Uncategorized

The Street of Mouse!!!

Dzień Matki – to święto, które jest zawsze obchodzone w Polsce i które w naszym kraju obrosło już tradycja. Mama – Madre – Mere – Mother – Mać – to słowo jest jedynym najbardziej rozpoznawalnym słowem w każdym języku, jest w każdym języku najbardziej znane i w każdym języku ma największą wartość. Matka – Mama – Mamusia – jak pięknie brzmi to słowo! I tak piękna i wspaniała jest matka. Matka to najważniejsza osoba w życiu każdego człowieka. Ona dała nam życie. Ona wyprowadziła nas na ludzi. Ona wskazała nam wartości, wg. których mamy żyć. To dzięki niej osiągnęliśmy w życiu to co mamy. To dzięki niej jesteśmy ludżmi, a nie kanaliami. Nauczyła nas prawdy, patriotyzmu, miłości i cnoty. Nauczyła nas kochać. Nasze matki nie zawsze robiły w życiu, to co nam się dzisiaj podoba, to z czego powinniśmy być z niej dumni, zwłaszcza jeśli żyła i wychowywała nas w ustroju totalitarnym, gdzie trzeba było używać karkołomnych wygibasów, by pozostać wiernym sobie i wartościom ogólnoludzkim. Ale pamiętajmy, nie wstydżmy się swoich matek! Cokolwiek w życiu za komuny robiły, robiły to z myślą o nas, naszym szczęściu. I zawsze … starały się być zgodne z ideałami, jakie wyznawały. Szefowa Głównego Urzędu Kontroli Publikacji Prasy i Widowisk, tzw. cenzury, czyli popularnie zwanego Urzędu na Mysiej w Warszawie była właśnie taką kobietą. Wartościową kobietą. choć było jej dane reprezentować urząd mało wartościowy. Była też czyjąś matką… Czy z tej racji syn powinien się jej wstydzić?

Jako pisarka pierwsze próby literackie miałam dość wcześnie. debiutowałam w szkole podstawowej czytając swoje romantyczne wypociny koleżankom z klasy. Niektóre były dość ostrymi cenzorkami i między innymi ich bezpardonowym krytykom zawdzięczam, to że osiągnęłam szczyty jako pisarka. Pierwszy mój profesjonalnym debiut miała … w New Yorku w wakacje 1980r, kiedy to po ukończeniu podstawówki i przed początkiem roku w ogólniaku polecieliśmy z moim tatą do Stanów Zjednoczonych po odbiór przyznanej mi Nagrody Pulitzera za artykuł dziennikarski. Zadebiutowałam… dla zarobku. Harowaliśmy w te wakacje w New Yorku z tatą jak dwa woły. On jako adwokat, ja pracowałam jako goniec w redakcji New York Timsa i dodatkowo pisałam opowiadania do Harlequina. I to był mój pierwszy profesjonalny debiut literacki! Pierwszą poważną książkę wydałam w 1981r . Było to ” Przyjęcie w Wielkim Świecie”. Dostałam za nią francuską prestiżową Nagrodę Goncourtów i zdobyłam szacunek wydawców na świecie. Moją pierwszą recenzentką była moja polonistka z ogólniaka pani prof. Irena Horoszczak. Zarzucałam ją swoimi próbami literackimi, a ona je czytała, oceniała i krytykowała. Wiele poszło do kosza! W drugiej klasie ogólniaka dałam jej do oceny powiastkę o zwierzątkach. Powiedziała, że to jest najlepsze co napisałam, ale… że w Polsce nikt mi tego nie wyda. I powiedziała, abym to wysłała do Stanów Zjednoczonych, ale nie kanałem oficjalnym. Zawiózł rękopis Aleksander Kwaśniewski, który pracował wtedy w polskim Konsulacie w New Yorku. Książkę wydano i… dostałam Nagrodę Nobla. Na rynek polski pisałam niegrożne powieści o miłości, takie do których cenzura nie mogła się przyczepić. I tak jednak miałam potyczki z cenzurą. Ale… główna pani cenzor była w porządku, z nią zawsze można było się dogadać, najgorszy był urzędnik, który chciał się wykazać i jego ingerencje sięgały absurdu. Czy wierzycie, że opowiadanie o miłości może obalić ustrój? Może!!! Bohaterka nie mogła iść do ślubu w czerwonym kostiumie, bo… to odnosi się do Związku Radzieckiego. A jak do tego bohaterka była negatywną postacią to… kaplica!!! W 1983r napisałam książkę, którą zatytułowałam” U nas na Starówce” o starych mieszkańcach warszawskiej Starówki. Kiedy zaniosłam do Urzędu Kontroli Publikacji, urzędnik się nadął, wytężył wszystkie moce umysłowe i… powiedział, że początek nie może być. Młodzi nie mogą jechać do ślubu karetą, bo to sugeruje, że to arystokracji, a to wrogowie ludu pracującego. Ponieważ wybitnie mądrego i chcącego się wykazać urzędnika nie mogłam przekonać, zaniosłam tekst do szefowej urzędu. Szefowa przeczytała, wezwała tego urzędnika i mu powiedziała, że sceny nie należy wycinać, powieść jest o warszawskiej szlachcie, jest pokazana jako margines społeczny i scena z karetą jak najbardziej pasuje. I tak wygrałam z nadgorliwym urzędnikiem cenzury! Powieść odniosła sukces czytelniczy, dostałam nagrodę państwową i na prośbę czytelników napisałam część drugą” Starówka w ogniu”, o Powstaniu Warszawskim. Pisałam też trzecią część, ale kiedy spadłam na uczelni ze schodów i z powodu poronienia znalazłam się w szpitalu, moja koleżanka Danka poszła po książeczkę zdrowia do mojego pokoju w akademiku, rękopis leżał na wierzchu i wzięła go. Rękopis zaginął, a ja … zaczęłam pisać ” Czar Baśni”, pomyślany jako parodię Niewolnicy Izaury, a który rozwinął się w wielką powieść i za którą w latach dziewięćdziesiątych dostałam drugą Nagrodę Nobla. Wypadek przy pracy? Zwycięstwo nad komuną 4 czerwca 1989r przyniosło przede wszystkim zniesienie cenzury i likwidację urzędu na mysiej. Moja wolność wewnętrzna zamieniła się wolność całkowitą i mogłam poszaleć w wolności słowa. I … szalałam. A najbardziej było to widać w Kabarecie Olgi Lipińskiej. Niczym nie ograniczałam się pisząc teksty piosenek i … nie chwaląc się dlatego są tak dobre i aktualne i dziś. : Podowalać różnym ludziom, ja nie w rząd to chociaż w Kościół i cholera kurde balans dbać o formę.” Ja zawsze miałam i mam wolność wewnętrzną i nie boję się pisać prawdy. Zawsze mówię to co myślę i piszę też to co myślę. Dwa lata temu moją kandydaturę do kolejnego Nobla za książkę biograficzną o moich czasach i ludziach zgłosił Związek Literatów Polskich w całości prawie opanowany przez rządzącą partię . .. Dla mojego męża Mirka matka, a raczej wszystkie trzy matki, które go kochały: biologiczna, która UB w 1948r wygnało z kraju i której przez całe dzieciństwo nie znał, moja babcia i matka, która go wychowywała go po 1948r, to była największa świętość. Brak bliskości matki w dzieciństwie do tej pory tkwi zadrą na jego psychice i wiele jego takich małych dziwactw i fobii z tym się wiąże. Gdy zajmujemy się wspaniałymi cielesnymi igraszkami, on wprost namiętnie lubi się bawić moimi piersiami. Raz nawet po urodzeniu któregoś z naszych dzieci zażartowałam: uważaj, bo wypijesz wszystkie mleko swojemu najmłodszemu synkowi! Uwielbiam, jak on mi w ten sposób okazuje swoją miłość, choć oczywiście nie ma jak idziemy na całość i namiętność paruje w moim łóżeczku! Ale dość dygresji! Powróćmy do meritum! Uważam, że wolność słowa to najpiękniejsza zdobycz demokracji. Zawsze powinna trwać i już nigdy Urzędu Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk. Jako pisarka, scenarzystka i autorka tekstów kabaretowych korzystam pełnymi garściami z wolności słowa. Ogranicza mnie tylko to… abym nikogo nie obraziła swoimi tekstami: nikogo i niczego, bo także patriotycznych i religijnych uczuć ludzi. Moją powieść o miłości w ramach religii muzułmańskiej w Iraku nawet w krajach arabskich uznano za lekturę szkolną. I dlatego scyzoryk mi się w kieszeni otwiera, kiedy obserwuję takie cenzorskie zapędy jak poczynania dyrektora Publicznej Trójki, który zdjął z listy przebojów piosenkę Kazika, bo… śmiał skrytykować Naczelnika Państwa. Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński zareaguje i ukróci takie zapędy tępych cenzorów pośród swoich pomagierów. Przez wzgląd na Swoją Matkę…

I tak znowu doszliśmy do Dnia Matki. Matka to najważniejsza istota w życiu każdego dziecka i każdego człowieka. Matka buduje nasze życie, kształtuje nas. To ona pierwsza pokazała nam świat i to dzięki niej my dziś budujemy ten świat. I ważne jest, by… budować go prawidłowo. Bardzo ważne były prawidłowe relacje z matką. Jeśli mieliśmy kochającą matkę, która pokazywała nam jak mamy tworzyć nasz świat i dyskretnie usuwała przeszkody na naszej drodze słusznie uważając, że dziecko jednak uczy się na swoich błędach, a nie była zaborczą albo nadopiekuńczą matką, która uważała, że tylko wytyczona przez nią dziecku droga jest słuszna i najlepsza, to w dorosłym życiu jesteśmy spełnieni i sami potrafimy wybierać, co jest dla nas wartościowe. Wadliwe stosunki z matką w czasach dzieciństwa w dorosłym życiu skutkują nawet chorobami psychicznymi. Nie dziwi więc, że większość chorych na schizofrenię to ci, co w dzieciństwie byli trzymani pod kloszem. Pierwsze zetknięcie z życiem, a życie jest brutalne, skutkuje traumą i zaburzeniami psychicznymi. Z okazji Dnia Matki wszystkim Matką staruszkom życzę, aby mogły sobie powiedzieć: Jestem dumna ze swojego życia! A wszystkim dzieciom życzę, by nigdy nie zaznali traumy braku matki w dzieciństwie! Matka – dziecko to najpiękniejsza… umowa społeczna!!!

1 thought on “The Street of Mouse!!!”

  1. Stany Zjednoczone to kraj wzorcowej demokracji, krak, który szczyci się tym, że nigdy nie miał cenzury. Tylko ja Stany obserwuję i wydaje mi się, że i u nich… z tą wolnością słowa bywa różnie. Np. są tematy, których w Stanach się nie rusza. Jako przykład podam film ” Patriota” Mela Gibsona. Film opowiada o Wojnie o Niepodległość Stanów Zjednoczonych w XVIII w. Ja muszę przyznać, że tym filmem byłam rozczarowana, bo przeczytałam tytuł i myślałam, że będzie o…Wojnie Secesyjnej. Niestety, nawet tak niepokorny i bezkompromisowy twórca jak Mel Gibson nie miał odwagi ruszyć tematu tabu i opisać o patriotyżmie, heroicznej walce skazanej na klęskę i końcu Świata amerykańskiego Południa. Najpiękniejszym filmem o patriotyżmie Południa wciąż pozostaje Przeminęło z Wiatrem.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s