Wszystko

My jesteśmy zdrowi, cały świat zwariował…

Jest takie stare powiedzenie brydżystów: Jeśli jeden ci mówi, że jesteś pijany, możesz powiedzieć, oczernia cię. Jeśli dwóch ci mówi, że jesteś pijany, możesz powiedzieć, zmówili się. Jeśli trzech ci mówi, że jesteś pijany, to nie dyskutuj, tylko zabieraj kapotę i idż spać! Czy nie uważacie, że to powiedzenie pasuje do obecnej partii rządzącej?

Niegdyś artyści w Kabarecie Olgi Lipińskiej śpiewali: ” My jesteśmy zdrowi, cały świat zwariował.” Ci co mniej dbają o salonowy bon ton mówią dziś o naszym kraju: ” Polska świrem stoi!” Na początku celem rozjaśnienia czytelnikom w głowach parę słów wyjaśnienia na temat chorób psychicznych, a ściślej jednego ich odłamu: psychoz.

Choroby psychiczne z rodziny psychoz to właściwie są tylko dwie zdefiniowane, schizofrenia i choroba afektywna dwubiegunowa. Mimo różnic w szczegółach, które w zasadzie widoczne są tylko dla profesjonalistów, choroby te w ogólnych objawach są identyczne. Polegają one na mylnym widzeniu świata. Chory myli swój wewnętrzny świat i odnosi go do świata wewnętrznego, czyli prosto: widzi to, co sobie uroi. Jest to tzw. projekcja, czyli przeniesienie swoich wewnętrznych przeżyć i wizji na świat zewnętrzny. Cechą chorych na psychozę jest też to, że uważa wykreowany przez siebie świat za prawdziwy i uważa, że to on jest normalny, a wszyscy dookoła są chorzy psychicznie. Przekonanie chorego na psychozę o prawdziwości świata wykreowanego przez chory umysł jest tak silne, że wszystkie próby osób z zewnątrz wyprowadzenia go z błędu spełzają na niczym. Przeciwne zbyt natarczywe przypominanie choremu, że myśli błędnie rodzi u niego sprzeciw, a ten przeradza się w agresję. A zatem chory na psychozę może być niebezpieczny…Może zrobić krzywdę innym, ale w znacznie większej ilości przypadków sobie. Zatem pierwszym etapem leczenia jest…uznanie za prawdziwą wizję świata chorego. Nie na darmo się mówi, że lekarz psychiatra po części jest też wariatem. Kiedyś na studiach miałam praktykę w szpitalu psychiatrycznym i obserwowałam, jak z chorymi na schizofrenię paranoidalną postępuje terapeuta. Chory, którego obserwowałam, strącał z siebie wyimaginowane robactwo, machał rękami i krzyczał: Obłażą mnie! ginę! Na to lekarz udał, że coś strąca z siebie i krzyknął: Gdzie pan na mnie strącasz to świństwo!? Tak jest, do chorego na psychozę trzeba mieć wiele cierpliwości i potrzebna jest akceptacja jego świata. A co jeżeli chorzy o …kilku osobowościach rządzą tym światem? Czy też potrzebna jest akceptacja ich świata, czyli ich widzenia tego, który otacza nas dookoła? To przecież konieczne dla ich komfortu psychicznego. Chcemy być przecież humanistami…

Kiedy na psychozę choruje tzw. ” zwykły zjadacz chleba” to…nie ma szans na produktywne istnienie w społeczeństwie. W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że chory na psychozę to niebezpieczny dla otoczenia wariat. Ludzie się od  niego izolują, chorzy tacy nie mają przyjaciół, są zwalniani z pracy i zazwyczaj z…tzw. wilczym biletem, bo książeczka z wpisem: pacjent szpitala psychiatrycznego sprawa w zasadzie to, że nikt go nie zatrudni. Choremu na psychozę pozostaje więc tylko renta, a i o tę aktualnie bardzo trudno, bo ostatnio ZUS ma przykazane, by ograniczać przyznawanie rent, gdyż pieniądze potrzebne są państwu na program rodzina 500 plus. Coraz więc więcej schizofreników, a jeśli chodzi o chorobę afektywną dwubiegunową przyjęło się uznawać, że renta się nie należy, w najlepszym wypadku dostaje diagnozę częściowo niezdolny do pracy i najniższą rentę. Nie każdy chory na psychozę ma siły witalne czy operatywnego opiekuna, by walczyć o rentę w sądzie. Chorzy na psychozę są więc samotni, bez celu w życiu i spędzają czas w domu leżąc na łóżku z oczami wbitymi w jeden punkt. Jedyny ich kontakt ze światem to internet, a i tu…nie są mile widziany, bo zazwyczaj ubliżają innym internautom. Są jednak chorzy na psychozę , przez niektórych uważani za psychopatów, którzy na swojej chorobie nieżle zarabiają…

Ludzie uważają, że pośród naszych polityków aż roi się od ludzi z zaburzeniami psychicznymi. I nie mam tu na myśli polityków tak cieszących się sławą ludzi niespełna rozumu, jak Antoni Macierewicz i posłanka Pawłowicz. O idiotycznych słowach posłanki Pawłowicz wiedzą wszyscy, a jej wyskok w postaci jedzenia sałatki na sali obrad w sejmie przeszedł już do historii. Antoni Macierewicz zasłynął fanatyczną nienawiścią do byłych esbeków. Wszędzie widzi agentów ES. Spektakularną akcją jest też krzewienie teorii zamachu smoleńskiego, choć nań nie ma w ogóle dowodów. Mój ojciec – znany i bardzo dobry prawnik, który już nie żyje mówił, że ten zamach uroił się wyłącznie w chorej głowie Macierewicza. Posłanka Pawłowicz i minister Macierewicz to nie jedyni politycy i to z każdej strony sceny politycznej, o których właściwych odchyleniach krzywej mózgowej można wątpić. Sam prezes pisu Jarosław Kaczyński jest postacią wielce kontrowersyjną.,,

Wiele ludzi twierdzą, że po śmierci brata Jarosław przeżył szok muzyczny tym gorszy, że związany z tzw. syndromem bliżniaków jednojajowych, czyli najbardziej lapidarnie określając psychika jednego ma wpływ na drugiego, a śmierć jednego wyrywa trwałe piętno psychiczne na drugim. i szok ten przeszedł w chorobę psychiczną. Są ludzie, którzy ją diagnozują: schizofrenia. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Jedno jest pewne, że Jarosław zachowuje się bardzo…nierówno. Potrafi obrazić cały naród, jak twierdzenie o słynnym gorszym sorcie na tych, którzy go nie popierają. W sejmie da się zauważyć,l że Jarosław się dziwnie zachowuje, potrafi się śmiać, kiedy jest to w ogóle nie na miejscu. Nie da się ukryć, że Jarosław Kaczyński to bardzo inteligentny człowiek, którego jako przeciwnika należy szanować. Być może jego wystąpienia, określane przez większość jako wystąpienia szaleńca, mają swoją przyczynę. Prezes bardzo dobrze zdaje sobie jednak sprawę, że jego elektorat się nigdy nie zmieni, że to ludzie określonego autoramentu i jego wystąpienia, zwłaszcza te na Miesięcznicach Smoleńskich są dostosowane do tego rodzaju elektoratu. Tylko dokąd to go zaprowadzi? Pytanie, na które ciężko znależć odpowiedż…Czy zatem należy ze zrozumieniem i ludzkim miłosierdziem podchodzić do…wariatów na stanowiskach?

W tym roku defilada wojskowa w Warszawie z okazji Polskiego Dnia Wojska Polskiego będzie wielką manifestacją sił NATO. Wezmą w niej udział gościnnie jednostki ukraińskie, węgierskie , słowackie, niemieckie, amerykańskie i sprzymierzonych państw arabskich. Wprawdzie Amerykanie twierdzą, że ta defilada jest po to, by pokazać siłę sprzymierzonych Państwu Islamskiemu, Rosja już w odzewie urządziła manewry przy granicy wschodniej NATO i pochwaliła się nową bronią jądrową. Ludzie się boją. A gdy się trafi szaleniec, co kiedyś naciśnie ten guzik? Czy zatem ludzi z zaburzeniami psychicznymi powinno się tolerować w polityce?

Pamiętam piosenkę z Kabaretu Olgi Lipińskiej z początku lat dziewięćdziesiątych: ” Gdzie mistrz się myli, instrument nie stroi, a głos cymbałów w zachwyt wprawia lud. Tu Polska świrem jak stała tak stoi i to największy Opatrzności Cud.” A ja mam nadzieję, by wreszcie do władzy doszli mądrzy ludzie…By ta piosenka stała się tylko dowcipną historią…. By Polska i jej politycy byli szanowani w świecie…A nie żebyśmy się dowartościowywali twierdzeniem: My jesteśmy zdrowi, cały świat zwariował…Twierdzeniem w końcu wariata! Czy za dużo chcę…?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s