Uncategorized

Happy birthday to You my love!!!

Wiosna – pierwsze jej oznaki w moim mieście już widać. Wiosna to przebudzenie, to radość, to miłość, to jedno wielkie święto odradzającego się życia. Jesienią, kiedy świat umierał, ludzi ogarniała jesienna chandra, u wielu przeradzająca się w depresję. O ile jest to tylko depresja sezonowa spowodowana niskimi temperaturami i smutnym widokiem za oknem, to nie ma się, czym przejmować. Przyjdzie wiosna, zrobi się ciepło, zaświeci słońce i dzień stanie się dłuższy, to odzyskamy chęć do życia i znowu ogarnie nas energia do pracy, będziemy mogli góry przenosić. Gdy jednak nasz smutek jest głębszy i trwa cały czas, nie mamy chęci do życia, nie chce nam się wstać z łóżka i nic robić, to… to już nie jest depresja sezonowa. Problem jest głębszy! To może być depresja – ciężka choroba psychiczna i powinniśmy szukać pomocy lekarza psychiatry. Jeśli to choroba, sama nie minie, a może doprowadzić nas nawet do samobójstwa. W marcu jest bardzo piękne święto. Dzień pamięci naszych mężczyzn o swoich kobietach, to 8 marca – Dzień Kobiet. Nie ma chyba kobiety, która by się nie cieszyła z tego, że jej mężczyzna pamięta o niej tego dnia i da jej kwiatki. Kobiety z depresją powiedzą, że nie lubią dnia kobiet, że nie chcą kwiatów, bo ich nie cieszą. Tymczasem ja… się cieszę, że dostanę kwiaty w Dniu Kobiet od mojego mężczyzny. Ja też o nim pamiętam. 26 lutego miał swoje święto. Imieniny…

W naszym domu już stało się tradycją, że na imieniny męża urządzam mu przyjęcie niespodziankę i zapraszam jego kolegów. On wprawdzie co roku mówi skromnie, że nie trzeba, bo on obchodzi urodziny w lipcu… razem z naszą rocznicą ślubu. Ja jednak jestem uparta każdego roku, bo 26 lutego jest w kalendarzu Mirosława i wszyscy o tej dacie wiedzą. Jego koledzy sami dzwonią i się wpraszają. Mirek mówi, że nie trzeba, ale widać, że się cieszy i jest wzruszony. W tym roku przyjęcia miało nie być, bo pandemia covid 19 i niebezpiecznie jest zaprosić obcych do domu. Koledzy jednak już od poniedziałku dzwonili i się dopytywali, podjęłam więc decyzje, że impreza będzie, tylko zaproszę kilku najbliższych kolegów. I… sprawa się rypła! W piątek koledzy nieproszeni zaczęli przychodzić z prezentami i zebrało się piętnaście osób. Mój mąż jest popularny i lubiany. Staraliśmy się przy stole trzymać dystans, nikt nie siedział naprzeciwko, a przy życzeniach nikt nie podawał ręki. Dziś jest poniedziałek, okres inkubacji wirusa minął i chyba nic się nie stało. Na imprezę zrobiliśmy uroczysty obiad. Mama upiekła tort, ja gotowe ciasto z dr Etkera. Tort poszedł cały, ciasta udało się trochę uratować. Goście oczywiście siedzieli dopóki alkohol się nie skończył. Siedzieli do piątej rano. Przez cały rok przez pandemię ludzie nigdzie nie chodzili, z nikim się nie spotykali i tak byli spragnieni imprezy, że czas do piątej rano szybko zleciał, a i my nie mieliśmy im za złe, że tak długo siedzieli. Było miło. W dzień imienin rano zebrałam dzieci i razem złożyliśmy Mirkowi życzenia. Przedszkolaki dały laurki, starsze dzieci za własne uzbierane pieniądze ze świnki skarbonki kupiły drobne bibeloty. Mój mąż skrzętnie zbiera laurki otrzymane od dzieci i te nikomu niepotrzebne i do niczego nieprzydatne bibeloty od nich. Moja mama mówi, że on jest zbierać i że my kiedyś utoniemy w rupieciach. Jemu jest jednak miło jak otrzymuje prezenty od dzieci. On przepada za tymi dziećmi i gotowy jest w ogień za nimi skoczyć. Ja trochę jestem zazdrosna, bo często odwołuje nasze spotkania na igraszki, gdyż musi zostać z dziećmi. Choć to trochę irracjonalne, bo wiem, że za mną też gotowy jest w ogień skoczyć. Daje na to dowody, kiedy w nocy tak bardzo mnie kocha… kocha… kocha… i robi wszystko , by moja kariera zawodowa się dobrze rozwijała. Nie mam więc odwagi powiedzieć mu, by… wyrzucił te niepotrzebne bibeloty! Kiedy goście o piątej rano wyszli z imprezy, mąż odwiózł mnie do mieszkania. Byliśmy tak zmęczeni, że po pójściu do łóżka od razu zasnęliśmy. Obudziliśmy się po dwóch godzinach i… Mirek mi dziękował za imprezę. Było cudownie. Zresztą kochaliśmy się i następnej nocy i w niedzielę. A w niedzielę przeżyłam taki wspaniały orgazm, że jeszcze potem po przebudzeniu długo mnie bosko bolał brzuch. Happy birthday to you, happy birthday to you, happy birthday my love, happy birthday to you!!!

Wiosna – wiosną należy się cieszyć! To najpiękniejsza pora roku. Ale wiosną cieszą się ci, co są szczęśliwi. Bo szczęście uskrzydla. Jest taka piękna scena z książek o Ani z Zielonego Wzgórza, kiedy syn pierworodny Ani każdej wiosny przynosi jej pierwsze fiołki. Mi moi synowie nie przynoszą pierwszych fiołków, ale co roku w Dzień Kobiet przynoszą mi bukiet tulipanów. I to jest pięknie – wrażenie, że moje dzieci o mnie pamiętają. I jestem szczęśliwa! I cieszę się wiosną! Jednak są kobiety – same i samotne, które nie potrafią się cieszyć wiosną. To kobiety chore na choroby psychiczne, a najbardziej na depresję. Depresję ludzie często bagatelizują. Bliscy takich chorych mówią, że baby histeryzują i szukają dziury w całym. Tymczasem depresji nie można bagatelizować. Depresja to ciężka choroba psychiczna. Ciężko ją rozpoznać, bo nie ma w niej klasycznych objawów psychoz jak urojenia i omamy. Chory na depresję jest na pierwszy rzut oka normalny. Ma jednak takie objawy jak niemijający smutek, często płacz bez powodu, patia i wycofanie z życia. Chory na depresję nie jest w stanie nic robić, często rano nie może wstać z łóżka. Depresja jest grożna, bo w 70% przypadkach prowadzi do prób samobójczych, z których sporo jest udanych. Dlatego depresję należy leczyć, a nie mówić chorej: Weż się w garść! Chora na depresję sama nie weżmie się w garść. Dlatego otwórzmy serce dla tych w naszym otoczeniu, których ogarnia dziwny smutek! Pomóżmy im! Aby wiosna była dla nich radosna! Aby dostrzegli słońce! Samotna kobieta chora na chorobę psychiczną tak chciałaby usłyszeć od kogoś: Happy birthday to you, happy birthday to you, happy birthday to you my love, happy birthday to you! Usłyszy je? Te słowa gwarantują, że cieszy nas wiosna, jesteśmy zdrowe psychicznie. I o to chodzi…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s