Bez kategorii

Pro publico bono…

Czy to jest temat na Pulitzera?

W Polsce od dwóch lat nie obowiązują już książęczkowe dowody osobiste. Na stary dowód nic się nie załatwi, nie udzielą kredytu. Jan K zaniedbał sprawę zmiany dowody. Najpierw mu się nie chciało, a póżniej nie miał ochoty stać w kolejce. Niedawno zapragnął wziąć kredyt w banku. Urzędnik poinformował go, że ma nieaktualny dowód i kredytu nie może mu udzielić. Jest jednak wyjście z sytuacji. Niech wpłaci na rzecz banku 5000 zł, to się bank zastanowi, co można zrobić…

” Czwarta władza”

Komuna to nie były najlepsze czasy dla dziennikarzy. Wiadomo cenzura, zamordyzm, propaganda. Jednakże dziennikarze jakoś sobie radzili. To z czasów Komuny wyrosły prawdziwe sławy dziennikarskie, ludzie o wybitnej charyżmie, o których do tej pory mówi się z uznaniem i szacunkiem.

Mówi się, że za Komuny o niewielu rzeczach można było pisać, jednakże, gdy dziennikarz zajął się sprawą, wnet ją w mik załatwiano. Przykładem może być kwestia wózka dla inwalidy. Wystarczyło, że się opisało sprawę, artykuł trafiał na biurko sekretarza i ten zmuszał właściwego urzędnika do zajęcia się sprawą. Dzisiaj o wózek dla inwalidy może walczyć dwudziestu dziennikarzy, a urzędnik ma to gdzieś. Zresztą w dzisiejszych czasach dziennikarze nie walczą już o wózki inwalidzkie dla kalek…

New Age!

Znamieniem naszych czasów jest instytucja tzw. paparazzich. Zobrazuję to przykładem. Kiedy na początku lat dziewiędziesiątych robiłam wywiad z aktorem, rozmawialiśmy o jego rolach, o jego marzeniach twórczych. Niedawno przyniosłam naczelnej znanego pisma kobiecego wywiad z ze znanym aktorem młodego pokolenia. Napisałam o jego znakomitej roli w nowym, dobrym filmie. Naczelna kazała wywiad wrzucić do kosza, bo się …nie sprzeda. Powiedziała, że słyszała, że ów aktor urządza urodziny w znanej piwiarni. Mam przynieść zdjęcia, jak po pijanemu demoluje lokal.

Ot czasy! Ot obyczaje!

A dziennikarze publicystyczni?

Dziś gonią wyłącznie za sensacją. Ich inteligencja jest ograniczona. Dla sensacji podadzą każdy news, często wyssany z palca, byle się dobrze sprzedał. Popisują się przy tym ignorancją i zupełnym brakiem wiedzy. Dla wielu obecnych dziennikarzy Rosja zatrzymała się na czasach Czernienki. Wierzą w imperializm rosyjski, zieją nienawiścią do wszystkiego co rosyjskie. Nie uzmysławiają sobie, że obecna Rosja to inny kraj i jej stosunki ze światem są inne.

W stosunkach między Indiami i Pakistanem zatrzymali się na roku 1948r. Zresztą większość z nich nie wie nawet, co się wydarzyło w tym roku. Współcześni młodzi dziennikarze nie oglądają już filmu ” Gandhi”.

Jedyną dziennikarką, którą szanuję jest Elżbieta Jaworowicz, ale ona należy do starego pokolenia. Reprezentuje wymierający już typ dziennikarstwa działającego ” pro publico bono”. Wykonuje wspaniłą robotę.

Pani Elżbieto wykonuj dalej swoją pracę! I oby telewizja nie odebrała ci czasu antenowego, by dać go młodym karierowiczom.

Może to, co teraz napiszę, zabrzmi jak pouczania mohera, ale wydaje mi się, że w tym gąszczu miernoty i populizmu rola wyznacznika należy do dziennikarstwa katolickiego.

Może ksiądz nauczy czegoś naszych dziennikarzy?

Może dziennikarze się ockną?

Czy przyszłość polskiego dziennikarstwa można widzieć różowo?

Niech znajdzie na to odpowiedż garstka zapaleńców!!!

Amen!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s