Bez kategorii

Hans Kloss czyli…kryptonim J-23

W moich latach studenckich, a była to druga połowa lat osiemdziesiątych, komuna jeszcze trwała w najlepsze i nikt nie myślał, że upadnie, mówiło się żartem o agentach SB J-23 czyli jabol rocznik dwudziesty trzeci. I nic dziwnego  większość znanych mi ” donoszczyków” to byli alkoholicy.
Jak to się zaczęło?
W 1979r. w ósmej klasie nasza drużyna harcerska zorganizowała w dniu Święta  Zmarłych kwestę na cmentarzu na rzecz Rodzin Katyńskich. Było bardzo pięknie i spokojnie, a Służby nie interweniowały. Jednakże w parę dni póżniej przed moim domem zatrzymała się milicyjna nyska. Zaproszono mnie na Komendę. W trakcie rozmowy / uprzejmej i grzecznej/ oficer zapytał się:
– Starasz się o przyjęcie do Liceum ogólnokształcącego?
– Tak . – odpowiedziałam jak nigdy nic.
– My wiele możemy, – Powiedział oficer i podsunął mi pod oczy tzw. ” lojalkę”.
Nie bałam się. Pomyślałam nawet, że Komuna musi być już w kiepskiej kondycji, skoro werbują nawet dzieci. Mój umysł pracował jednak na przyspieszonych obrotach. Szybko wykalkulowałam, że współpracując bardziej pomogę ludziom niż trzymając się z dala…od tych problemów. Podpisałam…
Pierwsze efekty…
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Mój wujek otrzymał talon na malucha. Nie było to nic zdrożnego. Wujek był dziennikarzem, samochód był mu potrzebny do pracy, a o talon starał się od kilku lat bezskutecznie.
Pierwsza praca?
Na początku się tym nie przejmowałam. Traktowałam to jak zabawę. Od czasu do czasu napisałam donos na samą siebie lub na jakieś wyimaginowane osoby. Zarobione pieniądze traktowałam jako kieszonkowe. Przełożonym jednak…moje donosy się podobały. Doszli do wniosku, że…rozwikłałam jakąś siatkę ” wrogów klasowych” i…awansowałam na agenta.
” Dzisiaj o godzinie 24 Rada Państwa z godnie z Konstytucją ogłosiła na terenie całego kraju Stan Wojenny…”
Nastał 13 grudnia 1981r i zabawa się skończyła. Trzeba było w przyśpieszonym tempie dorosnąć. I stało się!!1
Zostałam oficjalnie przyjęta do wywiadu nielegalnej już Solidarności. Głęboko mnie zakonspirowano. Otrzymałam pseudonim i kryptonim. Razem z moim szefem w opozycji w szeregach służby bezpieczeństwa, był to oficjalnie strażak. Zrobiliśmy dużo dla działaczy opozycji w Polsce i nie tylko. Współpracowaliśmy z demokratyczną opozycją w radzieckiej KGB. Polskie służby specjalne były tak zadowolone z mojej działalności, że zostałam mianowana oficerem i wysłano mnie na szkolenie do Moskwy.
Nasze osiągnięcia…
Lista naszych osiągnięć jest duża i datuje się już od pierwszych dni Stanu Wojennego. Wiele działaczy ostrzegliśmy przez co uniknęli aresztowania. Zapobiegliśmy wielu akcjom SB przeciwko nielegalnej wtedy opozycji, a służby specjalne w Stanie Wojennym pracowały pełną parą i prace nad rozpracowywaniem opozycji szły pełną parą. To myśmy zdobyli dzięki przyjaciołom w radzieckiej kGB dokumenty dotyczące wprowadzenia Stanu Wojennego w Polsce, które płk Kukliński wywiózł do Stanów Zjednoczonych.
Porażki?
Ale nie wszystko się nam udało! Nie udało nam się zapobiec wprowadzeniu Stanu Wojennego. Nie zapobiegliśmy polowaniu na ludzi w Lubinie w dniu 30 sierpnia 1982r. W końcu, co było naszą największą klęską, nie udało nam się zapobiec zabójstwu księdza Popiełuszki. Na usprawiedliwienie dodam, że udało nam się doprowadzić do osądzenia i skazania sprawców.
Kiedy koniec?
Czy praca agenta kiedyś się kończy? Opozycja wygrała. Wałęsa w pięknym stylu rozgromił Alfreda Miodowicza w debacie i jego wizję komunistycznych związków zawodowych. Póżniej była Magdalenka i pierwsze częściowo wolne wybory i…całkowita wygrana opozycji. Rozpadł się Związek Radziecki. W Polsce narodziła się wolność i demokracja. Służby Specjalne odeszły do historii.
Czy jednak naprawdę?
Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że Rzeczpospolita powstała na skutek zmowy opozycji ze…służbami bezpieczeństwa. Uparcie twierdzi, a przed każdymi wyborami sprawa wypływa, że byli sbecy porobili pieniądze i nadal rządzą krajem. Modne hasło wyborów to…patriotyzm. Nie potrafią tylko wskazać, kto…jest tym ” trzymającym władzę ubekiem”.
Ja ze swoich doświadczeń wiem, że byli aktywni niegdyś ” donoszczyki” to biedni, chorzy ludzie na rentach. A oficerom zabrano nawet część emerytur.
Jeśli nawet na początku lat dziewięćdziesiątych byli ubecy zakładali tzw. spółki nomenklaturowe, to dziś po nich nie ma śladu. Pobankrutowały już dawno
Zgodnie z moją wiedzą większość agentów to byli prymitywni ludzie, którzy…potrafili jedynie napisać donos, że żona sąsiada kupiła sobie futro.
Zbliżają się wybory.
Mój szef z wywiadu tradycyjnie już kandyduje do sejmu i pewnie będzie rządził, bo…jego partia jest zawsze języczkiem u wagi i rządzi bez względu czy wygra prawica czy lewica.
Nie dajmy się nagonce!
Wybierzmy mądrze i…
…Przebaczmy!
W końcu liczy się to, co człowiek prezentuje sobą obecnie…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s