się tak ja młodzież włoska, która traktowała to jak dodatkowe ferie i balowała po klubach i pubach, a potraktowała to jak kwarantannę i siedziała w domu. Spacer na świeżym powietrzu, gdzie nie ma tłumów nawet dobrze widziany. Myśmy z koleżanką to nawet sobie zażartowały, że teraz młodzież bezkarnie będzie cały dzień grała na komputerze. Nie wiadomo, co lepsze? Jak ciężko zdyscyplinować w domu przyszłość narodu to wiem z własnego doświadczenie. Wyobrażcie sobie przebywanie w domu z czterdziestką nudzących się dzieciaków. Do książki żadne nie siądzie, od nauki się migają, a w domu są kłótnie o komputer. Dodam jeszcze, że w domu jest niebywale ciasno, ale to najmniejszy problem. Przedszkolaki roznoszą dom wariując z psem i kotem. Co za szczęście, że mamy jeszcze ogródek!

    Like

    1. Kościoły w Polsce działają i słusznie, bo strawa duchowa w czasach zarazy jest bardzo ważna, ludzie modlą się o odwrócenie zarazy i to ich krzepi duchowo. Ja nawet wyrażam pogląd, że nie wirus nas zabije, a stres spowodowany strachem przed epidemią. Jednakże pewne jest, że msze w kościołach są teraz głównym ośrodkiem szerzenia się zarazy. Słyszałam pogląd, że Kościół w Polsce powinien zawiesić msze z udziałem wiernych. W jednym kościele powinny się odbywać msze bez udziału wiernych, a polska telewizja winna je transmitować. To chyba dobry pomysł na zagwarantowanie w czasach zarazy wierzącym strawy duchowej?

      Like

  4. Wysoko rozwinięte Włochy wirus rozłożył dokumentnie. Polska nie jest przygotowana na tak wielką epidemię. Rząd wie o tym i dlatego wprowadza tak drakońskie środki prewencyjne, by epidemię zdusić w zarodku. Jednak epidemia chyba nas nie ominie. Do tej pory było codziennie po jednym zachorowaniu, ale już teraz leci lawinowo, tylko dzisiaj wykryto 20 zachorowań, a dzień się jeszcze nie skończył. Polska poradzi sobie z zaopatrzeniem w środki medyczne, gorsze jest, że u nas podobnie jak w Chinach brakuje lekarzy i pielęgniarek. Premier Morawiecki zaapelował do studentów piątego roku medycyny, aby wykazali się człowieczeństwem i powołaniem do zawodu i zgłaszali się do szpitali jako wolontariusze. Personel medyczny jest dobrze zabezpieczony i nic mu nie grozi!!!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s