Bez kategorii

” Witaj Zosieńko! Otwórz okienko na …wschodnią stronę!”

Tą piosenką piosenkarz na festiwalu piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu wyśpiewał sobie pierwszą nagrodę.

Jan Pietrzak w kabarecie Pod Egidą żartował, że gdyby nie wiedział, że głupota, to by myślał, że prowokacja…

Wojsko w Polsce było zawsze czymś ważnym. Przed II Wojną Światową służba w armii była nobilitacją. Dla młodej dziewczyny było czymś bardzo ważnym pokazać się na ulicy w towarzystwie oficera polskiej armii. Żołnierz Polski to był ktoś!

Za Komuny też tak było. przynajmniej tak chciała władza. W praktyce było zupełnie inaczej. Młodzi chłopcy wszelkimi środkami bronili się przed pójściem do wojska. Załatwiali sobie nawet ” żółte papiery” by tylko obronić się przed obowiązkową służbą wojskową. Dla nich to były…dwa lata wyjęte z życiorysu.

Coś jednak z przedwojennego sentymentu do wojska pozostało. W Stanie Wojennym ludzie inaczej patrzyli na wojsko a inaczej na ZOMO. Do patroli wojskowych chodzących po ulicach Warszawy / była zima i mróz/ podchodziły kobiety porozmawiać. Przynosiły im gorącą herbatę.

Dla uczczenia polskiej armii ustalone zostało Święto Wojska Polskiego.

Od Lenino …do Berlina!

Za Komuny Dniem Wojska Polskiego zrobiono dzień rocznicy Bitwy pod Lenino. Bitwa pod Lenino była pierwszą bitwą utworzonej w Związku Radzieckim Dywizji Kościuszkowskiej. Bitwa ta nie miała żadnego znaczenia miltarnego, za to pochłonęła masę ofiar. Dziś mówi się, że Stalin wysłał Polaków na tę bitwę celowo, by ich przetrzebić. Do Dywizji Kościuszkowskiej wstępowali młodzi chłopcy z rodzin ziemiańskich, którzy zostali zwolnieni z Syberii, a nie zdążyli do Armii Andersa. Taki nieprawomyślny żołnierz był dla Stalina niewygodny. Za Komuny uroczyście obchodzono dzień 12 pażdziernika. Chodziłam wtedy do podastawówki. Mieliśmy uroczyste apele ze śpiewaniem piosenek i deklamowaniem wierszy. Zapraszało się na lekcje kombatantów, ktorzy opowiadali jak szli do Berlina …Zawsze były dla nich kwiaty.

Dziś ludzie, którzy służyli w armii Berlinga są zapomniani. Mam znajomą, która wstydzi się, że jej ojciec był w tym wojsku. Niepotrzebnie! Przecież ci ludzie tak samo walczyli o wolną Polskę. Ginęli. Należy im się cześć! Większość z nich nie była nawet komunistami…

Cud nad Wisłą!

Od 1989r., czyli w czasach demokracji Świętem Wojska Polskiego jest dzień 15 sierpnia, Święto Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny, rocznica Bitwy Warszawskiej w 1920r. – Cud nad Wisłą!

Na Zachodzie mówi się:

” Polska to dziwny kraj, w którym dobrze pod względem militarnym przeprowadzoną bitwę nazywa się cudem.”

Bitwa Warszawska to triumf Józefa Piłsudskiego czy triumf Najświętszej Marii Panny?

Za Komuny o pogonieniu ‘ niezwyciężonej ” Armii Czerwonej mówiło się półgębkiem albo wcale. Mimo to każde dziecko wiedziało, co znaczy zwrot ” Cud nad Wisłą”. Przynajmniej ja wiedziałam.

W szkole podstawowej moja historyczka słynęła jako nadgorliwa partyjniaczka. Pamiętam lekcje o wejściu Legionów Piłsudskiego w 1918r. do Wilna. Nauczycielka opowiadła, że witało wyludnione miasto i puste ulice. Wtedy wstała koleżanka.

– Moja babcia opowiadała… – Powiedziała. – Że na trasie przejazdu Piłsudskiego wiwatowały tłumy, a kobiety rzucały mu kwiaty pod nogi.

Nauczycielka się zasromała, ale znalazła wyjście z sytuacji.

– Ale to była tylko ludność polska. – Powiedziała.

Koleżanka zmarszczyła brwi niepewnie.

– Dziwne. – Rzekła nie patrząc na nauczycielkę. – Pani mówiła, że w Wilnie ludność polska stanowiła mniejszość, a babcia opowiadała, że Piłsudskiego witały tłumy.

Nauczycielka kazała jej wyjść z klasy. Miała obniżony stopień z historii.

W latach osiemdziesiątych byłam w Ogólniaku. Historia była już poważna!. Moja nauczycielka szczegółowo opowiedziała nam o wojnie polsko – radzieckiej w 1920r. W opisie Bitwy Warszawskiej korzystaliśmy z przedwojennych książek. Znam jednak klasy, w których nauczycielka o cudzie nad Wisłą nawet nie wspomniała, a o wojnie powiedziała, że…to Polska ją wywołała.

Jutro Dzień Wojska Polskiego…

Prezydent odznaczy kombatantów Bitwy Warszawskiej. Mój Dziadek nie doczekał. Virtuti Militari otrzymał jednak przed wojną. Nosił je z dumą. Widziałam je na jego zdjęciu z przedwojennego dowodu osobistego.

Przyszła rewolucja 1945r.

Gdzie się podziało to odznaczenie?

Czy jeszcze kiedyś je odnajdę?

Cud Wniebowstąpienia…

Cud nad Wisłą…

 Ja wierzę w swój Cud…

Wierzę, że odnajdę pamiątki po dziadku!

Amen!!!

1 thought on “” Witaj Zosieńko! Otwórz okienko na …wschodnią stronę!””

  1. Z całym szacunkiem, ale traktowanie bitwy warszawskiej jako triumfu NMP (w dodatku poprzedzone cytatem, który całkowicie temu zaprzecza) jest umniejszaniem geniuszu taktycznego Józefa Piłsudskiego. Jak mamy budować narodową dumę z bohaterów, kiedy na siłę próbujemy wtrącać w historię ingerencje mocy nadprzyrodzonych? Obrona Częstochowy, bitwa warszawska, co jeszcze? Każde osiągnięcie jest sprowadzane do rangi skorzystania z boskiej pomocy, zabierając z grona polskich wiktorii kolejną. Tak nie wolno. Tak się zabija to, o co walczyli. Owszem, Polska to kraj katolicki, ale katolikom nie potrzeba dodatkowej motywacji do wiary. Polakom do wiary w Polskę-owszem. Nauczycielka nie wybiła Pani z głowy polskiego zwycięstwa z 15 sierpnia-sama Pani to robi.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s