Uncategorized

This life is ball, the best ball!!

Życie to największa wartość człowieka, to coś o co człowiek walczy najwięcej i o co warto walczyć. Niestety , państwo polskie obywatelowi polskiemu tę walkę najbardziej jak może utrudnia. Pieniędzmi na leczenie dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia, a temu zawsze brakuje. Jako przykład podam endoprotezę stawy kolanowego. Refundowana i za darmo to jest tylko ta najprostsza i z najtańszych materiałów. Obserwuję więc na ulicy kobiety z endoprotezą stawu kolanowego, które… dopiero teraz zostają kalekami. Bez kul i balkonika nie mogą się poruszać. Ludzie psioczą na Jarosława Kaczyńskiego, że endoprotezę stawu kolanowego miał na NFZ i za darmo, a trzy dni po operacji już wyszedł ze szpitala i normalnie już chodzi. Czyżby w polskiej służbie zdrowia są równi i równiejsi i dobrej jakości endoprotezy są tylko dla elity władzy? Dobra endoproteza , czyli tytanowa nie jest refundowana. Jest jednak możliwość indywidualnej jej refundacji przez NFZ. Tylko wniosek trzeba należycie umotywować, a przyznanie jest uznaniowe. Nic więc dziwnego, że jak ktoś potrzebuje drogiego leczenia ratującego zdrowie, a nawet życie, to zgłasza się do Fundacji, a te… wyciągają ręce do społeczeństwa po pieniądze. Chodzą słuchy, że… polski rząd chce zamknąć tę drogę. W sejmie czeka projekt zmian w podatkach od spadków i darowizn, który wprowadza podatek od tzw. zrzutek społecznych, czyli darowizn od wielu darczyńców. Jeżeli dochód ze zrzutki przekroczy 56 tys zł organizator zapłaci od niej 20% podatek. Żyć chce każdy! Jak ratować życie?

Z moim moim mężem spotykamy się w jego kawalerce. Rozmawiamy o tym, co dzieje się w mieście i co jest ważnego do zrobienia i komu trzeba pomóc. Teraz kiedy miałam operację tych zastawek, on się bardzo boi o mnie i w seksie traktuje bardzo delikatnie, boi się że orgazm może mi zaszkodzić. Ostatnio po owocnej rozmowie pocałował mnie, a potem wziął na ręce. Ja mówię: Jestem ciężka! On się tylko uśmiechnął i zaniósł do łóżka. Dał radę! A potem było cudownie, bo on się zapomniał i… nic mi się nie stało, a rozkosz była niesamowita. Pierwsza operacja się trochę nie udała, zaczepy puściły. W nocy tej soboty / potrzebny był pośpiech, a nie było wolnego terminu/ miałam reoperację. Operował młody lekarz w Lubińskim szpitalu i… ujawnił się talentem. Jestem czwarty dzień po operacji i coraz lepiej się czuję, już mogę chodzić na pewnych nogach. Za tydzień zaczynam rehabilitację, a w przyszłą niedzielę idę na basen. W maju jadę na wycieczkę z PTTK na Kanał Elbląski, a w lipcu mam nadzieję na wędrówki po górach. Po operacji dostałam miesiąc zwolnienia z pracy. Ponieważ bez pracy nie mogę żyć, wczoraj poszłam do mojej przychodni zdrowia psychicznego. Mój szef mnie zbeształ, że na zwolnieniu idę do pracy, ale się ucieszył. Ma dużo pacjentów i nie wie w co ma ręce włożyć. Prowadziłam terapię, od czasu do czasu musiałam wstać i pochodzić, ale nic mi się nie stało. Czuję się dobrze. We wtorek poszłam na nocny dyżur w szpitalu psychiatrycznym w Lubiążu. Koledzy z pracy powitali mnie tortem i przyjęciem, oczywiście bez alkoholu, bo to praca. Powiedzieli, że to na cześć moich powtórnych urodzin. Młyn był straszny, pogotowie przywiozło aż trzech schizofreników – samobójców, ale dałam radę. Nie zasłabłam. A w dzień po zarwanej nocy też dobrze funkcjonowałam. Zresztą teraz od mojego terapeuty dostałam nowe lekarstwo na chorobę dwubiegunową. Czuję się po nim wspaniale, mogę góry przenosić. Budzę się o ósmej rano wyspana i mam pełno energii do działania w dzień. Poza tym chudnę nie stosując drakońskiej diety. Już schudłam 10 kilo. Śmieję się, że jak dojdę do 60 kg, to powiem, by zmienił lekarstwo, bo dalej chudnąć będzie niebezpiecznie. Nazywa się… apra. Poza tym trwa karnawał. Mój synek Walter miał niedawno studniówkę. Bawił się ze swoją dziewczyną wspaniale. A na studniówce była afera: ktoś wniósł alkohol. Mój Walter wypił drinka, ale nie zrobiłam mu afery, jest pełnoletni. I powiedział, że zda dobrze maturę. Wierzę mu, bo widzę, że się uczy. Jest ambitny i chce się dostać na prawo. No cóż, jak tak dalej pójdzie, to się będę chwaliła, że Uniwersytet Wrocławski Wydział Prawa to moja rodzinna uczelnia jako profesor. Mam tylko nadzieję, że na moje wykłady z historii dalej będą chodzić ludzie, a nie tylko moje dzieci. Moja dwójka ośmioklasistów też miała niedawno bal – komers na zakończenie ósmej klasy. Bawili się do północy. Afery nie było! Warto się leczyć, by żyć, spełniać swoje marzenia, a mam nadzieję, że jest ich wiele do spełnienia jeszcze, widzieć jak dorośleją i spełniają swoje marzenia moje dzieci i… szaleć w uściskach mojego Mirka. Życzę sobie wiele orgazmów… pozbawiających tchu!

I życzę innym ludziom, by wygrali życie! Ciężko jest walczyć z chorobami, kiedy wszyscy rzucają nam kłody pod nogi. Kiedy do specjalisty i na diagnostykę dostać się nie można, bo kolejki trwają najkrócej pół roku. Kiedy do specjalisty trzeba mieć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, a ten nie chce dać, bo sam się bierze za leczenie. Kiedy stan zdrowia wymaga pilnej operacji, a… każą czekać miesiąc, bo nie ma miejsc i wolnej sali operacyjnej. Kiedy wreszcie potrzebne jest drogie lekarstwo, a… NFZ go nie refunduje, a pacjenta nie stać. Te i inne bolączki dotykają Polaka, który chce ratować swoje zdrowie i życie. Ale nie jest tak żle! Mamy w Polsce naprawdę dobrych lekarzy na światowym poziomie. Już nie trzeba jak kiedyś jechać za granicę, by zrobić operację ratującą życie. Trzeba tylko dać polskim lekarzom szansę i warunki do pracy. Materiał do przemyślenia dla naszych rządzących! Dzieje się coś na tej niwie! W Polsce uniemożliwiono aborcję z powodu ciężkich i nieusuwalnych wad płodu. To żaden problem. I Polska ma rozwiniętą medycynę prenatalną. Dziś wiele wad płodu można operować w łonie matki. Ale… właśnie jest jedno ale. Polski katolicki rząd w imię jakiejś bzdurnej katolickiej idei chce ograniczyć kobietom dostęp do badań prenatalnych, bo zdaniem Pro Life dają kobietom cynk do zrobienia aborcji, gdyż stwierdza nieuleczalną wadę. A tymczasem… badania prenatalne wykrywają wcześnie wadę i niejednego noworodka ratują, bo dają możliwość zoperowania go łonie matki. Jurek Owsiak kupuje nowoczesny sprzęt medyczny dla polskich szpitali… Jest światełko w tunelu dla polskiej służby zdrowia!

Uncategorized

Happy New Year for all good peaple!!!

Postanowienia noworoczne! Co roku na Nowy Rok ludzie składają postanowienia noworoczne. Postanowienia noworoczne są różne: są te zwyczajne – osobiste, jak i te mający szerszy wydżwięk – ogólnoludzkie. Postanowienia noworoczne składają politycy, te najczęściej dotyczą szczęścia kraju i społeczeństwa. Czy ich dotrzymują? Inna sprawa! Postanowienia noworoczne składają też zwykli ludzie i są to najczęściej proste, zwykłe postanowienia, dotyczące dnia codziennego. Najczęściej składane przez ludzi postanowienia noworoczne to rzucenie palenia czy zrzucenie paru kilogramów. Ale są też poważniejsze postanowienia, jak np. że w tym roku zajmę się wreszcie swoim zdrowiem czy stanę się bardziej empatyczny dla rodziny. Niektórzy ludzie składają postanowienia noworoczne z wyższej półki i mające szerszy wydżwięk. Takim postanowieniem jest: chcę być dobry i chcę czynić dobro. dobro to bardzo ważne pojęcie, pojęcie abstrakcyjne, ale niesie ze sobą wiele treści. To znaczy będę empatyczny dla innych, będę robić to by inni czuli się dobrze i zrobię wszystko, by inni byli szczęśliwi, zadowoleni i by im się żyło lepiej. dobro jest bardzo piękne i dla ludzi i dla Boga. Bóg dał nam dobro i się cieszy, gdy człowiek jest dobry. dobro powinni czynić zwykli ludzie i politycy. Każdy powinien być dobry! To jest najważniejsze postanowienie noworoczne…

Moja zabawa na Sylwestra zawisła pod znakiem zapytania. W środę przed Sylwestrem miałam poważną operację. Wszczepili mi drugą sztuczną zastawkę do serca. Po operacji czułam się dobrze i wyszłam ze szpitala na własną prośbę jeszcze tego samego dnia. Tylko naszpikowali mnie środkami przeciwbólowymi i codziennie robią mi zastrzyk domięśniowy do dzisiaj. Zastanawiam się, dlaczego tych środków przeciwbólowych nie mają innych, tylko opiaty. Chodzę po nich nawalona jak narkoman, ale lekarz powiedział, że muszę je zażywać, bo inaczej nie wytrzymam z bólu. Będą mnie kłuli, dopóki nie zużyję całego opakowania. Mój mąż bardzo się przejmuje i mówił, że chyba nie pójdziemy na Sylwestra, bo nie mogę tańczyć. Uparłam się jednak, bo musiałam się pochwalić moją kreacją. Mama się namęczyła i uszyła mi piękną kreację. Zrobiłam furorę i byłam jedna niepowtarzalna, bo żadna kobieta nie miała takiej samej. Tańczyłam wolne tańce, ale… kiedy zagrali Zenka nogi same się rwały do tańca. Odtańczyłam szalony taniec z kolegą Mirka. Mój Mirek była zły i… zazdrosny. Ale nic mi nie było i czułam się wspaniale, tańczyłam potem wiele szybkich. Wypiłam na Sylwestra jednego drinka rożcięczonego z wodą i szampana o północy. Zresztą wina musującego to się opiłam, bo gdzieśmy nie poszli to były składane życzenia i szampan. Wróciliśmy z Sylwestra o drugiej w nocy do domu mojej mamy. Mój Mirek nie był zmęczony, ale był … bardzo… bardzo zazdrosny. Po operacji w miłości traktował mnie delikatnie , teraz się zapomniał i był… bardzo … bardzo cudowny. Nic mi się nie stało, a byłam przeszczęśliwa. Po operacji żyję normalnie. W Sylwestra i Nowy Rok byłam na basenie i zrobiłam pięćdziesiąt basenów. Trochę niekomfortowo, bo kurna, kręci mi się w głowie po tych opiatach, ale da się wytrzymać. U mnie w domu też był Sylwester. Moje starsze dzieci, z ogólniaka poszli na Sylwestra na domówki. Moje dzieci z podstawówki zrobiły sobie domówkę w domu. Wszystkie od pierwszej klasy do ósmej. Moja mama była z nimi i cieszyła się, że była na Sylwestra z wnukami. Chcieliśmy ją wziąć na bal, ale nie chciała. Mówi, że z wnukami było jej dobrze. Pili dziecięcego szampana bezalkoholowego. Choć moje czternastolatki mają szlaban na zabawę karnawałową w szkole, bo… przemyciły do domu wino musujące i wypiły o północy, na szczęście po lampce. Jest po Sylwestrze, Nowy Rok 2023 i jestem codziennie… bardzo szczęśliwa. I właśnie czekam na mojego Mirka i mam nadzieję, że znowu da mi 100% szczęścia… nie zważając na moje serce. Zapomni się? Pragnę tego!!!

Jutro ostatnie święto z dni Bożonarodzeniowych – Święto Trzech Króli, to prawosławne Święto Bożego Narodzenia, a dzisiaj prawosławna Wigilia. Wszyscy będą świętować. Nawet Władimir Putin zarządził na okres ich święta zawieszenie broni. Ten polityk jest jednak bezwzględny i cyniczny i po trupach dąży do celu. Nie sądzę więc, by zrobił to z powodu jakiś wartości wyższych. Podejrzewam, że chciał się podlizać Rosjanom, bo jego poparcie w narodzie maleje i dla wojny też. Myśli, że to mu zwiększy poparcie i Rosjanie chętniej będą walczyć. Oby się pomylił! Nie kupczy się najpiękniejszym chrześcijańskim świętem! To da jednak wytchnienie znękanemu Narodowi Ukraińskiemu. Czy wierzycie w czar Bożego Narodzenia? Ja wierzę! I być może czar Bożego Narodzenia zadziała w tej wojnie i zmiękczy serce rosyjskiego dyktatora. Wojna się skończy, a bratnie narody ukraiński i rosyjski się pogodzą. To by było piękne. Jak uważacie, jaką moc ma czar Bożego Narodzenia? A ma? Ludzie, nieście dobro w ten Nowy 2023r, by dał nadzieję na odnowę świata. Happy New Year for all good peaple!!! Putinowi też?

Uncategorized

Jesus Christ is born, Satan guails…

Wigilia najwięcej nam się kojarzy z choinką i prezentami. A jakie prezenty chcielibyśmy dostać pod choinkę? Oczywiście, te najpiękniejsze. A te najpiękniejsze wigilijne prezenty to miłość, szczęście i dobro. Dobro kojarzy nam się ze służeniem innym. To tzw. dobroczynność. Na Wigilię jest wykwit różnych akcji dobroczynnych. Jest reklama dzieciom – akcja Telewizji polskiej. Fundacja Polsatu i TVN też ma swoje wigilijne akcje charytatywne. Parafie i miasta organizują wigilie dla bezdomnych i samotnych, w kościołach trwa zbiórka pieniędzy dla biednych. A szczególnie w tym roku jest to ważne, bo ten rok był ciężki: kryzys, inflacja, wzrost ubóstwa w Polsce. Wiele osób na tegoroczną wigilię nie miało tradycyjnego karpia, bo ich nie było stać na niego. Były domy, gdzie rodzina na kolacji wigilijnej cieszyła się, że ma… pierogi ruskie, pardon ukraińskie, choć te ostatnie jest mylące, bo podadzą pirimienje i zupę grzybową z grzybów co sami zbierali w tym roku. Po raz pierwszy od przemian ustrojowych w 1990 i biedy jaka z nich wtedy wynikła, popularnością cieszyły się paczki żywnościowe, które organizacje charytatywne przysłały z zagranicy jak w Stanie Wojennym … w 1982r. Dlatego dobroć i serce to tak piękny prezent wigilijny, każdy się powinien z nich cieszyć i każdy powinien je dawać. Pamiętajcie: ” W żłobie leży, któż pobierzy kolędować Małemu…”

W tym roku święta Bożego Narodzenia upłynęły nam pod znakiem… pracy. W Wigilię ukazał się mój artykuł o skutkach wojny, które zostały wywołane u kobiet ukraińskich, które schroniły się przed wojną w Polsce. Artykuł z miejsca stał się popularny, moje serwery w internecie padły z przeciążenia i wywołał odzew. Do tej pory jest szeroko dyskutowany. Już póżnym wieczorem rozdzwoniły nam się telefony, ludzie przez całe święta dzwonili z prośbami o pomoc. A w święta zapraszaliśmy ich do domu i gościliśmy. Dzwonili głównie ludzie, co mają w domu chorych na schizofrenię i do tej pory terapia jest nieskuteczna, a oni nie mogą sobie z nimi dać rady. Prosili o nowoczesną terapię, a nawet o załatwienie miejsca w szpitalu. Rozmowy były owocne i… mam najpiękniejszy prezent dla mojego męża i mojej koleżanki Ani. Mam obiecane zdjęcia rodzinne po Wiechu i Kossaków po Magdalenie Samozwaniec. A poza tym nasza Wigilia była udana. Mój Mirek był przeszczęśliwy. Miał w święta zebrane u nas wszystkie swoje dzieci i wnuczkę z dwiema prawnuczkami. Było wesoło i radośnie, choć głośno, bo… pies w Wigilię ” mówił ” ludzkim głosem i to bardzo głośnym, a kot atakował choinkę. Ale tej… zwariowanej atmosfery wigilijnej nie oddam nikomu za żadne skarby. Nawet tego, że… trochę pokłóciłam się z Mirkiem, bo miał dość dzwoniącego stale mojego telefonu i chciał mi go wyciszyć. A we mnie… odezwał się pracoholik. Wiele ludzi uważa, że Noc Wigilijna jest czasem dla Boga i trzeba się powstrzymać od pożądliwości. A ja natomiast… będę się smażyć w kotle piekielnym. Grzeszyłam w noc wigilijną ile wlazło. Mój Mirek, kiedy poszliśmy w moim łóżeczku w domu mojej mamy spać po Pasterce, dziękował mi najpiękniej jak umiał za… zaproszenie jego rodziny na Święta. Było cudownie! Zasnęłam spełniona śniąc o wymyśleniu nowych wspaniałych igraszek cielesnych. I… dziękował mi za święta codziennie aż mnie bosko brzuch bolał. I… właśnie czekam znowu na ten rozkoszny ból… Teraz czekam na Sylwestra. Idziemy na bal charytatywny, mamy bilet za darmo, bośmy pomagali go organizować. A potem zacznie się Nowy Rok i czekanie na Kolejną Wigilię i mam nadzieję, że spotkamy się znowu w szczęściu i zdrowiu w tym samym gronie i że… przed nami wiele tak pięknych Wigilii w tym samym gronie. A tymczasem przede mną noc i… mój Mirek…

Dobro to najpiękniejszy prezent, jaki dajemy pod choinkę i zdać by się mogło, że wszyscy je dają, bo służymy Bogu. Niestety, są ludzie i jest… wydarzenie, w których wywołuje się nie dobro, a najgorsze instynkty. Nadchodzi Nowy Rok, a wraz z nim zbliża się święto charytatywne, czyli akcja Jurka Owsiaka, Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku cel zbiórki pieniędzy szczególnie piękny, bo na sprzęt do leczenia ofiar wojny na Ukrainie. Niestety wraz ze zbliżającym się świętem dobroczynności Jurka Owsiaka nadchodzi… konkurs plucia i hejtu na WOŚP i Jurka. Tę kampanię nienawiści inicjuje polski Kościół Katolicki, który nie wiadomo czemu nie lubi Jurka Owsiaka, a napędzają ją prawicowi politycy realizujący politykę Kościoła. Bezpośrednio zaś hejtują internetowi trolle po forach dyskusyjnych na facebooku. Ja uważam, że większość tych hejterów … nie wie co czyni. To zwykle ludzie chorzy na schizofrenię. Ta choroba ma to do siebie, że długo nieleczona stępia uczucie empatii, a nawet prowadzi do całkowitego jej zaniku. Ludziom chorym na schizofrenię obojętny jest los innych ludzi, nie wzrusza ich czyjaś krzywda czy piękna akcja charytatywna. Podchodzą do tego obojętnie. Ale pamiętajmy, że to ludzie chorzy! Im też należy podać pomocną dłoń i pomoc im to charytatywna akcja. Prezent dla nich pod choinkę – dobro! A może tak w tym roku zamiast na forum dyskusyjnym na facebooku im ubliżać za plucie a Jurka Owsiaka wciągnąć ich w akcję? Da się czy idea fixe???

Uncategorized

What you want to give for you in Christmas?

Prezenty! Prezenty! Prezenty! Każdy je lubi dostawać i… są ludzie , co lubią je kupować. Bezcenny jest ten czas Adwentu w grudniu przed Świętami Bożego Narodzenia, kiedy w lekkim stresie latamy po sklepach z listą prezentów, które chce dostać każdy nasz członek rodziny i szukamy ich po sklepach, by zaspokoić marzenia naszych bliskich. Stres jest nieodłącznym towarzyszem naszego życia. Jednak stres można podzielić na ciężki i deprymujący i lekki, taki właśnie jakiego doświadczamy z lekkim, przyjemnym dreszczykiem. Ten lekki to właśnie stres, który doświadczamy, co roku przed Bożym Narodzeniem: co kupić pod choinkę naszym bliskim, by się cieszyli. I mimo, że stres nie jest czymś pożądanym to jednak każdy marzy, by mógł takiego stresu doświadczać. Stres ciężki to napięcie psychiczne jakie wywołują stresogenne sytuacje. I… taki stres nie jest pożądany! Ale niestety, w życiu jest nie do uniknięcia. Nasza podatność na stres zależy od naszej struktury psychicznej, wrażliwości i psychiki. Po jednym stresogenne sytuacje spływają jak woda po kaczce i jedyną reakcją na wzmożony stres jest zbyt obfite zajadanie i … poszerzanie spódnicy w pasie, a u ludzi wrażliwych stres może prowadzić do nerwic, zaburzeń psychicznych , a nawet chorób psychicznych. Podstawową przyczyną schizofrenii i choroby dwubiegunowej jest trwający długo permanentny stres, który nie może znależć ujścia i jest kumulowany w podświadomości. Nie na darmo się mówi, że osoby typu raptus, wybuchowe, które na stres reagują wszczynaniem awantury rzadziej chorują na schizofrenię i chorobę dwubiegunową niż te co stres w sobie kumulują, tzw. milczki. Jaka jest recepta na walkę ze stresem? A no robienie sobie w życiu codziennym drobnych przyjemności. A takimi drobnymi przyjemnościami są prezenty. Cieszy nas, kiedy widzimy że obdarowany się cieszy z naszych prezentów i obdarowanego cieszy nasz prezent. A radość rodzi empatię, zadowolenie, szczęście, stres zanika w empatii. Receptą na stres są też prezenty Bożonarodzeniowe pod choinką. Nie wstydżmy się więc łez związanych z radością ujrzenia pod choinką wymarzonego prezentu!

Za Komuny, a ściślej w dekadzie Gierka, na które to czasy przypadło moje dzieciństwo, chodziłam wtedy do podstawówki, czas przed świętami Bożego Narodzenia na zawsze już utrwalił mi się z… owocami z krajów tropikalnych. W tym bowiem czasie do sklepów rzucano mandarynki, pomarańcze i banany. Pomarańcze były wtedy kubańskie, ale bardzo nam smakowały. Oczywiście te owoce trzeba było wystać w kolejkach, by były na Święta, ale była frajda jak je się zdobyło. W tamtych czasach na Mikołajki robiło się paczki ze słodyczami, oczywiście czekoladami z Wedla i żadna paczka nie mogła się oczywiście bez włożonej doń pomarańczy. I czy to mikołajki w przedszkolu czy w podstawówce paczka ze słodyczami była obowiązkowa. W trzeciej klasie podstawówki nasza wychowawczyni pani Janina Siodłak urządziła nam pierwsze mikołajki. Pani losowała dzieci, które robiły sobie paczki. Ja wylosowałam trochę upośledzoną umysłowo Bożenę Staszko. Byłam zła i zrobiłam niedorozwiniętej dziewczynce przykrość, bo głośno powiedziałam przy całej klasie, co sądzę o takiej niesprawiedliwości. Chciałam wylosować Marka Sołtysiaka, który był najlepszym uczniem i rywalizowałam o niego z Beatą Miller, która uważała się za najpiękniejszą dziewczynkę w klasie, której się wszystko należy. Zrobiłam tę paczkę Bożenie i na szkolnej zabawie je wręczaliśmy. Żadna dziewczynka nie cieszyła się ze swojej paczki jak ta upośledzona z cukierków, które jej dałam. A ja… byłam wniebowzięta, bo się okazało, że mnie wylosował Marek Sołtysiak. Dostałam od niego książkę, którą miałam jeszcze w ogólniaku. Zagrałam na nosie Beacie Miller i chodziłam dumna jak paw, kiedy rywalka gryzła paznokcie ze złości. Dziś owoców tropikalnych jest w bród i dzieci je mają na co dzień i lepiej im nie robić na Mikołaja paczek z nimi, bo… to się może żle skończyć. Mój Mirek oszalał na punkcie naszych dzieci, pobłaża im, rozpieszcza je i mocno przesadza z prezentami na mikołaja. On uważa, że skoro były grzeczne, to jest to najlepszy prezent dla niego i prezenty im się należą.. Mirek i reszta trzynastolatków i czternastolatków poprawili jedynki i … pozwoliliśmy im realizować się w miejscowej gazecie. Ja uważam, że droższe prezenty dajemy pod choinkę, na Mikołaja tylko drobne. Moje dzieci więc dostały po łakociach i pluszaku … biedronki. Jeśli chodzi o lalki, to nawet moje siedmiolatki mówią, że w tym wieku to bawienie się lalkami to jest obciach. Mirek marzy o dronie dziennikarskim. Planowałam dać mu pod choinkę, ale mój Mirek oszalał. Dał mu na Mikołaja pod poduszkę. Oficjalnie dron jest dla wszystkich, ale Mirek będzie go używał do kręcenia reportaży na mieście. Kurna, już widzę te kłótnie o drona i ten hałas w domu! Jak do tego dojdą awantury psa z kotem i dobijanie się psa o pieszczoty pana, to atmosfera choć bezcenna jest nie do wytrzymania. Dobrze że mieszkam z mamą i Mirek do mnie przychodzi. On mnie traktuje jak kolejne swoje dziecko i też mi daje prezenty pod poduszkę. W tym roku dał mi… złoty pierścionek z czerwonym oczkiem. Ale najpiękniejszy prezent dał mi… nad ranem. Wstałam rozlużniona i wniebowzięta, bo zabrał mnie do… Nieba. Właśnie na niego czekam i mam nadzieję będzie: Ach ta noc! Namiętna noc! Jedyna noc! Omdlewająca…

Boże Narodzenie się zbliża, z jego romantyczną, sentymentalną aurą , z jego tradycjami, które ateiści pogardliwie nazywają pogańskimi. Boże Narodzenie obchodzone jest na całym świecie. To święto, które łączy ludzi na całym świecie. i mam nadzieję, że w tym roku połączy też Rosjan i Ukraińców, którzy dziś giną w okrutnej wojnie. Bo co winny jest Naród rosyjski, że jego przywódcom uderzyła sodówka do głowy i zachciało im się wskrzeszać Wielką Ruś? Przywódcy napuścili Naród Rosyjski na Ukraiński. Rosjanie giną zmuszeni do walki o bezsensowne idee i rakietami mordują ludzi na Ukrainie. Chrystus się narodzi i mam nadzieję, że poruszy serca cynicznych przywódców Rosji! Polski piękny zwyczaj wigilijny to dzielenie się Opłatkiem. Jakby to było piękne, gdyby Rosjanin podzielił się Opłatkiem w Ukraińcem. W Polsce Boże Narodzenie to święto państwowe. Obchodzi je i jednoczy cały Naród. I to jest piękne. Są jednak niektórzy ateiści, którzy szydzą z tradycji Bożego Narodzenia. Śmieją się, że drzewko to zwyczaj germański, a narodziny Jezusa zostały ukradzione z kultu starożytnego boga Mitry. Może to i prawda? Ale chrześcijanin świętując narodziny Jezusa Chrystusa, swojego guru jest szczęśliwy i widzi piękno w tej tradycji. A ateiści? Niech sobie ustanowią własną świecką tradycję, np. rocznicę urodzin Karola Marksa czy innego swojego guru! Tylko czy… spełnią się w tej tradycji? Boże Narodzenie i Wigilia są piękne…

Uncategorized

I dance, I dance with you, it is my dance for you.

” Tańcz głupia, tańcz!”, ” Bo to życie to bal jest nad bale.” O chorych na schizofrenię mówi się często głupia lub głupi bez zastanowienia się, co ten przymiotnik naprawdę oznacza. A to nieprawda, bo chorzy na schizofrenię to często bardzo inteligentni ludzie, a cechą tej choroby jest, że zaburza emocje i powoduje kłopoty z własną osobowością. Mówi się: ” rozdwojenie jażni”, chorzy na schizofrenię mówią o sobie: mnogo osobowościowi, bo jest w nich kilka ” ja” i nie wiedzą, które ” ja” to ich prawdziwe. Jest nawet taki stary żart, że chory psychicznie to… Napoleon. Jarosławowi Kaczyńskiemu pochlebcy z jego partii wmówili, że jest… drugim Józefem Piłsudskim. On w to uwierzył i w swojej schizofrenii myśli, że jest Józefem Piłsudskim. Powiedział nawet publicznie, że nie ma za złe ludziom, że nazywają go dyktatorem, on jest z tego dumny, bo Piłsudski był dyktatorem. Nie należy się śmiać z urojeń, to choroba powoduje, że chorzy na schizofrenię nie są sobą. Drugi objaw schizofrenii to kłopoty z emocjami. Chorzy na schizofrenię mają zaburzone uczucia wyrażania empatii, np. nie czują współczucia dla ludzi prześladowanych i biednych, a idą za poprawnością polityczną, która każe im twierdzić, że ci ludzie to terroryści i agresorzy, a nie biedni ludzie. Kłopoty z emocjami powodują też, że na każde zaprzeczenie ich urojeń reagują agresją. Nie znaczy to, że ci ludzie są niebezpieczni dla otoczenia. Takich pośród chorych na schizofrenię jest tylko 10%. A cechą tej choroby jest, że utrudnia ona im lub uniemożliwia normalne życie. Mamy czas Andrzejek, zbliża się Sylwester i karnawał, ludzie będą się bawić. i chorzy na schizofrenię mają marzenia, by się bawić na jakimś balu, a to dla wielu jest niemożliwe, bo… nie mają z kim pójść na ten bal. ” Tańcz głupia, tańcz”, a Agnieszka Osiecka napisała kiedyś bardzo ładną piosenkę” Wariatka tańczy”. Natchnieniem do niej była młoda dziewczyna, która na plaży w Bułgarii chodziła boso i… tańczyła. Andrzejki – niech chora na schizofrenię ma okazję zatańczyć i to… nie sama wariatka tańczy…

W listopadzie 1981, tego roku, który okazał się znamienny dla kraju i dla mnie, a zwłaszcza dla mojego życia uczuciowego. To był rok, w którym symbolicznie przestałam być dzieckiem, a stałam się kobietą – przeżyłam swój pierwszy , najpiękniejszy pierwszy raz jaki sobie może wymarzyć dziewczyna. Razem z koleżankami: Agatą , Sabiną, moją kuzynką Iwoną, kuzynem Piotrem postanowiliśmy wybrać się na zabawę andrzejkową w lubińskim Domu Kultury. Miał to być nasz pierwszy bal, wszystkie miałyśmy, prócz starszej Iwony po piętnaście lat. W domu byłam wtedy sama, bo rodzice z siostrą pojechali do dziadków. Postanowiliśmy się dobrze bawić i… dać sobie luz. Weszliśmy do sali kawiarnianej w Domu kultury i… szok, koniec zabawy. Na sali była … trójka klasowa, nasza wychowawczyni prof. Słowikowska, polonistka prof. Horoszczak i profesor chemii dr Poniecka. Dziś myślę, że to nie był przypadek: kiedy dyrekcja Domu Kultury doniosła pani dyrektor ogólniaka, że jej uczennice wykupiły zabawę, pani dyr Pieńkowska wydelegowała trójkę klasową na inspekcję. Okazało się jednak… bardzo fajnie, panie profesorki zaprosiły wszystkich do swojego stolika. A byli tam jeszcze: Piotr Fronczewski, który akurat miał występ w lubińskim Domu Kultury” Olek Kwaśniewski, który na fali odwilży demokratycznej w kraju odnalazł matkę i akurat przebywał u niej w pobliskich Krzydłowicach i mój wujek, znajomy taty, Tadeusz. Koledzy zadzwonili po mojego wujka, redaktora lubińskiej gazety Nowej Miedzi, Mirka i powiedzieli, żeby wziął aparat fotograficzny. Ja chciałam robić zdjęcia z imprezy. Impreza okazała się fajna, a ludzie luzaccy, nauczycielki też dobrze się bawiły. Ponieważ mnie, od czasu kiedy grałam Nel w ekranizacji w Pustyni i w Puszczy i byłam w Afryce słoń mi na ucho nadepnął, nie miałam drygu do tańca, a się do niego rwałam, znajomi mówili, że jak tańczyłam sama, to wprost szalałam na parkiecie, choć nie w rytm, jednak w tańcu w parze, to była katorga dla partnera. Mirek sobie wziął za honor, że mnie nauczy tańczyć. Męczył się długo, ale… odnotował sukces. W walcu jestem mistrzynią. Towarzystwo było palące, a papierosów zabrakło. To był rok 1981r, nic nie było, kartki, a papierosów zwłaszcza. Jako najmłodszą wysłano mnie po papierosy. kupiłam… u koników pod Domem Kultury. Wszyscy mnie pochwalili i byli zadowoleni z zakupu i nie wiedzieliśmy, że… to były papierosy z haszyszem. Nam uczniom pozwolono… wypić lampkę wina i wypalić jednego papierosa. Wszyscy się najarali i wzięło ich na wspomnienia. Kiedy był Stan Wojenny i wróciło stare, włożyłam sporo starań, by to odkręcić i by SB uwierzyło, że to były pijackie bredzenia. A ja wszystkim w SB wyłożyłam oficjalne życiorysy moich znajomych. Ja po tym jednym skręcie wyrwałam się na pianino śpiewać. I… był to łabędzi śpiew. Mirek mnie zabrał do domu. I było najpiękniejsze przeżycie w życiu, które do tej pory pamiętam i za które mu dziękuję. Ach, co za noc… Rok 2022r. Andrzejki, sobota. W tym roku po raz pierwszy od trzech lat, od kiedy ogłoszono pandemię covid 19 odbyła się zabawa andrzejkowa. Po raz pierwszy od trzech lat lubiński polityk lewicy Ryszard Zbrzyzny zorganizował charytatywną zabawę andrzejkową, która już w Lubinie wrosła w pewną tradycję. Zabawa odbyła się w nowej sali bankietowej przy obwodnicy wrocławskiej. Luksus i full wypas! W tym roku pieniądze zostały przyznane na mieszkających w Lubinie uchodżców ukraińskich. Myśmy mieli wstęp za darmo, bo pomagaliśmy przy organizacji. Znajomi Mirka ucieszyli się, gdy go zobaczyli na zabawie. Od razu go otoczyli i zaczęli wyłuskiwać swoje prośby, jakie mieli do niego o załatwienie. Zabawa była udana. Wróciliśmy o trzeciej nad ranem do mieszkania mojej mamy. Zamknęliśmy się w moim pokoju i po ciemku… nie chciało nam się jeszcze spać. Mirek stanął na wysokości zadania i dał mi niesamowitą rozkosz. Gorąca tłumiąc wspaniały ból zasnęłam spełniona. Ach, ta noc…

Andrzejki są dopiero w środę, w środę jest 30 listopada i mam nadzieję, że wiele ludzi pięknie wykorzysta tę ostatnią zabawę przed Adwentem i będzie miała wspaniałe wspomnienia. Bo lubią się bawić wszyscy. Złośliwi, którzy nie lubią Jarosława Kaczyńskiego puścili w obieg złośliwy i mało śmieszny kawał. Hit filmowy Telewizji Publicznej w Wigilię ” Jarek sam w domu”. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było prawdą. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Wigilię spędza sam z kotem. Syn i bratanica wyjeżdżają na Boże Narodzenie na wczasy zagraniczne. Tacy są młodzi, nie przywiązują wagi do świątecznych spotkań rodzinnych. Wolą na święta gdzieś wyjechać na gotowe święta i samemu nic nie urządzać. Tymczasem Wigilia to taki szczególny dzień w roku, kiedy nikt nie powinien być sam. A tymczasem Andrzejki. W Polskim sejmie jest pełno Andrzejów. Będzie jubel wielki w ten dzień w sejmie. Niech się bawią! Bo potem zwykły dzień i… może kubeł zimnej wody na głowę. Prezes Prawa i Sprawiedliwości siedzi sam w domu i myśli… nad przedłużeniem swojej władzy. Teraz padła propozycja, aby powołać komisję weryfikacyjną w sprawie rozliczenia polityki energetycznej w czasach rządów PO – PSL. Chodzi o to, by przed wyborami parlamentarnymi skompromitować Tuska i Opozycję. Tylko… by to nie okazał się Koń Trojański? Do komisji pewnie nie dojdzie, bo PiS nią strzeli sobie w kolano. Tymczasem andrzejki. Bawmy się! Jarosław Kaczyński też….