Bez kategorii

Najwięcej witaminy…

Niedawno kupowałam w aptece jakiś lek na receptę. Przede mną stała starsza kobieta. Poprosiła o ibufen, bo miewa straszliwe migreny. Aptekarka poradziła jej, by poszła do lekarza, który poradzi jej najlepszy lek na migrenę.
– A po co? – Zapytała się kobieta. – Ibufen jest w telewizji reklamowany jako najlepszy lek przeciwbólowy. Mnie na te słowa ręce opadły, a farmaceutka…nie odezwała się więcej i podała żądany ibufen.
Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą…
W Polsce cała masa leków jest bez recepty za pełną odpłatnością. I tak nierefundowane są witaminy, leki przeciwbólowe, przeciwgrypowe, na zgagę, na zatwardzenie i wiele wiele innych. Wykluczenie leków od sprzedawania na recetę bardzo odciążyło budżet. Te leki są nierefundowane. Skreślenie ich z listy leków refundowanych nie miało żadnych przesłanek medycznych. kierowano się wyłącznie względami ekonomicznymi. A niektóre leki w wolnej sprzedaży są szkodliwe…
Mit witamin.
W Polsce panuje powszechnie pogląd, że witaminy nie szkodzą, można je jeść, ile się chce. Lekarze od dawna nie przepisują witamin na receptę. Co najwyżej któryś, jak ma dobry humor, zasugeruje pacjentowi, by sobie w aptece kupił wybrane witaminy. Szczególnie to jest ważne dla kobiet w ciąży. Przyjęło się uważać, że ciąża wymaga witamin. Półki apteczne biją po oczach różnymi kolorami preparatów witaminowych dla kobiet w ciąży. Aż ciężko wybrać! A lekarz? Tylko sugeruje pacjentce, jakie powinny jeść witaminy. Ta sugestia zaś zależy od tego…przedstawiciel jakiej firmy farmaceutycznej był u tego lekarza i…jaką atrakcyjną wycieczkę zagraniczną mu zaproponował za promowanie danej witaminy.
Czy witaminy nie szkodzą?
Otóż nic błędnego!!! Przedawkowanie witamin jak każdego lekarstwa szkodzi. Moja znajoma dowiedziała się, że ma za dużo potasu. Przez jakiś czas jadła preparat witaminowy zawierający potas, bo lekarz polecający go jej nie poinformował jej, że ów preparat zawiera potas, którego ona ma nadmiar. Nawet witaminy C, uważanej za nieszkodliwą, nie wolno nadużywać, bo jej nadmiar uszkadza nerki.
A Polacy…
Polacy nagminnie nadużywają lekarstw, które kupują bez recepty. Kiedy są przeziębieni, nie idą do lekarza, tylko jedzą gripex, rutinoscorbin, ascalsin. Kiedy im coś strzyknie w kręgosłupie, garściami biorą ibufrofen. Na zgagę pożerają renni. A co na to lekarze? Nic! Lekarze pierwszego kontaktu są szczęśliwi, kiedy pacjent leczy się sam. Kiedy przyjdzie do nich babcia z migreną lub grypą, zbywają ją, polecając jej jeść gripex lub ibufen, A jaka jest afera, kiedy pacjent z grypą domaga się zwolnienia…No, chyba że zapłaci za nie lekarzowi!!!
Reklamy!!!
Firmy farmaceutyczne zwietrzyły biznes. Leki sprzedawane bez recepty można reklamować. W telewizji pełno jest reklam tych medykamentów, a każda zachwala swój produkt. Wprawdzie po reklamie cichaczem podaje się informację, że przed zażyciem należy się skonsultować z lekarzem lub farmaceutom. Ludzie jednak…wierzą w reklamy i…jedzą leki jak cukierki.
Jak firmy farmaceutyczne walczą o zbyt?
Kiedyś czekałam w poczekalni na wizytę u lekarza psychiatry. Przede mną wepchnął się elegancki pan z aktówką tryskający zdrowiem, akwizytor z firmy farmaceutycznej. Tylko jeden lekarz natychmiast go wyprosił, u innych siedział aż pół godziny. Kiedy zaś weszłam do gabinetu, na biurku lekarza leżały ulotki reklamujące nowy lek, a lekarz…polecił mi go jako ” lek najnowszej generacji i najskuteczniejszy na rynku.”
Co ma lekarz z promowania lekarstw?
Oficjalnie nic! Oficjalnie nie można tego nazwać łapówką. Oficjalnie za promowanie swoich produktów firmy farmaceutyczne organizują lekarzom tylko sympozja naukowe, które mają lekarzy dokształcać. Tajemnicą poliszynela jest, że odbywają się one w atrakcyjnych, zagranicznych kurortach. Byłam na jednym takim ” sympozjum naukowym”. Nie miało ono nic wspólnego ze szkoleniem. Za to lekarz pływał w hotelowym basenie i smażył się na plaży dla vipów.
Moim zdaniem to jest łapówka!!!
Ale co my jako pacjenci możemy zrobić, kiedy odpowiednich państwowych organów to nie interesuje?
Musimy uważać, na to co przepisuje nam lekarz i…protestować, kiedy lek jest najdroższy! Są tańsze zamienniki. Jeszcze, bo…Ministerstwo Zdrowia myśli o nie refundowaniu ich jako…zbyt obciążających budżet.
Czyżby firmy farmaceutyczne dotarły i do ministerstwa?
I…nie dajmy się zwariować reklamom!
Leki bez recepty szkodzą…
Zażywajmy je z głową!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s