Uncategorized

My gift in day of boy for you, my love!!!

Rozmawiałam z koleżanką na temat dnia chłopaka, który się właśnie zbliża wielkimi krokami. Wspominałyśmy nasze dni chłopaka w szkole z łezką rozczulenia w oku, to były czasy! i potem przeszłyśmy na czasy współczesne. Jak dzisiaj młodzież obchodzi dzień chłopaka? Koleżanka powiedziała, że… dzisiaj dzień chłopaka jest niemodny i… go się nie obchodzi. Dzisiaj bowiem nie jest cool chwalenie się swoją płcią. Nie ma bowiem jak dawniej biologicznego podziału na mężczyznę i kobietę. Dzisiaj modna jest… tzw. płeć społeczna i każdy sam może sobie wybrać czy chce być mężczyzną i kobietą. Oczywiście problemem nie jest fakt, że ktoś będący biologicznie kobietą psychicznie czuje się mężczyzną i robi sobie chirurgiczny zabieg zmiany płci i przechodzi kurację hormonalną. To dobrze, że medycyna współczesna daje taką możliwość osobie, która tak żle czuje się w swojej skórze, w której się urodziła, że może nawet z tego powodu popełnić samobójstwo. Kuriozum jednak są… tzw. transwestyci. którzy np. są fizycznie mężczyznami, a psychicznie czują się kobietami, zabiegu sobie nie robią, a mają pretensje do tego, by państwo dawało im możliwość zmiany płci w metryce. Nie wiem, czy dzisiaj jest sens obchodzenia dnia kobiet i dnia chłopaka. Ja jednak jestem tradycjonalistką i uważam, że dzień chłopaka czy dzień męskości to piękne święto. Głupia jestem?

Kiedy byłam w podstawówce w latach siedemdziesiątych, moja wychowawczyni, polonistka pani Wanda Pawłowska bardzo dbała, byśmy obchodzili różne święta. W klasach siódmej i ósmej na dzień chłopaka urządzała nam klasowe dyskoteki. Robiła dziewczynkom losowanie chłopców, którym z okazji dnia chłopaka dawałyśmy prezenty. Podobnie jak chłopcy robili nam na dzień kobiet. I jak na dzień kobiet chłopcy się bili o mnie, tak ja na dzień chłopaka kombinowałam przy losowaniu jak dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość przy wyborach prezydenckich, by… wylosować Marka Barnasia. W klasie uważano nas za parę i chłopcy nas przezywali: Zakochana para – Marek i Barbara. Te docinki mnie bardzo denerwowały i sprawiałam manto chłopcom, którzy robili ze mnie i Marka parę, co jednak nie przeszkodziło mi robić machloje, by wylosować Marka. Na dyskotece w z okazji dnia chłopaka w ósmej klasie zrobiłam furorę. W klasie słynęłam z tego, że kompletnie nie mam słuchu muzycznego, słoń mi na ucho nadepnął! i mam anty talent do tańca i nawet Marek nie miał ochoty, bym mu deptała po nogach. Rozeżlona na to, że pietruszkuję pod ścianą sama poprosiłam do tańca najgorszą fujarę, trochę ograniczonego umysłowo Jacka, który z kolei zawsze podpierał ścianę na szkolnych dyskotekach, bo żadna dziewczyna się nim nie interesowała. Wykonaliśmy tak szalonego rock and rolla, głównie z mojej inicjatywy i ja prowadziłam, że koledzy i koleżanki aż pootwierali usta ze żdziwienia. Anty talent taneczny i słoniowe ucho nie przeszkodziły mi się pchać do tańca, ukoronowane wspaniałym odtańczeniem mamby z Patrickiem Swayzie w filmie ” Dirty Dancing”. Przygotowując się do filmu zapisałam się z koleżanką Anią we Wrocławiu na kurs tańca i… znowu zadziwiłam wszystkich brawurowym wykonaniem walca wiedeńskiego z mistrzem tańca, kolegą prowadzącego szkołę. Ania powiedziała, że tym razem zawsze moje spóżnialstwo przyniosło mi szczęście. Wszyscy kursanci bili już zajęci, ona trafiła na … najgorszą ofermę na kursie, ja… na najlepszego partnera. Dzisiaj już nie szaleję na parkiecie w tańcu, nie jestem już też atrakcyjną partnerką do tańca, ale jako ” stateczna pani w wieku pięćdziesięciu trzech lat tańczę z przyjemnością, gdy chodzimy z mężem na Andrzejki lub na Sylwestra albo na Ostatki. Jednak z upodobaniem celebruję tradycję dnia chłopaka i robię mojemu mężowi prezent, a jak on mawia, największy z mojej miłości i naszych dzieci. Mój Mirek nie jest chłopakiem, ma siedemdziesiąt siedem lat i jest mężczyzną, prawdziwym mężczyzną w każdym calu i to nie najmniejszym swojego ciała. Mirek został wychowany w tradycyjnej rodzinie , gdzie mężczyzna z rodzinie to mężczyzna i na mężczyżnie spoczywa utrzymanie żony i rodziny. Jest meżczyzną starej daty. Uważa, że jakby żona utrzymywała rodzinę, to on poczułby się jak szmata. On utrzymuje rodzinę i rządzi pieniędzmi nawet moimi. Kiedy dostałam premię dość wysoką w prokuraturze i chciałam dać do wspólnej kasy domowej, obruszył się, że on utrzymuje dom i że ja mam te swoje pieniądze zainwestować dla siebie. Jednocześnie bardzo się ucieszył i… dał mi w nocy najpiękniejszy dowód miłości, kiedy założyłam z jego firmą wspólne konto i zadeklarowałam wpłacanie nań mojej prokuratorskiej pensji. Miał wtedy redakcję i trochę kłopotów finansowych, bo spłacał kredyt. Moje małżeństwo jest tradycyjne, nikt nie kwestionuje, kto w nim nosi spodnie, ale i partnerskie. Mirek bardzo cieszy się z moich sukcesów zawodowych, wspiera mnie i pomaga piąć się po szczytach kariery. Mówi jednak skromnie, że zawdzięczam ją tylko swojej inteligencji i żywiołowości. Aktualnie się dowiedziałam, że dawny absztyfikant mojej koleżanki Renaty Sadeckiej, z powodu którego miała ostre zatargi z ojcem, dzisiaj znany redaktor Gmyz jest w posiadaniu pamiątek po… księżnej Daisy von Pless. I za to w tym roku podziękuję Mirkowi z okazji dnia chłopaka. A jak podziękuję? Zgadnijcie! Najpiękniej jak potrafię…

Płeć i orientacja seksualna to dzisiaj wielki problem i spór między tradycjonalistami w sferze obyczajowej i zwolennikami współczesnej obyczajowości. czytałam, że w jednej z amerykańskich szkół prelegent z ideologii LGBT, ponoć psycholog, mówił piętnastolatkom, że… powinni eksperymentować z seksem, aby wybrać dla siebie najlepszą orientację seksualną. Gdy to przeczytałam, pomyślałam: Bogu dzięki, że w Polsce społeczeństwo mamy zaściankowe i ciemne i się na to nie godzi. Ja może jestem staroświecki psycholog i być może… w Ameryce nie miałabym pacjentów, ale uważam, że najważniejsza jest miłość, a młody człowiek wyrasta na zdrowego dojrzałego człowieka, jeśli łączy seks z miłością. Seks sam w sobie sprowadza nas do zwierząt, które kierują się instynktem. A czy życie człowieka zasadza się w ty, że powinien samicę wyciągnąć na trawę i wyłomotać. Przecież jesteśmy nie gorylami a homo sapiens! Niestety, współczesne wychowanie młodzieży, tzw. nowoczesne podejście do seksu sprowadza ludzi do zwierząt. Dokąd dojdziemy, kiedy uważamy, że wiara katolicka czy chrześcijańska i jej wychowanie to obskurantyzm religijny i ramota do eliminacji? Z okazji Dnia Chłopaka wszystkim małolatom i chłopcom i dziewczynom życzę, by poznali, co jest w życiu najbardziej wartościowe! Miłość…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s