Uncategorized

Is the prayer at good sex sacrilage?

Kiedyś w Kabarecie Olgi Lipińskiej aktorka powiedziała: seks to Belzebub! A jakie naprawdę jest podejście wiary katolickiej do seksu? Od średniowiecza w katolicyżmie seks był traktowany jako zło konieczne. Podstawą wiary jest prokreacja. Bóg powiedział Pierwszym Ludziom: Idżcie, rozmnażajcie się i zaludniajcie Ziemię. A zatem seks jest o tyle ważny, o ile prowadzi do prokreacji. Seks jako sztuka sama w sobie, prowadząca do przyjemności ludzi jest nieczysty. Od średniowiecza w katolicyżmie przywiązuje się dużą wagę do czystości. Są śluby czystości, a kobiety, które złożyło śluby czystości już same te śluby zaliczają w poczet świętych i Oblubienic Chrystusa. Seks zatem w katolicyżmie to grzech, z którego trzeba się spowiadać. Tymczasem prawda jest inna niż ta, która od tysiąca lat narosła doktryną katolicyzmu. Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo i dał mu idealne ciało, jakie sam ma. Znaczy to, że Bóg jest człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mu obce. Bóg dał człowiekowi idealne ciało i wszystko, co z tym ciałem jest związane. Także seks jest to najpiękniejszy wyraz połączenia ciał i dusz, najpiękniejszy sposób wyrażania miłości jaki Bóg dał człowiekowi. Bóg się cieszy , kiedy ludzie się kochają. Także Chrystus uważa, że seks to najpiękniejszy sposób okazania miłości mężczyzny wobec kobiety. Sam Chrystus był człowiekiem. Ewangelia mówi, że Chrystus wobec Apostołów okazywał miłość Marii Magdalenie i całował ją w usta. Ale… Bóg błogosławi seks tylko wtedy, jeśli wiąże się z miłością i jest wyrazem miłości. Sam seks jako ćwiczenia gimnastyczne to … grzech rozpusty.

Tydzień temu byłam z lubińskim PTTK na wycieczce na Podlasiu. W ramach tej wycieczki byliśmy na wycieczce w Wilnie. Pogoda nam się udała, a … nawet przedobrzyła. Był upał 34 stopnie Celcjusza. A jak mawia nasz kierownik wycieczki, chodzenie po mieście jest bardziej wymagający niż po górach, a w upale jeszcze gorszy. Trzeba mieć nakrycia głowy i dużo wody do picia. Na szczęście, tylko jedna pani zasłabła i po zwiedzaniu cmentarza Na Rosie resztę wycieczki spędziła w autokarze. Program był ogromny, mieliśmy dużo do zwiedzania, był upał, a nie było nawet czasu, by siąść w kawiarence i napić się zimnego piwa. Ale nie żałuję! Dużo widziałam. A największe wrażenie zrobiło na mnie Sanktuarium w Ostrej Bramie i Cudowny Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Modliłam się nawet do niej o szczęście dla moich dzieci, o to, by dostały się na wymarzone studia i zdobyły wymarzoną pracę, a ja bym była z nich dumna i… mogła się nimi chwalił. I… modliłam się, by mój Mirek jeszcze długo był pełen wigoru i jeszcze długo mnie w cudowny sposób zaspokajał. Popełniłam grzech świętokradztwa modląc się o to? A co do dzieci! Mój Mirek przyleciał do mnie helikopterem i też zwiedzał Wilno. I…. wziął ze sobą naszą pięcioletnią córkę. Moja koleżanka z wycieczki powiedziała mi, że mam bardzo ładne dzieci. Pośród znajomych z wycieczki… przyznałam się tylko do szóstki dzieci: najstarszych bliżniaków i młodszych nastoletnich córek oraz do…. młodszej córki, już kończącej studia, z małżeństwa z markiem Siudymem. Wstyd mi się było przyznać, że… u mnie był co rok to prorok i że… nie wiem, co to środki antykoncepcyjne. Zresztą czy ktoś by mi uwierzył, gdybym powiedziała, że mam czterdziestkę dzieci z Mirkiem. I tak mi za bardzo nie wierzą, bo… zapomniałam, do których dzieci się przyznałam i… zaczęłam opowiadać o młodszych. Ale co tam, nie wierzą to nie! Prawda jest taka, że mam czterdziestkę dzieci, a oboje z Mirkiem jesteśmy osobami publicznymi i wszyscy w Lubinie nas znają i nasze dzieci też. Z wycieczki wróciłam w poniedziałek dwadzieścia po północy. Byłam bardzo zmęczona, bo jechaliśmy autokarem 10 godzin w upale, wzięłam prysznic i chciałam tylko spać. Ale… mój Mirek był bardzo wyposzczony i bardzo mnie pragnął. Kiedy przyjeżdżał do mnie na Podlasie, to na seks nie było okazji. W nocy po wycieczce zmusił mnie do seksu. Ale… nie żałuję. Było bosko! Był cudowny! Wymodliłam sobie ten wspaniały seks u Pani Ostrobramskiej? W środę mój Mirek pojechał na wczasy do Świnoujścia. Wyjazd ten planował już wcześniej, tylko czekał na pogodę. Mamy do wykorzystania sporo bonów turystycznych na nasze dzieciaki. W środę więc wziął najmłodsze, sześciolatki, starsze dopiero koniec roku miały w piątek, psa i pojechali. Ja zostałam z kotem i resztą rodziny. Wracają w tę środę. Jeszcze jeden wyjazd z rodziną planujemy w sierpniu, by zrealizować resztę bonów turystycznych. Nie popieramy pisu, ba na każdym kroku piętnuję błędy obecnej władzy, a ma ich więcej niż ja włosów na głowie, ale płacę podatki i rząd mi ten bon dał z moich podatków. Należy nam się! Przebąkuję mężowi wczasy w Augustowie, bo mi się tam bardzo podobało, zwłaszcza przejażdżka statkiem po Kanale Augustowskim. Moje dwunastolatki i trzynastolatki jadą na kolonię, a mój ukochany synek Gabriel podlizuje się, bo chce jechać z kolegami i koleżankami pod namiot. No i mamy jeszcze domek letniskowy w Łagowie. Lato mam rozdysponowane. Dzięki temu, że jestem zaszczepiona na covid niedzielne wycieczki z PTTK w góry stoją dla mnie otworem. I… modlę się, by w drugiej połowie sierpnia nie przyszła pandemia Delty i nie wprowadzili locdowmu. Planuję bowiem wyjazd z PTTK w Góry Świętokrzyskie. Tymczasem czekam na… Mirka. Na to, że znowu będzie wyposzczony. I że… znowu moje modlitwy do Pani Ostrobramskiej się spełnią. To grzech?

Jestem katoliczką. Bolą mnie wypaczenia katolicyzmu i szczucie na katolicyzm. A ostatnio jest sporo do tego powodów. W Kanadzie odkryto masowe groby dzieci, które należały do rdzennych mieszkańców Kanady, były odbierane rodzicom i dawane do tzw. szkół przymusowych prowadzonych przez księży katolickich i ewangelickich. Wyszło na jaw wiele nadużyć jakich dopuszczały się te szkoły. Znęcano się nad dziećmi, molestowano je seksualnie. Odkrycie masowych grobów spowodowało w Kanadzie wybuch nienawiści do wiary katolickiej. Bezcześci się pomniki Jana Pawła II, Świętych katolickich, pali kościoły katolickie. Odkrycie tych masowych grobów to wrzód na zdrowej tkance katolicyzmu, zbrodnie powinny być rozliczone. Tylko, że… nie mogę się pozbyć wrażenia, że ktoś to celowo rozdmuchuje, aby szerzyć nienawiść do katolicyzmu. 40% tych przymusowych szkół była prowadzona przez księży ewangelickich. Zapewne kler ewangelicki jest tak samo winny jak katolicki? A nienawiść ludzi skupia się tylko na katolicyżmie. Jaka jest prawda? Czy katolicyzm wyjdzie z tej próby obronną ręką? A może zostanie męczennikiem? Wszak męczeństwo to zwycięstwo! I to w tym wszystkim chodzi… Ja jako katoliczka mam nadzieję, że obecna droga przez mękę katolicyzmu to droga do zwycięstwa wiary. Na pohybel wojującym ateistom i tym, co idą za podszeptem Szatana. Szatan nienawidzi wiary, ale mam nadzieję, że nigdy nie zwycięży. Ocknijcie się ludzie! czas…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s