Uncategorized

We remember but We will help with all our heart!!!

Pola pamięta! Polska i ukraińska historia jest bardzo skomplikowana, pełna animozji do siebie, i jedna i druga strona ma sporo za uszami. Polacy przed II Wojną Światową nie byli przyjażnie nastawieni do drugiego największego narodu w Polskim państwie, choć marszałek Józef Piłsudki pragnął, by wszystkie narody w Państwie współdziałały ze sobą na równi i w przyjażni, to dla Narodu Ukraińskiego Piłsudski poszedł na Kijów i wdał się w wojnę z Rosją bolszewicką, bo obiecał Semenorze Petlurze wolną i niepodległą Ukrainę. Niestety, Polacy nie byli dobrze nastawieni do ludu ukraińskiego na Kresach. Traktowano ich jak obywateli drugiej kategorii, utrudniano im załatwianie spraw w urzędach, bo nie respektowano języka ukraińskiego, Ukraińcy nie mogli kupować ziemi. W II Rzeczpospolitej Ukraińcy przeszli do akcji terrorystycznej. Napadano na dwory, parafie katolickie, ukoronowaniem był zamach na Pierackiego. Jednak w 1944r na Wołyniu Ukraińcy jak Ukraińska Powstańcza Armia pod dowództwem Stepana Bandery przeszli wszelkie granice okrucieństwa i zemsty. Na Wołyniu doszło do masowego ludobójstwa ludności polskiej. Banderowcy działali ze szczególnym okrucieństwem. Lubowali się w torturach zanim zadali śmieć: wypruwali ludziom wnętrzności, rozpruwali kobiety w ciąży, dzieci rozbijali o mur. Banderowcy na Wołyniu zamordowali 200 tys. Polaków. To było ludobójstwo na skalę, którego nie było w całym XX wieku. Moja znajoma z facebooka powiedziała, że trzeba mieć popierdolone w głowie, by za jednego dziadka nienawidzić całego narodu i to w obliczu bestialskiej wojny. Droga pani o jednym dziadku można nie myśleć, ale co pani powie, gdy zamordowanych było 200 tys.? Pamiętać trzeba, ale Polacy dzisiaj dają piękny przykład miłości chrześcijańskiej. Wbrew temu co przeżyli ich przodkowie, dziś Polska jak długa i szeroka odpowiedziała na zew człowieczeństwa i pomagają ukraińskim kobietom i dzieciom, którzy schronienie przed wojną znajdują w Polsce. Polacy zbierają pieniądze, dzieci polskie oddają swoje zabawki dzieciom ukraińskim, zgłaszają się z chęcią przyjęcia ukraińskich kobiet do domu i do pracy. Polacy w obliczu nieszczęścia potrafią się wznieść ponad nienawiść i za dawną traumę odpłacają Ukraińcom najpiękniej: podając przyjazną dłoń. A przecież każdy, by zrozumiał, gdyby Polak domagał się od Narodu Ukraińskiego choćby słowa: przepraszam i… pozwolenia na postawienie pomnika ofiarom Wołynia. Jedna z użytkowniczek facebooka nazywająca się ateistką obalającą katolicki ciemnogród, napisała, że katolicyzm to zbrodnicza sekta, która dokonała w historii wielu zła. Nie droga pani: Polacy właśnie dzięki, że są chrześcijanami i katolikami dają właśnie tak piękne dowody miłości chrześcijańskiej wobec potrzebujących kobiet i dzieci uciekających z ogarniętej wojną Ukrainy. Odłożyć nienawiść i pomóc potrzebującemu to najpiękniejsza zasada chrześcijańska!

Kończy się okres karnawału, dzisiaj jest Środa Popielcowa – pierwszy dzień ścisłego postu, zaczynający czas Wielkiego Postu – okresu, który przez czterdzieści dni przygotowuje nas do Święta Wielkanocnego, czasu Zmartwychwstania, najpiękniejszego święta chrześcijańskiego, które nam pokazuje, że Chrystus zmartwychwstał, odrodziła się radość i dobro. Oby te Święta Wielkanocne pokazały nam, że odrodziło się w ludziach dobro i przyniosą nam dobre wiadomości. Putin zakończył wojnę na Ukrainie i dogadał się z Ukraińcami. Czy ten człowiek już cały się sprzedał Szatanowi? Może drzemią w nim jakieś pokłady dobra, tylko trzeba kogoś o pięknej duszy, by je odkrył? Dzisiaj jak co roku w Środę Popielcową zaczęliśmy z Mirkiem dzień od mszy o siódmej rano. Moja siedmioletnia córka przez przypadek obejrzała ze mną wczoraj Fakty w TVN. Staram się, by moje młodsze dzieci nie oglądały teraz dzienników, wszędzie straszą wojną, straszą, że Putin jest nieobliczalny i może na Ukrainie użyć broni jądrowej. Moim zdaniem to absurd! Chcę żeby moje dzieci cieszyły się dzieciństwem, życie jest długie i na stres związany z tym, czy świat przetrwa XXI wiek , mają całe życie czasu. Moja córka usłyszała, że do Polski przyjeżdżają dzieci z Ukrainy, że wszystko straciły. Dzisiaj zebrała wszystkie swoje zabawki, przyniosła mi i powiedziała, że to dla biednych dzieci z Ukrainy. Miałam łzy w oczach. Dzisiaj zrobiłam ogląd, gdzie mogę zanieść te zabawki, bo nie chcę zawieść mojego dziecka. Do Caritasu mam daleko, najbliższy jest w Legnicy. Poszłam więc do Fundacji Jadwiga przy małym Kościele w Lubinie i zapytałam, czy nie przyjmują rzeczy dla uchodżców z Ukrainy. Panie powiedziały, że sprawę przemyślą! W zeszły czwartek był Tłusty Czwartek – czas w Polsce obżerania się pączkami. W latach siedemdziesiątych, kiedy byłam w podstawówce Tłusty Czwartek celebrowała moja babcia Henryka. Babcia co roku na Tłusty Czwartek piekła faworki, u nas nazywane chrustami. Były pycha! Babcia była mistrzynią w ich pieczeniu. A ja jej pomagałam. Babcia bardzo cierpliwa, bo ja byłam anty talent kuchenny, nauczyła mnie zawijać chrusty. Po kilku zepsutych egzemplarzach poszło mi bardzo dobrze. Miałam frajdę w zawijaniu chrustów. W latach osiemdziesiątych w Stanie Wojennym, kiedy nie było w sklepach niczego, a w Tłusty Czwartek stały w cukierni za pączkami kilometrowe kolejki, a i tak nie wszyscy dostali, bo szybko wyszły, mój tato sam piekł pączki. Ile się nachodziłam po mieście, by… zdobyć drożdże. Pączki taty były pyszne. Komuna się skończyła, w sklepach pączków skolko ugodno, ale u nas dalej jest tradycja, by samemu piec pączki w Tłusty Czwartek. W moim małżeństwie z Mirkiem mama zawsze piecze na Tłusty Czwartek pączki. Kiedy mieliśmy redakcję i galerię obrazów, Mirek zawsze w Tłusty Czwartek zabierał pączki do pracy, by poczęstować interesantów. Ile ich przychodziło, by zjeść pączki mojej mamy. Kiedy ja przychodziłam o dwunastej do redakcji, już się żaden pączek nie ocalił. Teraz mój Mirek przyjmuje interesantów w swojej kawalerce. Nasze pączki są tak słynne, że ludzie w Tłusty Czwartek dzwonią, że mają pilną sprawę i muszą przyjść, a po prostu chcą pączka. Mój mąż trochę obrazów jeszcze sprzedaje i kupuje, ale bardziej przychodzą ludzie, by im w czymś pomóc, coś załatwić. Najwięcej ludzi chce, by im pomógł przyspieszyć zabieg w szpitalu albo badania. W tym roku mama po raz pierwszy postanowiła upiec faworki, czyli chrusty. Były pyszne! A ponieważ w tym roku Tłusty Czwartek zbiegł się z imieninami Mirosława w sobotę, zaprosiłam jego kolegów w sobotę na chrusty. Mirek zawsze mówi, że nie obchodzi imienin w lutym tylko w lipcu, ale jak co roku robię mu w lutym imprezę niespodziankę, imieniny są w kalendarzu i ludzie pamiętają. W sobotę koledzy siedzieli do… trzeciej w nocy. Mirek jak zwykle się cieszył i … trochę za dużo wypił, ale wigor mu nie ustąpił. Po imprezie jak przyszedł do mojego mieszkania podziękował mi w nocy najlepiej jak umiał. I tak, że ja byłam w pełni zadowolona. Był boski! Było namiętnie, a orgazm śnił mi się jeszcze po zaśnięciu i tak, że… mocno się wtulałam w poduszkę tak mnie jeszcze brzuch bolał. Kocham go tak, że nie przeszkadza, że chrapie jak stary drwal aż się cała kamienica trzęsie. Troszkę nie mogę zasnąć, ale się w niego wtulam i zmęczona po nocnych igraszkach zasypiam. I wszystkim kobietom z Ukrainy życzę, by w tegoroczną Wielkanoc, już katolicką nie prawosławną spotkała je piękna niespodzianka: Ich mężowie wrócili cało z wojny i mogły przy nich zasnąć. Niech chrapią, ale będzie to szczęśliwe chrapanie!!!

Chrystus zmartwychwstał! To najpiękniejsza wieść dla chrześcijanina, dla Polaka, dla Ukraińca i dla Rosjanina. Czas Wielkiego postu to czas przygotowania do Wielkiej Nocy, tej wielkiej radości i nadziei dla chrześcijanina. To czas zjednoczenia wszystkich chrześcijan. Marzy mi się, aby gdy na dworcu w Przemyślu do przybywającej z ogarniętej wojną Ukrainy kobiety podejdzie polska rodzina, by zaprosić ją do swojego domu, ukraińska kobieta powiedziała im: Przepraszam za wszystko, co było złe między naszymi narodami! W Polsce jest dużo Rosjan. Dziś nie mają lekkiego życia. Spotykają się z wrogością , Polacy traktują ich ostracyzmem. A przecież nie wszyscy są winni, za to co robią ich władze na Ukrainie. Marzy mi się, by Rosjanin spotkanej w Polsce Ukraince powiedział: Przepraszam za to, co robią moje władze! Piękne gesty pojednania! Czy naprawdę takie nierealne? Wielki Post jest po to, by przemyśleć swoje postępowanie, by stać się lepszym, by zasłużyć na Przyjście Chrystusa. Ludzie są dobrzy, tylko błądzą, bo Szatan ich zwodzi. Jak pokonać Szatana? Serce podpowie! W jedynej miarodajnej przepowiedni dla chrześcijanina, Apokalipsie Św. Jana pisze, że kiedy nastąpi ostateczna walka Dobra ze Złem zmarli będą wstawać z grobu. Zastanówcie się nad sobą, nad swoją historią, nad swoimi przodkami! By nie pokonały was upiory przeszłości! Walka Dobra ze Złem trwa. Pracujcie, by ludzkość wyszła zwycięsko! Ku Zmartwychwstaniu…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s