Bez kategorii

Uwłaszczenie – szczęście czy obowiązek

Ten felieton poświęcam mojemu najdroższemy mężczyżnie w podziękowaniu za to, że zawsze jest taki, jak go sobie wymarzyłam. Raz jest jak Ashey Wilkes, raz jak Rett Boutler a raz jak Humprey Bogart w Casablance. Wszystkiego Najlepszego!

 

Jak w można zostać właścicielem?

Ano bardzo prosto. Wystarczy, że połowa plus jeden posłów zagłosuje za ustawą i obywatel staje się właścicielem.

Tak się właśnie dzieje od niedawna. Rząd Jarosława Kaczyńskiego pragnąć przypodobać się wyborcom opracował, a następnie Sejm uchwalił ustawę o uwłaszczeniu lokatorów spółdzielni mieszkaniowych mających prawo do lokalu. Ustawa okazała się strzałem w dziesiątkę. Spółdzielnie zostały zasypane wnioskami o uwłaszczenie. Należało tylko przejść procedury, wycenić mieszkanie i uwłaszczenie za symboliczną złotówkę było gotowe. Mój znajomy – Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej poradził sobie ze wszystki bardzo sprawnie. Sprawy trafiły do notariusza i tu nastąpił zastój. Notariusz się nie spieszy, bo ma inne bardziej opłacalne sprawy. Choć ustawa obowiązuje już ponad rok, żadna sprawa nie została jeszcze załatwiona. Spóldzielnia nie wie czy jest jeszcze właścicielem mieszkań czy nie.

Jakie jest znaczenie ustawy uwłaszczającej lokatorów?

Bardzo ważne. Zrobiła ona więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim podważyła zaufanie obywatela do porządku prawnego. Jeżeli Rząd może pozbawić bez przyczyny tylko dla realizacji celów politycznych i bez odszkodowania spóldzielnię własności, to jakie zaufanie może mieć obywatel do państwa i prawa. Jutro może uwłaszczyć najemcę wynajmującego lokal prywatny i wywłaszczyć zwykłego obywatela, który jest właścicielem lokalu. Dlaczego nie! Teoretycznie jest to możliwe!

Co na to znawcy prawa!

Kiedy uchwalano tę ustawę, grupa posłów powiedziała, że skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawę uchwalono, a kwestia skierowania do Trybunały Konstytucyjnego umarła śmiercią naturalną. Jest bezprzecznym faktem, że ustawa jest sprzeczna z Konstytucją. Wszak to głosi, że własność jest święta. Nikomu jednak nie jest na rękę stwierdzenie tego. PiSowi i PO chodzi o wyborców, nie będą ich tracić. Wiadomo przecież, że każde uwłaszczenie za darmo to jak opium dla ludu… A Lewica? Jaka jest Lewica, każdy widzi.

Ustawa uwłaszczająca lokatorów spółdzielni przypomniała mi inną siostrzaną ustawę, z zamierzchłej przeszłości. W 1945 r. Krajowa Rada Narodowa uszczęśliwiła ludzi kosztem opszarników i właścicieli fabryk.

Czym się różniły tamte Dekrety od tego, co zrobił Rząd J. Kaczyńskiego?

Poza tym ustawa ta nie jest sprawidliwa. Narusza prawo równości. Zrównuje lokatorów, którzy za mieszkanie zapłacili kupę forsy z tymi, którzy mają tylko wkład.

Rząd prawo traktuje różnie w zależności od tego jak mu wygodnie. Kiedyś zlikwidowano PGRy, nikt nie pomyślał, by uwłaszczyć ludzi, którzy całe życie pracowali na pegeerowskiej ziemi. Dzisiaj nie mają środków do życia, a dawne pegeerowskie wsie zamieniają się wylegarnie meneli. Po co było myśleć o tych ludziach. Państwo co do ziemi popegeerowskiej miało inne plany. Do dzisiaj ziemie Agencji Rolnej Skarbu Państwa leżą odłogiem i zarastają je chwasty.

Po co nam konstytucja?

Po to, by powoływały się na nią geje i lesbijki. Praktyka wskazuje, że dla władzy liczą się tylko cele dorażne. Nie ważna dla nich zasada, że własność jest święta, nieważna zasada równości. Chyba że chodzi o parady równośći!

Uwłaszczenie – dla lokatora szczęście, dla spółdzielni przykry obowiązek, który z uprzywilejowanego właściciela strąci ją do pozycji administratora.

Mojżesz powiedział: ” Nie kradnij!” Co zaś zrobiła władza uchwalając ustawę o uwłaszczeniu lokatorów spółdzielni mieszkaniowych?

Amen!

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s