Uncategorized

The Backbone forms swag of life!!!

Mój dziadek, który był znany z dużego poczucia humoru i był kpiarze, a także słynął z wymyślania różnych dowcipnych powiedzonek powiedział kiedyś: Po co człowiekowi jest kręgosłup? Żeby d… na sznurku nie nosić! W swoim długim życiu dziadek dużo przeszedł. Należał w czasie niemieckiej okupacji do ruchu oporu spod znaku Armii Krajowej. W czasie komuny był honorowym szefem nielegalnej opozycji. Po powstaniu Solidarności jej przywódcy przychodzili do niego po radę. Jako jedyny wiązał tradycje przedwojennej władzy z powojenną anty komunistyczną opozycję. W czasie okupacji był dyrektorem fabryki broni w Skarżysku Kamiennej, w jego dworku w Kunowie bywali oficerowie niemieccy. Po wojnie był przesłuchiwany i więziony przez Urząd bezpieczeństwa, należał do PZPR, zawsze jednak pozostał wierny ideałom, które wyznawał, zawsze wiedział, co to patriotyzm i honor i nigdy się nie zeszmacił kolaboracją z okupantem czy komunistyczną władzą. Dziadek wiedział, po co człowiekowi jest kręgosłup i miał go prosty i tak zawsze postępował, by jego kręgosłup nigdy nie wygiął się na boki. Dla człowieka bardzo ważny jest kręgosłup moralny! A jak dbać o ten anatomiczny, który nadaje nam prostą postawę? Dzięki któremu jesteśmy prości w postawie zasadniczej jak ułan z czasów II Rzeczpospolitej…

Mój mąż na mój sms: Gdzie jesteś? odpowiedział żartem: Jesteśmy w pieskowej przychodni! Nasz piesek miał operację stawu kolanowego i akurat to się zbiegło z czasem, kiedy ja załatwiałam czwartą już operację kręgosłupa. Mój Mirek tak jest za zwierzętami, tak stracił głowę dla naszego piesia, że… jak mnie traktuje jak naszego Maksia to jestem z tego bardzo dumna. To znaczy, że świata to za mną nie widzi, jestem jego piesiem. W ostatnim czasie wypadł termin mojej operacji kręgosłupa, akurat w czasie epidemii koronawirusa. Mój Mirek bardzo się tym przejmował, bał się, czy mnie w szpitalu nie zarażą. Operację miałam w lubińskim szpitalu powiatowym na ortopedii. Operował mnie młody lekarz. Ordynator powiedział, by się nie bać. Szpital jest czysty, stosuje się wzmożone środki ostrożności. Pacjentom przyjmowanym na oddziały wykonuje się testy na koronawirusa, w szpitalu wyznaczony jest mały oddział na chorych z koronawirusem, na razie pusty. Moja koleżanka Beata pracuje na pierwszej linii w szpitalu w walce z koronawirusem, w stacji krwiodawstwa, wykonują testy na koronawirusa. Ponieważ ja należę do programu testowania szczepionki na koronawirusa, miałam już drugą dawkę i czuję się dobrze, a ci co mnie kontrolują powiedzieli, że mój organizm wytworzył już komórki odpornościowe, ale żeby iść na operację musiałam mieć zgodę Sanepidu. Szczepionka ma dużo skutków ubocznych: w małym nasileniu odczuwa się wszystkie objawy zakażenia koronawirusem, poza tym czuję dziwny ucisk w płucach. Jest jednak skuteczna i wejdzie do produkcji. Jej zalety w zwalczaniu epidemii są większe niż trochę skutków ubocznych. Mój mąż się moim zdrowiem bardzo przyjmuje. Razem ze mną czekał w przychodni Sanepidu lubińskiego na przyjęcie przez lekarza. Kolejka w poczekalni była, ale to raczej ludzie, którzy dmuchają na zimne i podejrzewają, że się zarazili. To dobrze, że ludzie są tacy ostrożni. W Lubinie do tej pory były trzy przypadki zarażenia i sto osób objęto kwarantanną. Lekarz Sanepidu zakwalifikował mnie do operacji. Operację kręgosłupa miałam w piątek. Po niej czułam się dobrze, tylko… ręka mnie bolała i nie mogłam się ułożyć do wygodnego spania. To była czwarta operacja mojego kręgosłupa i mam nadzieję, że już ostatnia. Lekarz powiedział, że teraz ręka powinna mnie przestać boleć. Trochę się zdenerwowałam: Po operacji, a ręka boli bardziej niż przed. Tej nocy jednak już dobrze spałam, a dzisiaj ręka mnie mniej boli. Mam nadzieję, że wszystko idzie ku dobremu. Jestem pełna optymizmu. Mam nadzieję, że w kwestii epidemii koronawirusa też. Jestem tylko niepocieszona, że muszę zrezygnować z wycieczki do Puław, o której tak marzyłam cały rok. Wycieczka odbędzie się teraz w Boże Ciała. Myślałam, że ją przełożą i zapłaciłam całą sumę, ale … nie przełożyli. Wycieczka grupowa teraz to chyba jednak jeszcze za wcześnie? Zwłaszcza w świętokrzyskie gdzie zakażeń jest najwięcej. Zaliczki mi nie zwrócą, ale resztę powinni. Jest stan epidemii i mają obowiązek zwrócić pieniądze jak ktoś zrezygnuje w obawie o swoje zdrowie. Dziwne, że wycieczki nie przeniesiono na lipiec! Na udry jednak z nimi nie pójdę, bo… mam zamiar jeżdzić na wycieczki z PTTK. I mam nadzieję, że w te wakacje… choć na jedną wycieczkę jednodniową pojadę. Może pod koniec lipca albo w sierpniu? Na szczęście, kręgosłup mam już prosty! Moralny też…

A tymczasem przed Polską wybory prezydenckie! 28 czerwca! Jakie będą! Nie wiadomo! Ustawa szczególna na czas epidemii wprowadza możliwość zarządzenia wyborów korespondencyjnych na danym terenie albo na terenie całego kraju, jeżeli sytuacja epidemiologiczna będzie tego wymagała. Mam nadzieję, że nie i wirus już będzie w odwrocie. Wielu polityków opozycji twierdzi, że nie ma przesłanek epidemiologicznych do luzowania zakazów, że rząd je luzuje, by… mieć przesłanki do wprowadzenia głosowania korespondencyjnego z wielkich miastach, które wiadomo są ostoją elektoratu Koalicji Obywatelskich i zmniejszyć frekwencję wyborczą, co też działa na korzyść pisu. Jaka jest prawda? Nie wiadomo! Wiadomo jednak, że jeśli przez działania rządu w lipcu dopadł by nas casus włoski to obecnie rządzących czeka kryminał. Czy prezes Kaczyński i rząd są aż tak cyniczni? Pewne jest, że politycy są po to, by rządzić. Każdy z każdej opcji politycznej robi wszystko, by wygrać. A rządzący mają ku temu więcej możliwości. Dziwią ich działania! Zastanawiające jest, czy politycy mają na tyle prosty kręgosłup moralny, by mieć mandat do rządzenia. Ostatnie afery pokazują, że nie. Czekam więc, kiedy naród będzie miał dość i tych karierowiczów, aferzystów, łapówkarzy pogoni. Czy w Polsce dojdzie do tego, co dziś dzieje się w Stanach Zjednoczonych? USA to jednak kraj wzorcowej demokracji! A kręgosłup moralny to jedyny kręgosłup, którego nie da się zreperować. Z nim trzeba się urodzić. Niestety, ludzie, którzy urodzili się z przedwojennymi wartościami: Bóg Honor Ojczyzna wymierają. Z każdym rokiem będzie gorzej! A i ludziom już wisi, że rządzący kradną. Kradną, ale… dają pieniądze też społeczeństwu. I to jest największa wartość. Na jak długo państwu pieniędzy starczy?

4 thoughts on “The Backbone forms swag of life!!!”

  1. Moja córka Henryka pisała dzisiaj maturę z języka polskiego na poziomie rozszerzonym. Wróciła zadowolona, bo dobrze jej poszła. Nie chce nic mówić, by nie zapeszyć, ale ma nadzieję, że uzyska 100 punktów. Tekst do analizy jej podszedł, czytała go kilka razy. Aktualnie znowu się stresuje! Media podały, że podejrzewają, że doszło do wycieku tematów z języka polskiego do internetu. Złożono zawiadomienie na policje. Henryka się boi, że będą powtarzać maturę z języka polskiego. A przecież ona jest niewinna, nie miała pojęcia, że tematy krążyły w internecie, nawet ich nie widziała.

    Like

  2. Dzis Henryka pisala mature z jezyka francuskiego. Wrocila zadowolpna, Cieszy, sie, ze prawo coraz blizej. Ja jestem profesorem na Wydziale prawa weWroclawiu, ale Henryce nawet przez mysl nie przechodzi, by miala sie dostac przez protekcje. Ciezsy mnie, ze ma tak prosty kregoslup moralny.

    Like

  3. Moja Henryka miała wczoraj maturę z historii na poziomie rozszerzonym. Mówi, że wiedza nie wystarczy, by otrzymać maksymalną liczbę punktów. Trzeba trafić na klucz. Temat dotyczył polskiej historii najnowszej, a ona… napisała zgodnie ze swoim sumieniem. Teraz przeżywa stres, bo boi się, że jej zabraknie punktów na wymarzone prawo.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s